Anja78
matka superstar
pieknie zdjecia Pumi, zslicznie wygladaliscie no i cala rodzinka w komplecie, fajnie.
u mnie chrzciny a raczej ich brak staly sie koscia niezgody.
bo chociaz lukasz zaprzecza ,ze tak nie jest ja wiem ,ze jest inaczej i jest problem.
skoro ja jest agnostykiem a lukasz nie praktykujacy to nie bedziey chrzcic dziecka dla jednego dnia kmuni i dla jednej babci
bo to obludna, trzeba byc konsekwentnym i jezeli sie chrzci trzeba w tej religii dziecko wychowac.
wiec mama lukasza, bardzo wierzaca, zamiast zaakceptowac fakt,ze jest jak jest, zani sie dowiedziala, to wszystko git i jak bylam w ciazy, to zrobilam kolacje dla calej lukasza rodziny i mojej mamy....
niestety dla mnie jest to nie do pomyslenia, zadnwytlumaczeniaa, a to przeziebienie ..a to to,teraz lukasz mowi,ze mama odwiedza babacie, bo ta mozen NIEDLUGO umrzec





powidziala,ze przyjedzie(lukasz ja przywiezie) w sobote, upieklam mufinki, ubralam mala w sukieneczke - niestety
a widziala JEDYNA nuczke 3 razy, mieszkajac 10min od nas
nie pyat sie lukasza czy w czyms nie pomoc, jutro idziemy na koncert i moja mam przyjezdza i musi nocowac bo mieszka 30km od gdanska.jej sasiadka musi wpuscic/wypuscic do domu psa
jestem wsciekla, gdzie ta tolernacja ktorej polakow (probowal) nauczyc JP2, jasne lepiej nie chrzczonej wnuczki i jej matki nie widywac wcale!
macie mozej jakas rade, bo mi szkoda lukasza, pop..sytuacja
u mnie chrzciny a raczej ich brak staly sie koscia niezgody.
bo chociaz lukasz zaprzecza ,ze tak nie jest ja wiem ,ze jest inaczej i jest problem.
skoro ja jest agnostykiem a lukasz nie praktykujacy to nie bedziey chrzcic dziecka dla jednego dnia kmuni i dla jednej babci
bo to obludna, trzeba byc konsekwentnym i jezeli sie chrzci trzeba w tej religii dziecko wychowac.wiec mama lukasza, bardzo wierzaca, zamiast zaakceptowac fakt,ze jest jak jest, zani sie dowiedziala, to wszystko git i jak bylam w ciazy, to zrobilam kolacje dla calej lukasza rodziny i mojej mamy....
niestety dla mnie jest to nie do pomyslenia, zadnwytlumaczeniaa, a to przeziebienie ..a to to,teraz lukasz mowi,ze mama odwiedza babacie, bo ta mozen NIEDLUGO umrzec






powidziala,ze przyjedzie(lukasz ja przywiezie) w sobote, upieklam mufinki, ubralam mala w sukieneczke - niestety

a widziala JEDYNA nuczke 3 razy, mieszkajac 10min od nas
nie pyat sie lukasza czy w czyms nie pomoc, jutro idziemy na koncert i moja mam przyjezdza i musi nocowac bo mieszka 30km od gdanska.jej sasiadka musi wpuscic/wypuscic do domu psa
jestem wsciekla, gdzie ta tolernacja ktorej polakow (probowal) nauczyc JP2, jasne lepiej nie chrzczonej wnuczki i jej matki nie widywac wcale!
macie mozej jakas rade, bo mi szkoda lukasza, pop..sytuacja





