pawimi
potrojna mamusia
no tak, z wypowidzia pediatry moge sie tu zgodzic poniewaz fakt jak dziecko ma rozwijac aparat mowy i swoje slownictwo jesli non stop ma cos w ustach. To tak jakby doroslemu kazano nauczyc sie obcego jezyka rownoczesnie wkladajac knebel w usta. Mysle ze wszystko co z nadmiarem w pewnym sensie bedzie szkodzic. Moj maly nie potrafi zalapac konceptu slomki chociaz probowal ...przeciez oli pije napoje ze slomka to ten tez chcial ale jakos mu to nie wychodzi. Zdecydowanie woli niekapki. Zreszta z tego co pamietam to oli tez dlugo nie potrafil, najwyrazniej kiepska ze mnie nauczycielka 

cwaniak pokazal palcem ktore i babcia mu kupila heheh - zazyczyl sobie taki sam autobus jak ma wujek (jest na fotkach) i jeszcze jedno :-)
;-)Dochodzi tez seplenienie do tego.
Ale jakoś przetrwamy. Także czeka nas ze 2 tyg myślę , jak nie więcej, siedzenia w domu 

