reklama

Styczniówki 2010 !!

Witam... ja dzisiaj lekko zdołowana - wczoraj dwa skurcze i cisza. Wiem że jeszcze mam trochę czasu ale rzeczywiście to czekanie może dobić nawet największego optymistę.
u mnie ta końcówka to tak jakby depresja przedporodowa - ze złości i przygnębienia wpadam w euforię i odwrotnie, do tego dochodzi jeszcze złośliwość skierowana w stronę teściowej - powiedziała wczoraj ze wyglądam tak jakbym miała rodzić w nocy z soboty na niedzielę, wróżka z niej czy co:confused: więc w nocy z soboty na niedzielę też nie mogę:-p
 
reklama
Witam na porannej kawie .
Czechow-dokladanie tak jest , ja jestem z natury optymistaka, ale mam dosc skurczy trwajacych 2 godz i nagle mijajacych, mam dosc bycia wiezniem w moim wlasnym mieszkaniu , bo m pracuje a ja sie nigdzie ruszyc nie moge bo noz sie zacznie .Mam dos swojego inwalictwa , bo cierpi Nicol , ani jej podniesc ani z nia pobiegac i mam dosc , ze nie moge ubrac normalnych cuchow . Chce miec juz niunie przy sobie i odzyskac siebie , bo inaczej to ja sie do Tworek pisze.

Sylwia- prosze odezwi sie , bardzo sie martwie.
Agnieszka -koniecznie dac znac co i jak .
Paula-jak tam u Ciebie , ty sie dziwczyno wykaczyc , jak tak mozna postepowac z ciezarna toz , to sie wlos na glowie jezy
Roxanna-nie przesadzac napewno , az tak nie napuchlas , ja tez dzisiaj zrobie sobie zdiecie i brzuszka liczac , ze to juz ostatnie.
 
lilka - spoko, jakby co wysyłaj mnie przed sobą :-D 13/01 ładna data:tak: ale jakoś nastawiłam się już na 23/01 więc nie wiem czy coś z naszego planu wypali:-D

co do oczekiwania i planowania, wczoraj moja mama próbowała mi się "wprosić" do domu, że będzie czekała ze mną .. (żebym całymi dniami sama nie siedziała gdy mój mąż w pracy... ). Oj to by była jazda.. Mały by mnie kopnął, ja bym stęknęła, i już widzę jej minę "już? zaczęło się?? " i tak bez końca... Szczególnie ze nic by nie mogła pomóc bo auta nie ma a w naszym wypadku, bez auta do szpitala nie dotrę:-D

czechow - spokojnie, w końcu każda ciąża kiedyś się kończy ;-)

Ciekawe jak Kaja.. czy noc przespała w ogóle:-)

Kto dziś idzie na wizytę do lekarza? Bo ja wybywam na kontrolę ok 12... trzymajcie kciuki za dojrzewanie szyjki i te sprawy;-)
 
Dormark - Ty przynajmniej jakieś bóle masz.. A mnie tylko bezboleśnie brzusio twardnieje... No i mały zdecydowanie zmienił sposób ruszania się, co też chcę z ginką skonsultować... Ehhh ...
 
Ivi - tylko ja te bole mam od 34 tyg wiec pomalu mam ich dosc , bo akcja ustepuje wiec naprawde nerwy to mam sszargane, co odbija sie na moim M.Chyba wolalabym zeby najpierw wody mi odeszla wtedy jest sie pewnym , ze to juz.Tak mialam z Nicola zero boli , a nad rane poszlam do toalety odeszly wody a popoludniu juz tulilam Nicol.
 
no ja też wolałabym żeby mi wody najpierw odeszły... wtedy raz dwa i po wszystkim... i przede wszystkim wiadomo że to już i że trzeba jechać do szpitala:nerd:
 
Ivi - tylko ja te bole mam od 34 tyg wiec pomalu mam ich dosc , bo akcja ustepuje wiec naprawde nerwy to mam sszargane, co odbija sie na moim M.Chyba wolalabym zeby najpierw wody mi odeszla wtedy jest sie pewnym , ze to juz.Tak mialam z Nicola zero boli , a nad rane poszlam do toalety odeszly wody a popoludniu juz tulilam Nicol.

dormark to nie mialas jakiegos ciezkiego porodu, wyglada na to?
 
Witajcie porannie!

Moze jednak Paula w nocy urodzila i wszystkim w szpitalu galy powychodzily ;-) Wspolczuje takich lekarzy... Moze rano przyjdzie znowu ta mila polozna i sie bardziej przejmie i przynajmniej powie co i jak...

Agniecha - powodzenia!!!
O trzeciej w nocy kompa wlaczyla, zeby napisac, ze rodzi :-) To sie nazywa rasowa BB-wiczka :-D

Nadarienne - tak, na pewno Penaten jest produkowany przez J&J... Nawet mojej czujnosci nie wzbudzil szampon (kupilam od razu na pozniej), ktory wyglada wlasciwie dokladnie jak ten Johnsona: zolty plyn, i ten napis "no more tears", wszystko to samo, tylko etykietka inna :baffled:

Kacha - wyprubuje tego Penatena (czy jak go zwal) pozniej, wiem, ze przeciez nie wszystkie dzieci od razu dostaja na te kosmetyki uczulenia ;-) Moim problemem jest jednak to, ze nie mam dostepu do specjalych dzieciecych proszkow i jakby sie cos dzialo, to nie bede wiedziala od czego... Poza tym przez pierwszy miesiac bede uziemiona w domu, a tu sa ogolnodostepne tylko dwie firmy: Penaten i Bübchen, ktorego po prostu nie znam i nie mam zaufania. Gdzie by potem moj maz szukal kosmetykow...
Eh, mam naprawde wielka nadzieje, ze Weleda sie sprawdzi :-(

Ivi - powodzenia na wizycie i samych dobrych wiesci. A jak teraz sie maluszek rusza? Chyba raczej niemozliwe, zeby sie spowrotem przekrecil?

U mnie tez nic sie jeszcze nie dzieje :-( Czasem zaboli jak na @, i mam wrazenie, ze z dnia na dzien troche czesciej i mocniej, ale skurczy zero :-( Ja mam dopiero wizyte za tydzien i juz nie moge sie doczekac, by sie dowiedziec czy cos sie ruszylo. Ja juz jestem gotowa sie przed kazdym rozebrac, byle mi ta szyjke obejrzal :-D:-D:-D

Dormark - pewnie w drugiej ciazy jest tez troche inaczej, moze stad tak u Ciebie. Ale rzeczywiscie meczysz sie juz dlugo i masz prawo byc zniecierpliwiona. Jeszcze troszke, wytrzymasz. Z kazdym dniem coraz blizej do spotkania z coreczka :tak:
Ale rzeczywiscie pierwszy porod szybciutki, ale czy lekki?
 
Ivi - powodzenia na wizycie i samych dobrych wiesci. A jak teraz sie maluszek rusza? Chyba raczej niemozliwe, zeby sie spowrotem przekrecil?

To właśnie jest dziwne.. bo praktycznie cały czas (przez ostatnie miesiące) był kręgosłupem po prawej stronie.. A w ciągu ostatnich 2 tygodni potrafi 2-3 razy dziennie się przekręcić na lewą stronę... Mam tylko nadzieje, że główka nadal w dole...:-(
 
reklama
Mini-nie nie byl latwy bo po odejsciu wod odrazu nadeszzly bole parte a rozwarcie bylo na 2 cm i postepowalo bardzo wolno , wiec po 6 godz dostalam znieczulenie oponowe i juz bylo ok , ale i tak wole tak rodzic niz codziennie te bole czuc i ludzic sie z nadzieja , ze to moze juz dzis.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry