reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Agni ślicznie mała chodzi:-D
Ja dziś byłam na zakupach chciałam kupić sobie i mężowi kurtki, oraz spódnicę. Znalazłam jedną spódnicę za 150zł:szok::szok:, a kurtek zero.Pogoda okropna może w piątek na targ do głogowa pojedziemy, tam zawsze coś się kupi.
Pogoda wkurza nas na maxa świeci słonko ale okropnie wieje, głowę może urwać:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
no to ja was troche powkurzam na poczatek....u mnie wczoraj w najcieplejszym momencie po poludniu bylo 24 stopnie w cieniu :) sloneczko pelna geba i moje najmlodsze dziecko bylo prawie caly dzionek na podworku na kilku spacerkach w spodenecznkach i krotkim rekawku! Dzis jest chlodniej bo tylko 15 stopni bo pochmurnie bez ceiplutkiego sloneczka ale przynajmniej nie ma mowy o zadnym sniegu!
ja sztucznych witamin dzieciom nie podaje, kaszki maja wszystkie witaminy, plus jesli podajecie mleko modifikowane to ono tez ma wszystko, podobnie deserki ze sloiczkow, zreszta nie ma potrzeby podawania zdrowym dzieciom syntetycznych witamin, to wszystko tylko jedna wielka propaganda marketingowa a one i tak sie dobrze nie wchlaniaja poza tym nadmiar moze dokonac wiele szkody.
 
Pawimi podeślij nam trochę tego ciepełka.U nas wieje że głowę może urwać.
Ja też nie daję żadnych dodatkowych witamin.Mały je dużo warzyw i owoców i pije mleko modyfikowane więc myślę że mu wystarczy.
 
Z tym tranem to też nie jest tak hop siup, owszem, zawiera te dobre omega i D3, ale to jest tłuszcz i bardzo obciąża wątrobę. Dlatego zalecane jest przeprowadzanie 'kuracji' np 2-3 tygodniowych i potem przerwa. Ja tak podaję małej. A tak normalnie to tylko D3 dostaje. :-) Zaraz jedziemy na zastrzyk, brrr...
 
podawanie tranu skonsultowałam oczywiscie z pediatra i wiem, że oprócz kwasów tłuszczowych zawiera witaminy A i D które mozna łatwo przedawkować, dlatego tran podaję tylko w okresie jesienno-zimowym gdzie jest mniej słońca i mniej sie przebywa na dworze zeby nie przedawkowac wit.D.
 
reklama
Julka juz śpi. Dziś szybko padła, bo żeśmy wieczorkiem ją wymęczyli. Jutro jadę na cały dziń do rodziców, więc troszkę odpocznę. Moze na jakieś zakupy się wyrwę?? :tak: Znów rozpieszczą wnusię:-(. Moja mama jest nieroeformowalna. Naprawdę niewiele do niej dociera jak proszę żeby np nie dawała słodyczy przed obiadem, albo nie dawała nowych zabaweki szalonych atrakcji przed posiłkiem czy spaniem, bo później cięzko ją wyciszyć i uspokoić. Zawsze słyszę odpowiedź "no przecież nic się nie stanie....., babcia wie lepiej......, u babci wszystko można....., wszystkiego jej zabraniasz....." Nie rozumie ze moje dziecko ma jakieś przyzwyczajenia czy rytuały, i należy je szanować. I uszanować to jak wiele pracy włożyłyśmy zeby ładnie jeść czy spać. Efekt tego taki że julka rokojarzona zamiast zupy czy obiadu zjada na dywanie parówki lub jajecznicę.:wściekła/y:
Eh z babciami, są kochane, tylko strasznie uparte
To se ponarzekałam, sorki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry