reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja wiem ze mozna ale jak kiedys powiedzialam ze wzielam to na mnie wszyscy skoczyli-wiec wole sie po prostu ukrywac. to druga ktora wzielam w tej ciazy. mam nadzieje ze wiecje ich nie bede potrzebowac.
ja po poronieniu sie boje wiec wole nie czuc tych skurczy niz sie zaczac stresowac.
u mnie jest godzina 3:30 a ja nadal w szlafroku od rana biegam. musze sie wreszcie przebrac i isc po jakis obiad bo trzeba tescia ladnie nakarmic-hihih
a gdzie lecisz Donia? moze mnie zabierzesz ze soba? hihih
 
reklama
Lece do irlandii do meza wreszcie :-ppumi pakuj siebardzo chetnie cie zabiore przynajmniej nie bede sie nudziła a jutro ide na usg genetyczne i troszke mam stracha zeby tylko wszysko było dobrze
 
nie masz sie co stresowac bo wszystkie sie denerwuja przed tym badaniem a potem oddychaja z ulga. szkoda stresowac dzidzie a ona sie tam na pewno dobrze ma u ciebie w brzusiu.
Donia wpadnij do Nowego Yorku-masz prawie po drodze do Irlandii-no moze male kolo zrobisz.jak dlugo zabawisz u meza?
ja ide po obiad poki mam przerwe w zyganku bo potem sie juz nigdzie z domu nie rusze-chyba ze wezme muszle pod pache
 
witam :) wiecie co z tymi przesądami to mnie wszyscy zaczynaja wkurzać. Ja w sobotę byłam u fryzjera i nie sądze by miało to jakiś wpływ na Dziubatka. W końcu dziecko - a raczej jego charakter, osobowość i inne sprawki zaczynaja się kształtowac w chwili poczęcia. Nie sądzę by obcinanie włosów miało wpływ na rozumek mojego maluszka :-) - chyba mu go nie odebrałam?
Pumi biedactwo jeszcze troszkę się pomęczysz i będzie ok. Poczujesz sie zdecydowanie lepiej :-)
Donia czy to znaczy że nie będzie Cię z nami?? :-(
 
Donia-dlaczego????????????? nie rob nam tego!!!!!:-(
zartuje oczywiscie-szkoda ze cie nie bedzie-moze znajdziesz gdzies kafejke inetrnetowa i nas odwiedzisz?
wiecie co? ledwo zdazylam z zakupami do domu tak mnie po drodze ciagnelo-czemu sie tak teraz nasila? kurcze powinno byc coraz mniej
 
jak gdzies znajde kafejke to oczywiscie przyjde do was ale jakos nie mam natchnienia zeby jechac z jednej strony sie ciesze a z drugiej hmm siedziałabym z dupa w domu
 
ale jakby na to nie spojrzec to masz fajnie-zawsze cos innego niz 4 sciany. ja coraz bardziej jestem uwieziona w mieszkanku przez te ciazowe niedogodnosci. wczoraj na lotnisku polecialam do toalety ale jak mam swiadomosc ze z kazdej strony mnie slychac to mam zachamowania. dzis korzystam poki tescia nie ma bo potem sie bede krepowac bo ogdlosy nie naleza do najprzyjemniejszych. musze dzis jechac zaplacic kase dziewczynie ktora dla mnie pracuje ale cos mi sie wydaje ze moj misio pojedzie do niej sam. kompletny paraliz zycia towarzyskiego. ale szczerze sie przyznam ze nie mam jakis zali czy pretensji z tego powodu-wrecz przeciwnie-ciesze sie bo wiem ze moja fasolka zyje skoro sie tak buntuje:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry