Hej!!!
Na początku gratuluje wszystkim dziecią nowych umiejętności i ząbków



My mamy drugą serie zastrzyków tym razem innych








Tamte pomogły chwilowo, bo dziś w nocy mała miała gorączkę 39 stopni



Dałam jej nurofen, pomogło ale obudziła się z głodu, to daliśmy am, zjadła i kaszleć zaczęła, cała kasza wylądowała na mnie

W końcu mała usnęła o 4 na moich rękach i tak spała do rana, biedactwo kochane. Byliśmy w przychodni rano, oskrzela czyste, ale gardło czerwone i ropne. Wkurzyłam się tylko w przychodni, jakaś baba się władowała przed nas do lekarza, bo ona ze służby zdrowia, stara prukwa







, siedziała aż godzinę, pielęgniarka ją pogoniła, bo się zrobiła kolejka na 30 osób. Dzisiaj miał dyżur tylko jeden lekarz i przyjmował i dzieci i dorosłych, na dodatek było pełno dzieciaków z ospą





Jak mi mała ospe złapie to nie ręcze!!!
Padam już ze zmęczenia, mała całydzień tylko na rękach i tylko u mamy. Teraz śpi, 5 raz dzisiaj

.
Jutro miała być impreze z okazji roczku, odwołałam. Szwagierka męża się obraziła, bo we wtorek do Niemiec jedzie, powiedziałam że trudno, zdrowie małej ważniejsze. Przed chwilą dowiedziałam się, że i tak będą jutro goście bo przyjeżdza ciocia męża, z córką i jej nowym mężem (nowym bo 5). No i chyba wejdą na chwile dać małej prezęt, wolałabym aby nie przychodzili.