macy
Fanka BB :)
Ja podczas porodu w Polsce rodziłam w ich koszuli. Teraz miałam swoją koszulę. I było mi z tym dobrze.Wlasciwie to ja tez mam glupie pytanie.
Dziewczyny, ktore rodzily juz. W co bylyscie ubrane na sali porodowej i jak mialyscie skurcze, w t-shircie, czy w koszuli?

A jeśli chodzi o Sylwię, chyba po prostu musimy czekać. Nie ma co zasypywać ją smsami. Mam tylko nadzieję, że się wkrótce odezwie. Bardzo mnie to jej milczenie niepokoi. Wczoraj się poryczałam podczas karmienia. Myślałam o Sylwii, Oliwierku. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co ona teraz przeżywa. Wiem tylko jak się czułam, jadąc do szpitala z małą z jej drgawkami, a to były drgawki, nie operacja serduszka.

ja to już w ogóle nie robię zdjęć twarzy 
Ale dziwne, bo jeszcze o 7 miałam skurcze co 11-13 minut, poszłam do wanny... i sie zaczeło, skurcze co 3 minuty, ale jedne słabiutkie, a drugi mocniejszy... 
