reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczniówki 2010 !!

Witam po świętach stycznióweczki :-)
Też nie zaglądałam kilka dni, a tu się worek z prezentami nieźle rozwiązał :-):-):-) SUPER !!!

My w sobotę też zaliczyliśmy szpital ... po 14 godz. regularnych skurczy co 10 min pojechaliśmy sprawdzić, co jest grane ...
ale rozwarcie tylko na opuszek, więc pozwolili nam wracać do domku i kazali czekać :baffled: niedziela już spokojniejsza ... skurcze w dzień były nieregularne, za to wieczorkiem zaczęły się mocniejsze i co 7 min ... i rano znowu przeszły :confused: zastanawiam się, jak długo jeszcze mała sobie będzie takie jaja z nas robić, łobuz jeden ;-)

agagsm, ania98765, trzymam kciuki !!!
anetrix, malutka jest śliczna !!!
Kubiaczka, dbaj o siebie ;-)Nam też się marzy piesek, ale mieszkanko trochę za małe ... ale jak kiedyś będziemy się decydować, to też albo na beagla albo na labradora ... albo na obydwa, bo nie wiem, czy będziemy potrafili wybrać ;-)
Kacha_wawa, wszystkiego naaaaaaajlepszego !!!!!!!!!!!
 
reklama
Co za okropne to badanie na paciorkowca fuuuuu:szok::baffled::szok: na dwie dziurki na dole:szok::baffled:

Co do psa, to ja Kubiaczka, nie bralabym w ogole psa, gdybym mieszkala w bloku. Zwlaszcza duzego psa.
Ja mialam duzego psa przez jakies 16 lat, wlasnie w bloku i byla to meczarnia, zarowno dla mojej suczki, jak i calej rodziny.
Przepraszam, ale uwazam, ze pies w domu (podkreslam przede wszystkim duzy, bo jakas kruszynka to moze byc) to jest niemoralne.
Tez bym chciala miec pieska jeszcze raz. Jednak zdecyduje sie tylko i wylacznie jak bede mieszkala w domku.

ja miałam z 1 dziurki tylko ;-)

co do psa ja mam małego ale przyznam szczerze że tuż przed porodem bym się na szczeniaka nie zdecydowała wstawanie w nocy do dziecka i do piszczącego psiaka to nie łatwa sprawa :sorry2: w dzień tez trzeba pamiętać że dużo musi wychodzić nawet jak mąż jest ale wyjdzie w końcu do pracy to taki piesek jednak musi co chwilę wychodzić by się nauczył czystości a ubierać dziecko znosić wózek i psa co godzinę lub dwie to by to nie było na moje nerwy tym bardziej jak dziecko zaśnie a tu piesek piszczy ze chce na dwór :sorry2:no chyba ze się ma kogoś do pomocy to inna sprawa lub domek ;-)

Ciekawe jak Ania i Agagsm ;-)
 
golanda no właśnie się doczytałam, że często piszą o beaglach to, że są nie posłuszne i trudne do ułożenia. Trochę mnie to przeraziło.

karoli4 skłaniam się co do labradora, dlatego, że mimo iż to duży pies, to jednak jest bardzo rodzinny i bardzo się przyzwyczaja do właściciela. Nie jest to pies podwórkowy (tak jak owczarek niemiecki). Taka izolacja od właściciela dla labradora to wręcz kara. Takie przynajmniej doczytałam opinie właścicieli labradorów. Bardzo dużo czasu ostatnio spędziłam czytając na ten temat. Ogródek to nie wszystko.

gosia_k23 Trochę się obawiam. Ale pomyśleliśmy, że właśnie teraz jest dobry czas, bo teraz przez najbliższe pół roku będę w domu. Mieszkamy z rodzicami, więc na te 15 minut zawsze ktoś przypilnuje malucha. A i mi dobrze zrobi spacer :-)
 
A witam porannie :)
Kubiaczka - ja na Twoim miejscu wziełabym bez zastanowienia labladora. Sama w domu mam 2 letniego goldena a to prawie to samo jeśli chodzi o charakterek. To jest taka duża pluszowa żyjąca maskotka. Bardzo szybko sie uczy, nie dawaliśmy go na żadne szkolenia a umie bardzo dużo komend, jak go spuszczam ze smyczy to nigdzie nie ucieka a wręcz sam pilnuje gdzie jesteśmy. A jeśli chodzi o dzieci to je uwielbia :) Jak byliśmy w tym roku na wakacjach to obok w domku mieszkała taka 1,5 roczna dziewczynka którą pokochał od pierwszego wejrzenia. Ciągle za nią chodził, kładł się przezd nią, ona robiła z nim wszysto....!
A więc polecam.... Moja koleżanka ma labladora w tym samym wieku co mój golden i są z charakteru identyczne. Wiadomo, że trzeba mu na początku poświęcić wiele uwagi abyu się wszystiego nauczyła, ale warto. Mój mąż ciągle to szkolił i są efekty.


Pozdrawiam i trzymam kciuki za dzisiejsze maluszki!!!
 
Co za okropne to badanie na paciorkowca fuuuuu:szok::baffled::szok: na dwie dziurki na dole:szok::baffled:

Co do psa, to ja Kubiaczka, nie bralabym w ogole psa, gdybym mieszkala w bloku. Zwlaszcza duzego psa.
Ja mialam duzego psa przez jakies 16 lat, wlasnie w bloku i byla to meczarnia, zarowno dla mojej suczki, jak i calej rodziny.
Przepraszam, ale uwazam, ze pies w domu (podkreslam przede wszystkim duzy, bo jakas kruszynka to moze byc) to jest niemoralne.
Tez bym chciala miec pieska jeszcze raz. Jednak zdecyduje sie tylko i wylacznie jak bede mieszkala w domku.

ja miałam z 1 dziurki tylko ;-)
co do psa ja mam małego ale przyznam szczerze że tuż przed porodem bym się na szczeniaka nie zdecydowała wstawanie w nocy do dziecka i do piszczącego psiaka to nie łatwa sprawa :sorry2: w dzień tez trzeba pamiętać że dużo musi wychodzić nawet jak mąż jest ale wyjdzie w końcu do pracy to taki piesek jednak musi co chwilę wychodzić by się nauczył czystości a ubierać dziecko znosić wózek i psa co godzinę lub dwie to by to nie było na moje nerwy tym bardziej jak dziecko zaśnie a tu piesek piszczy ze chce na dwór :sorry2:no chyba ze się ma kogoś do pomocy to inna sprawa lub domek ;-)
\


Kubiaczka:
A ja sie z Karoli nie zgodze.
Ja mam psa goldenke na 40mkw i wcale nie uwazam zeby ona przez to cierpiala. Jesli dostarczasz psu dostateczna dawke ruchu to jest ok, w dodatku jesli pies jest socjalizowany, czyli nie jest wiecznie w domu, tylko jezdzi z ludzmi i jest traktowany jak czlonek rodziny, a nie domowa maskotka.
Czasem gorzej dla psa jak jest trzymany na działce, bo zwykle zyje jak w duzej klatce, bo wtedy to malo kto juz wychodzi z psem na spacery i socjalizacja jest zerowa, a to wbrew pozorom jest bardzo wazne. Ale tak ja mowie wszysto zalezy od podejscia, wiec nie uwazam ze powinno sie krytykowac ani trzymania zwierzaka w bloku ani w domku z ogródkiem, bo wszystko jest kwestią podejscia wlasciciela.

Ale z Gosia sie zgodze, dla mnie jak psiak byl maly to tyle spraw do zrobienia jak prawie z malym dzieckiem, wiec bym sie zastanawiala czy sie pakowac w to juz teraz czy sie wstrzymac. Na pewno ma to 1 plus, ze sie siedzi w domu z dzieckiem wiec mozna tez psiaka lepiej przypilnowac i uczyc, a jak sie chodzi do pracy to juz nie koniecznie. My bralismy urlopy, a potem siedziała z psiakiem babcia.
Wiec wybór nie jest łatwy.
 
Ostatnia edycja:
Witam Was kobietki poniedziałkowo :-) Kolejny dzień zaczyna się leniwie:-D
Ale teraz to chyba już tak będzie :tak::-D:-D
Nigdzie się nie ruszam z domu bo mam kłucia w dole, M kupi co potrzeba na mieście i będziemy odpoczywać. Choć pewnie on potem będzie grał w PS :sorry2:Ale takto już jest jak się ma dużą dzidzie w domu:confused::cool2:
A my dziewczyny trzymamy się bo 1 stycznia już niedługo :tak:;-)
Pozdrawiam:happy2:
 
\


Kubiaczka:
A ja sie z Karoli nie zgodze.
Ja mam psa goldenke na 40mkw i wcale nie uwazam zeby ona przez to cierpiala. Jesli dostarczasz psu dostateczna dawke ruchu to jest ok, w dodatku jesli pies jest socjalizowany, czyli nie jest wiecznie w domu, tylko jezdzi z ludzmi i jest traktowany jak czlonek rodziny, a nie domowa maskotka.
Czasem gorzej dla psa jak jest trzymany na działce, bo zwykle zyje jak w duzej klatce. Ale tak ja mowie wszysto zalezy od podejscia.

Ale z Gosia sie zgodze, dla mnie jak psiak byl maly to tyle spraw do zrobienia jak prawie z malym dzieckiem, wiec bym sie zastanawiala czy sie pakowac w to juz teraz czy sie wstrzymac. Na pewno ma to 1 plus, ze sie siedzi w domu z dzieckiem wiec mozna tez psiaka lepiej przypilnowac i uczyc, a jak sie chodzi do pracy to juz nie koniecznie. My bralismy urlopy, a potem siedziała z psiakiem babcia.
Wiec wybór nie jest łatwy.

ja mojego goldena mam na 50 mkw i tez nie uważam że by sie męczył. On wszędzie w domu chodzi za nami, najlepiej jak leży na kapciach wtedy jest najszczęśliszy. Oczywiście trzeba mu zapewnić dużo ruszu. Ja tez nie uważam że mój pies byłby bardziej szczęścliwy gdyby miała duże podwórko do biegania ale byłby na nim prawie cały dzień sam.
Tak jak napisała golanda, jest to typowy pies rodzinny ale rzeczywiście zastanawiam się czy brałabym go w momencie jak ma sie pojawić maluszek. Pamiętam, że początki nie były takie kolorowe. Wybiegnie z nim co min 2 h na podwórko itp. Ja też wziełam sobie 2 tyg urlopu aby sie nim zająć. P
amiętam to było na początku wakacji a więc z jakiegokolwiem wyjazdu musialiśmy wtedy zrezygnować.
Pamiętam jak mój mąż wtedy powiedział, że czuje się jak by jakiś noworodek w domu sie pojawił. Ale to tylko Wasza decyzja, ja goldena z całego serca moge polecić :)
 
Kubiaczka oczywiscie, ze ogrodek to nie wszystko.
Golanda ja biorac ponownie psa, na pewno nie trzymalabym go na podworku, tylko bylby to domowy pies, tym bardziej, ze ja psy uwielbiam.
Wiem jaki to jest obowiazek i odpowiedzialnosc.
Domek jest doby, poniewaz, zazwyczaj jest wiekszy od mieszkania, i ma wlasnie ten ogrodek, do ktorego mozna psa wypuscic.
A nie uwierze, jesli ktoras mi napisze, ze zawsze wychodzi z psem na spacer z radoscia i checia, zwlaszcza na spacery te o swicie i w nocy jak pies ma np. rozwolnienie, albo jak jest jakas ulewa.
Przynajmniej ja mojej radosci nie pamietam jak musialam wstawac w nocy ;-) wrecz wychodzilam bluzniac pod nosem:baffled:
W moim przypadku byla to meczarna dla mojej suczki, a kochalam (i nadal kocham) jak siostre i ubolewam, ze jej juz nie ma. Ale latajace klaki, gorace kaloryfery w zime, ktorych nie znosila, drapanie skory, malo miejsca.
Trzy osobowa rodzina plus pies na 40 m kw dla mnie to malo.
 
Ostatnia edycja:
reklama
golanda no właśnie się doczytałam, że często piszą o beaglach to, że są nie posłuszne i trudne do ułożenia. Trochę mnie to przeraziło.

karoli4 skłaniam się co do labradora, dlatego, że mimo iż to duży pies, to jednak jest bardzo rodzinny i bardzo się przyzwyczaja do właściciela. Nie jest to pies podwórkowy (tak jak owczarek niemiecki). Taka izolacja od właściciela dla labradora to wręcz kara. Takie przynajmniej doczytałam opinie właścicieli labradorów. Bardzo dużo czasu ostatnio spędziłam czytając na ten temat. Ogródek to nie wszystko.

gosia_k23 Trochę się obawiam. Ale pomyśleliśmy, że właśnie teraz jest dobry czas, bo teraz przez najbliższe pół roku będę w domu. Mieszkamy z rodzicami, więc na te 15 minut zawsze ktoś przypilnuje malucha. A i mi dobrze zrobi spacer :-)

Kubiaczka w takim razie, jesli mieszkacie z rodzicami to ja bym sie zdecydowala teraz na szczeniaka, bo dodatkowo beda sie wychowywac razem z dzidzia i beda niesamowicie zżyte. Ale zdecydowanie polecam labladora, tak jak Aga napisala, maja taki charakter jak goldeny, a te wiem z doswiadczenia ze sa wspaniałe, posłuszne, karne, uwielbiają dzieci i sa na prawde przekochane!
I zgadzam sie z Toba calkowiecie ze nie wyobrazam sobie labladora czy goldena jako psow ogrodkowych, to sa wlasnie typowe domatory, zwlaszcza goldeny.
Najwazniejszy dla nich to kontakt z czlowiekiem!
 
Do góry