I ja się witam porannie dziś (18 dni przed terminem

)
Tak sobie myślałam ile będzie nadrabiania... A no było tyle, że w czasie tego zdążyłam obrać ziemniaki, marchewkę i jabłuszka
Muszę dziś obiad na 13.15 mieć, bo mama wróci, zjemy i jedziemy na zakupy po cukry, mąki itd.
Sławek wrócił nad ranem, ale nawet nie wiem kiedy...

Obudziłam się na siusiu przytulona do Niego i mówię: 'O już jesteś', na co mi odpowiedział: 'Długi czas się przytulasz i nie wiesz, że jestem? O kim Ty tam śnisz?'


Póki co Go nie budzę, niech sobie pośpi jeszcze z godzinkę i niech wstaje, pojedziemy, kupimy, może nawet torbę kupimy do szpitala i się spakuję w końcu!!
Wczoraj jak już leżałam, to poczułam takie jakieś kłucie na dole, jakby w okolicy szyjki. Kilka razy ukłuło, później Adaś się rozszalał i przestało... Co to może być? Jak myślicie?
Kaja pierniczki śliczne są
Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty i czekam na wieści!!!!

:-)
Ciekawe jakie nowinki nam dzisiejszy dzień przyniesie
Idę kotlety robić

Do później!! :*