reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Zmiana wydzieliny z pochwy w ostatnich tygodniach ciąży.
DEFINICJA
Fizjologiczne zmiany wydzieliny pochwowej pojawiające się tuż przed porodem.

OBJAWY I PRZEBIEG
Wydzielina pochwowa w czasie ciąży staje się gęstsza i obfitsza, a w szyjce macicy formuje się tzw. czop śluzowy. Jest to „korek” ze śluzu zamykający szyjkę, który zabezpiecza wnętrze macicy przed wtargnięciem drobnoustrojów chorobotwórczych wywołujących wiele różnych infekcji. Około 1-2 tygodnie przed porodem szyjka macicy zaczyna przygotowywać się do porodu. Pod wpływem jej skracania i rozwierania czop śluzowy wypada. Obserwuje się wówczas śluzową, bezzapachową, wydzielinę pochwową. Jest ona najczęściej podbarwiona krwią, dochodzi bowiem do rozerwania drobnych naczyń krwionośnych szyjki macicy, która w ostatnich tygodniach przed porodem jest znacznie bardziej rozpulchniona i przekrwiona. Jest to objaw zwiastujący rychły poród. Odejście czopu śluzowego może nastąpić na 1-2 tygodnie, kilka dni lub godzin przed porodem. Jeżeli wydzielina z pochwy staje się nagle wodnista może to świadczyć o pęknięciu pęcherza płodowego i sączeniu się płynu owodniowego. Zbyt duża ilość krwi w wydzielinie może być wynikiem różnych niebezpiecznych powikłań ciążowych, np. odklejania się łożyska, zagrażających życiu dziecka. Zmiany wyglądu i zapachu wydzieliny mogą być również objawem infekcji dróg rodnych.

WEZWIJ LEKARZA, GDY...
Jeżeli nastąpi nagła zmiana wydzieliny pochwowej należy skonsultować się z lekarzem. Najczęściej, zmiana następująca pod koniec ciąży związana jest z odchodzeniem czopu śluzowego, jednakże stwierdzić to musi wyłącznie lekarz.

LECZENIE DOMOWE
Odejście czopu śluzowego bez innych objawów rozpoczynającego się porodu nie jest wskazaniem do natychmiastowego udania się do szpitala. Należy jednak udać się do lekarza prowadzącego w celu przeprowadzenia badania określającego stan szyjki macicy i dokładnego określenia rodzaju wydzieliny
 
reklama
o jesoo albiniec ale mnie nastraszyłas ale u mnie nie ma krwi ta wydzielina jest bez zapachu i biała we wtorek byłam u gina i wszysko dobrze było ale chyba zadzwonie
 
Donia no nie przesadzaj czym tu sie mogłaś wystraszyć. Skoro jest tu info, ze taka wydzielina, którą teraz ci leci od 2 dni to normalny objaw ciaży. Przecież nie mowisz, ze ci cos odchodzi z krwią, co by znaczyło, ze schodzi ci czop, wiec luzik.
 
Donia nie martw sie-tez mam od paru dni takie uplawy.Tylko,ze ja ze wzgledu na termin rozpoczelam od razu nerwowe przygladanie sie,badanie i analizowanie sytuacji :-D Czy to nie czop.Niby on moze odejsc tydzien albo 2 przed porodem....Ale polozne nam mowily na szkole rodzenia,ze najczesciej odchodzi 4-5 dni przed akcja porodowa....No i wlasnie dlatego od razu wzielam sprawe pod lupe,telefon do doktorka i pelen spokoj wreszcie :D bedzie dobrze!Ja sie na razie swietnie czuje.na razie sie nie rozdwajam.
 
o kurcze wy mnie nie straszcie.:szok::szok:
ja mam do terminu jeszcze 2 miesiące.
a też od jakiegoś czasu obserwuje bardziej wilgotne środowisko w pochwie.
byłam u gina i nic nie stwierdził, ale tez nie powiedział nic o żadnym czopie.
mam nadzieje, ze to nie czop, bo jeszcze nie jestem gotowa do porodu, chociażby z braku potrzebnych akcesoriów, bo psychicznie to jak najbardziej.:tak:
 
Ja zadzwoniłam do gina dla pewnosci powiedział ze nie ma czym sie stresowac to normalne w ostatnim etapie ciazy
Ale jak tak piszemy o tym czopie to przy pierwszej ciazy miałam lekkie krwawienie 3 tygodnie przed teraz mi sie przypomniało
 
ja bym mogła juz urodzić pod warunkiem, ze z Dawidkiem teraz byłoby dobrze. kurcak.gif
 
reklama
Znalezione w necie :)
>
> Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wkur wiłem jak nigdy!
> Muszę odreagować.
> Sorry za błędy i ogólny chaos, ale mam to w du pie. Niech to ch uj!
> **** ny dr Oetker! No co mnie ku rwa podkusiło, żeby kupić
> budyń z tej zaje banej firmy? Siedziałem sobie w domu, czytałem to
> i tamto, aż mnie nagle złapała ochota na budyń. A z pięć lat już
> tego gówn a nie jadłem. No i się wziąłem ubrałem, pobiegłem do
> sklepu.
> -Poproszę budyń.
> -Proszę. Dziękuję. Szybki powrót do domu. Na opakowaniu napisane,
> że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla, bla. Zrobiłem jak
> kazali. I co? I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie
> da jeść.
> Jak te piep rzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i
> jeszcze chwalić się nową recepturą? Mam tego dość. Dość jeb anej
> demokracji, kapitalizmu i całego tego ścierwa, które weszło do nas
> po '89. Chce takich budyniów jak za komuny! W brzydkich
> opakowaniach, ale gęstych z takimi wkurwia jącymi grudkami! I
> kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak moja
> znajoma PIŁA kisiel! Jak ku rwa można pić kisiel? Czy nasze dzieci
> już nie będą pamiętały, że to należy
> wyjadać łyżeczką, do której
> wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać? Kto mi zabrał
> szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one przeszkadzały? I
> mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo były prawdziwe!
>
>
> A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest "świeże"
> co to ku rwa za mleko? A dzieci myślą, że to mleczarnia mleko daje a krowa
> jest fioletowa. A te butelki takie fajne kapsle miały, skoble do
> strzelania w dupę się z nich robiło!... A gumki się z szelek
> wyciągało. Gdzie teraz takie szelki?
>
>
> Dlaczego teraz nawet wafelki prince polo
> są w tych cudnych opakowaniach zachowujących świeżość przez pięćset
> lat?
> Ja chce wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i
> Mulatków!
> Jaki dziad skur wił się zachodnią technologią, dzięki której teraz
> wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś,
> trzeba je gryźć było, tak normalnie jak ludzie!? No pytam sie, no!
> Pierdo lę mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować
> się, na jaki mam ochotę! Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i
> wszyscy byli szczęśliwi,
> a jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra.
> Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, kur wa, nie tak
> jak w waszych pierdolonych sklepach, napompowane powietrzem kruche
> gówna.
> Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z
> prawdziwym masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do
> rozsmarowania! O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a
> jak była, to taka chu jowa, chyba Palma się nazywała. Wielkie
> pier dolone koncerny wyje bały na amen z rynku moją ukochaną
> oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez pięć
> godzin miałem czerwoną. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w
> proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, Bo służyła do
> wyjadania oblizanym palcem. Nawet ukochane parówki mi zaj ebali,
> dziś już nie robi się takich dobrych jak kiedyś...
> W telewizji były dwa kanały, na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto
> kanałów i też nic nie ma.
>
>
> Możemy wpie rdalać pomarańcze, banany i
> mandarynki, a kiedyś jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to
> cię szefem nazywali. Fast foodów też nie bylo i każdy żywił się w
> drewnianych budach i żarlismy z aluminiowych talerzy i jakoś nikt
> sraczki nie dostał, a śmieci wokoło nie było bo nie było zasranych
> jednorazówek. A jak chcieliśmy ameryki to żywiliśmy się
> zapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na
> metalowe pale. Buła, parówa, musztarda!
> Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
> S pie rdalaj zas rana ameryko. A taką ku rwa miałem ochotę na budyń
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry