reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Frofo aj piore w proszku Jelp i płynie do płukania Jelp. Ciuszki piore w takiej temperatucze jaka jest podana na metce, w wiekszej bawełna moze sie skurczyć, pieluchy w 90 st ale podobno wystarczy 60, pościel też 60 st i wszystko piore w pralce nawet sweterki dla Davida.
 
reklama
Frodo- ja kupiłam Jelpa po konsultacji z połozną. Podobno mozna kupic cos tanszego ale bede zmieniac jak dziecku nic sie nie bedzie działo
Dzidzia- ciesze sie ze w koncu udało Ci sie kupic wiekszosc rzezcy dla Julka. Jeszcze tylko wozek i masz juz chyba wsjo:-)
Co do opieki ginekologa- to ja sie ciesze ze za kazdym razem zaglada we mnie;-)Przynajmniej mam pewnosc ze sprawdza co sie dzieje. Moze i polozna jest okej ale ja jakos jestem zadowlona z tego ze mam opieke ginekologiczna:-D
 
ja piore wszystko w pralce, moja babcia musiala wszystko prac recznie albo w rzece:-(wiec ja skorzystam juz z pralki jesli mozna:-Dubranka 56 bede prala w platkach mydlanych 60C i prasowala, reszte ubran w loveli,jelp lub plynie bobas,podwojne plukanie ale juz bez prasowania.Nie prasuje dla siebie ani dla Lukiego bo nie lubie wiec nie bede prasowac dla dziecka, tylko te na pierwsze 2-3tygodnie:confused:potem mi sie pewnie znudzi, wszystkich bakterii nie da wyprasowac a od bakterii na ubraniach sie nie choruje. Moze mam takie laickie podejscie bo podrozowalam i wierzcie mi dzieciaki w meksyku czy azjii lataja nagie albo w bardzo brudnych szmatkach.
 
Anja, widzę że masz bardzo praktyczne podejście. To pozwala mi odetchnąć, bo ja tez nie cierpię prasować. Poza jakimiś wyjątkowymi kreacjami i koszulami Mążusia do pracy nie prasuję niczego:no:. Na początku pewnie Fikołkowi trochę poprasuję, zwłaszcza to co nowe lub spadkowe i dawno nie używane. I tez myślałam o początkowym praniu w płatkach mydlanych. Tylko szkoda że nie będzie tak ładnie pachniało:dry:
 
Tak wlasnie myslalam ze wywolam moim postem maly problem.
Albiniec ja nie napisalam ze w Anglii dzieci rodza sie zdrowsze tylko ze mniej choruja.
A opieka taka juz jest niestety,krew,mocz,waga,cisnienie,2 usg i to wszystko. A jesli chodzi o lekarza ginekologa to tylko na emergency z krwawieniami. I nie wierze ze ktos mial lepiej,chyba ze u prywatnego lekarza gdzie za usg placi sie okolo 200 funtow. Dlatego niedawno bylam w Polsce i zrobilam sobie wszelkie mozliwe badania.
Poza tym to co napisalam nie jest powodem do tego zeby na mnie tak naskakiwac. Ja po prostu pisze jak jest. Tu zeby sie dostac do lekarza specjalisty trzeba sie porzadnie nameczyc.
 
moja ciaze odpukac:tak:moglby prowadzic rownie dobrze weterynarz albo dentysta.
w szwecji jest JEDNA wizyta u lekarza jezeli kobieta jest ponizej 35r.zycia, nikt nie chodzi do szkoly rodzenia ani nie robi USG, full naturalle, ciaza to nie choroba
 
Kama ale kto na Ciebie naskoczył?? Nie tylko ja napisałam, ze jak nic sie nie dzieje to nie znaczy, ze jest ok. Pewnie, ze fajnie iz jestes zadowolona z opieki ja wole jednak ginekologa - położnika niz samą położna. Połozna jest super do porodu a lekarza wolę do badan, bo ty nie poczujesz czy ci sie szyjka skraca a czasem zapalenie pochwy przechodzi bez objawowo a zawsze cos moze być.
 
No to niezła jazda!!
Ja bym nie wytrzymała bez kontaktu z lekarzem czy USG:no:
Jestem tak bardzo ciekawa tego co się ze mną dzieje, jak wygląda dzidziol, że nie wytrzymała bym z taką opieką:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry