reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Sylka...widze, że mamy tensam termin na ostatniego stycznia :-p
Też czuje sie niestety zmęczona...jeszcze przed Sylwestrem biegałam, sprzatałam, nawet w pracy dziewczyny odwiedzałam...a teraz jak pomyśle by iśc do przychodni 300m dalej...to wrrr...mam kurwiki w oczkach:dry: napewno częsciowo to zmęczenie moje spowodowane brzuszkiem...teraz powiększył się dwa razy od grudnia...byle tylko wytrwać jeszcze w najgorszym wypadku te 2-3 tygodnie...:cool2:
 
reklama
Paulinek tylko jak o tym nie myślec ja mi lekarze w 36 tc powiedzieli, ze nie doczekam 40 tyg i urodze wczesniej to sie nastwiłam jak ta głupia. Zresztą to nie sposob teraz o tym nie myslec bo im szybciej sie termin zbliża tym bardziej stresik, co sie dzieje. Pewnie, nic sie nie dzieje złego bo Dawid czeka na swoj czas ale, wiadomo, ze nam teraz hormony szaleją i nie do powstrzymania to jest.
Nie pomagają mi ani cwiczenia, anie włazenie na 9 pietro (kuźwa nawet zadyszki nie miałam ani zakwasów), sex, sprzatanie - no po prostu nic.
Najzabawniejsze jest to, ze ja jestem z taka ciążą, której na początku dawali 30% szans na dotrwanie a potem, ze od 28 tyg. bedą podawac sterydy bo nie dotrwam do 33 tyg. i widzidzie co sie stało ;-).

Girly jeżeli chodzi o szejka to ja ost raz piłam dokładnie w 98 roku. Pamietam bo byłam z siostrą a w muszelce tzn na Shelu była bomba. To zaraz obok Magdonaldsa jest.:-p
 
Dziuba ktg mam prywatnie u gina, niebeda Ciebie trzymac bo nie ma miejsc w szpitalu,zrobia ktg i do domu( raczej) normalnie moze sie urodzic 10dni po terminie, a lezec w szpitalu, po co? No nie wiem, zalezy to od twojego lekarza prowadzacego:baffled:
ja do 18 postanowilam sie nie stresowac i korzustac z "zycia egoistki"- jeszcze 9 dni beztroski:cool:
 
Albi...powinnaś mieć teraz wyrzuty sumienia...bo wspomniałas o szejkusiu i kur...kminie jakby go tu zdobyć...że też nie jest 13...wtedy brat mojego M by mnie zawiozł...a teraz to nawet on już w pracy....:errr:

Kupiłam sobie przed chwilą Danon mleko czekoladowe...ale to tylko maleńka namiastka...Boże ale mi mózg pracuje...:-p
 
Albi, kup wielką pakę zapałek, rozsyp po mieszkaniu i zbieraj jedna po drugiej, po każdą musisz sie schylać osobno! ja stosuje od rana... i jak na razie tylko mnie kręgosłup boli :baffled:

Anja, ja się łudzę że jak tam pójdę i będzie moja ginek na dyżurze to mi wywoła już, a że miejsc nie ma to wiem, normalnie sie boje że jak coś naprawde zacznie się dziać to pojadę do szpitala a tam mnie odeślą gdzieś :szok:
 
tak mi się myśli ale może czasem.....................

właśnie dzwoniła koleżanka ze szpitala , umówiła mnie jutro na KTG:-D:-D:-):-):-)

ale super jak to dobrze w tych niepewnych czasach ( tu służba zdrowia) mieć kogoś zanjomego
 
reklama
Girly dokladnie, musimy myslec pozytywnie. Mam nadzieje ze sie nie pomylili co do plci naszych maluszkow, bo jak lezalam teraz w szpitalu to byla tam dziewczyna ktora miala miec druga coreczke a jej starsz bardzo chciala miec braciszka no i jej zyczenie sie sprawdzilo bo urodzil sie chlopiec.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry