reklama

Styczniówki 2010 !!

Cześć Dwupaczki.

Czytam i czytam, jak piszecie o tym czekaniu. Głowy do góry. Opuchlizna, skucze i inne dolegliwości są zupełnie normalne. Ja też już pod koniec miałam dosyć, a teraz łapię się na tym, że brakuje mi brzuszka. Nawet spać na brzuchu się boję.:confused: Tak mi z ciąży zostało.

Karoli, narzekasz na ból pleców. Ja w ciąży dawałam radę, ale teraz umieram z bólu. Jeszcze od wczoraj mam paskudny ból głowy.:-(Nie wiem, czy jest spowodowany zmianami hormonalnymi czy właśnie bólem kręgosłupa. Leków przeciwbolowych brać nie chcę, więc cierpię.:-(

Agniecha83, wspaniale! Trzymam kciuki. Mi przy synku też wody odeszły przed porodem. A teraz dopiero przy partych!:baffled:

Dormark - Ty przynajmniej jakieś bóle masz.. A mnie tylko bezboleśnie brzusio twardnieje... No i mały zdecydowanie zmienił sposób ruszania się, co też chcę z ginką skonsultować... Ehhh ...
Ivi, powodzenia na wizycie. Daj znać, co tam lekarz Ci zawyrokował. Mi też brzuch tylko twardniał. I czasami miałam bóle jak przy miesiączce, ale bez szaleństwa. Każda z nas jest inna.

Kubiaczka, należysz do grona szczęśliwców, którzy widzieli CZOP! Odezwij się po wizycie.

Lilka, ja liczyłam od początku jednego do początku drugiego.
 
reklama
Wogóle nie jestem w temacie:baffled: Ktoś mi może powiedzieć ile stron muszę nadrobić?:szok:
ja dochodzę do siebie, kurczę mam dziwne odloty i nie wiem czy to na skutek cięcia czy co. Normalnie siedzę i czuję że słabnę i lecę z nóg:confused: Dokładnie jakbym odpływała:sorry2:
Poza tym dzieciątko mam ustawione na czas:-D Je co trzy godzinki , robi kupkę i śpi i tak cały czas. Płakała aż raz:sorry2: i nie wiem czy dobrze czy źle. Ale jak matka usłyszy kwilenie i od razu pakuje cyca do buzi to chyba nie ma nawet jak zapłakać:-)
Miłego dnia kobitki:-)
 
Labamba, Patrysia my jutro zaczynamy 10 miesiąc ciąży :)
Oby ostatni;-):tak:

Dziewczyny mam pytanie które moze wydac się smieszne ale co tam i tak mnie na ulicy nie poznacie jak sie skompromituje :)
jak sie liczy częstotliwosc skurczy ?? od poczatku skurczu do poczatku skurczu czy od końca skurczu do poczatku kolejnego skurczu ??
nie śmiac sie!!!
Od początku do początku następnego:tak: Długość skurczy też się liczy, ja mam taki notesik gdzie zapisywałam skurcze z Szymem, jak teraz na niego patrzę to mam ciary:baffled: Miałam po 16skurczy na godzinę:baffled::no:
 
I ja mam teraz jakieś senne dni.Sprzątanie mi już minęło...a teraz ciężko zabrać się za cokolwiek,nawet obiadu nie chce mi sie robić.Dopiero jak mnie głód łapie to się mobilizuje.Najchetniej wszystko "zwaliłabym" na męża ,ale on biedak w pracy.I też sama siedzę i mam spadki nastroju.

Dorciaa ja tez mam nadzieje ,ze dotrwam do 28.01 do planowanej cesarki,bo tak to pojade do szpitala i nie mam wpływu na to kto mnie potnie.A 28 to juz moja zaufana lekarka.

Dziewczyny czy brałyście lub bierzecie meza na cc?U mnie jest taka mozliwośc i sie zastanawiam.
 
Oby ostatni;-):tak:


Od początku do początku następnego:tak: Długość skurczy też się liczy, ja mam taki notesik gdzie zapisywałam skurcze z Szymem, jak teraz na niego patrzę to mam ciary:baffled: Miałam po 16skurczy na godzinę:baffled::no:

Pomyslałam sobie ,ze to fajna pamiatka taki notesik..a po za tym pamięć jest zawodna i teraz warto sobie przypomnieć jak to było...:tak:
 
SercaDwa - ja chciałam swojego m. na cc ale nie zdążył. Jeśli masz czuć się bezpieczniejsza to weź go.... tylko porozmawiaj z nim czy chce - może nie koniecznie chciałby widzieć cięcie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry