reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
agnieszka dzięki za wytłumaczenie,a swoją drogą to ta trzydniówka to okropna sprawa..
z tym przekłuwaniem uszu to naprawde wstrzymajcie,bo nie osądzając nikogo,ale to tez jest po to zeby chyba troche wzbudzać zachwyt u ciotek, babć i wogóle,bo przecież każdy jest zachwycony jak widzi taka maleńką dzidzię ze złotymi kolczykami... może niedługo już zaczniemy im bransoletki i łańcuszki zakładać;-)
wiem że te kolczyki to fajna sprawa,ale nie za wczesnie..
przewaznie nasze dzieciaczki spią na boczku wiec chcac nie chcac przygniatają troszkę te uszka i jak sa tam kolczyki to napewno sie troche odduszają,więc to tak naprawde jest niepotrzebne:no:
 
reklama
Kacperek też podkurcza juz nóżki tyłeczek do góry maksymalnie i robi tak jak slimak do przodu, do przpdu tylek i do przodu tyłek i do przpdu hihihhi trzeba teraz mardzo uważac bo jak go tylko na łózku połeże to czasami całe przepełznie!
Domini tez tak zaczyna robic:tak:
Wyniki genetyczne beda za miesiac- ale genetyk po wnikliwym obejrzeniu0 stwierdzil ze syndrom downa raczej nie zauwazalny:tak:
Esti- wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!
 
i widzisz pumi trzeba bylo sie tak martwic ??? a tych lekarzy co ci tyle chrob nawymyslali to do sadu z nimi !!!! barany jeden pospolite kto m pozwolil wogole byc lekarzami !!!! banda kretynow!!!! no i widzisz muwilismy ze wszystko bedzie dobrze nic sie nie martw.
 
pumi wiedzialam ze bedzie dobrze
ja na szczepienia za tydz ciekawe ile warzy Karol ale u nas trzeba poprosic zeby zwazyli dziecko sami nie waza o mierzeniu glowy czy czegokolwiek nie ma mowy dobrze ze wogle szczepia :confused:
frodo masz co przytulac:-)
 
helenko u nas tez nie mierzą, tylko ważą dziecko:baffled:
ale ogólnie nie narzekam na nasze piegniarki bo sa mile i wogóle zagadują do małej i sie do niej śmieją,a ta moja maluda jest taka otwarta ze sie do wszystkich śmieje i cieszy-ale po szczepieniu juz nie jest taka wesoła:-D patrzy tak na nie jakby chciala je wzrokiem zabić, my do nastepnego szczepienia dopiero za 3 tygodnie idziemy..... brrrrrrrrr:crazy:
 
cześć laseczki,
w końcu dorwałam się do komputera, bo odkąd S jest to wiecznie siedzi na tym durnym allegro :wściekła/y: wczoraj mieliśmy cudowny dzień, S przygotował dla mnie kolację - chyba po raz pierwszy od 4lat!! :szok: i to sam z siebie, nawet nic mu nie mówiłam!! potem mieliśmy baaaaardzo udany wieczór, a dziś rano - znowuż sensacje... 5.30, karmie małą, nagle strasznie brzuch zaczął mnie boleć, odstawiłam Martyśkę, poszłam do kibelka, to co nie wyszło dołem to poszło górą - znowu!! S mnie nastraszył że skoro wymiotuję to może w ciąży jestem.... :szok: powiedzcie że nie jestem!! przecież to niemożliwe...
dziś idziemy odebrać obraczki i do knajpy ostatecznie zapłacić i już będzie wszystko do śłubu przygotowane!! :laugh2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry