reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Jezu mnie to chyba zaraz ku...ca rozniesie. Nagle sie zrobilam taka zla:wściekła/y: i w ogole ryczec mi sie chce. Nie wiem na co mam ochote, czuje sie jak bania, jest mi zle, nie mam sily sie ruszac. Jak chodze czy stoje to brzuch mi ciazy.
W ogole jakas depreche chyba mam dzis:wściekła/y::no::baffled:
Ja chce miec znowu sile i energie:nerd: i przede wszystkim checi
 
:wściekła/y: nasz pies to pustak jeden, nie mam dzisiaj do niej cierpliwości :wściekła/y:
na dworze oczywiście powyciągała mnie od jednego zapachu do drugiego, sama zrobiła 5 kropel, bo inne siki ciekawsze, kupę zrobiła dopiero jak ją spuściłam ze smyczy, bo dama przy chodniku nie zrobi (więc łaziłam z nią po zaspach, ale nie podziałało), jacyś kolesie zaczęli ją zaczepiać, a ona akurat bardzo sprzedajna jest, więc ja już wściekła, po czym łaskawie weszła ze mną do klatki i piszczy... no i o co jej kurna chodzi?!:wściekła/y:

A te faworki chodzą już za mną od kilu dni i chyba w końcu je zrobię, mniam :-)
 
Jaka fala złościii ...O.ooo Ja tez się przyłącze do narzekania, a co!

Nic mi się nie chce, pranie wola- wybierz...a ja to kicham!
Nawet na książki nie potrafie patrzec a sesja tuz tuz wwwrtrr,,,
 
Czesc dziewczyny.Mój Oliwierek miał wczoraj operacje .Zabrali nam go około 8:30,a około 13 profesor Moll wyszedł z bloku operacyjnego i powiedział,ze Mój króliczek ma naprawione serduszko i ze nie było dzieki Bogu komplikacji i ze teraz mamy czekac jak bedzie przebiegał okres pooperacyjny.Weszłam do Oliwierusia około godziny po operacji i prawie mi serce pękło.Wieczorem weszlismy razem i juz lepiej wyglądał,po raz pierwszy widziałam jak mój syneczek otwiera oczka.dzisiaj juz byłam w szpitalu i pani anestezjolog powiedziała,ze wszystko przebiega tak jak powinno i ze moze niedługo przejdzie na własny oddech bo ma taki odruch oddychania.dzisiaj niedługo jade znów do misia ,moze mnie wpuszczą na chwilke .Narazie króliczek jest na lekach wytłumiających zeby nie czuł bólu.Dziewczyny nadal prosimy o modlitwe i dziekujemy wam za wsparcie
 
Czesc dziewczyny.Mój Oliwierek miał wczoraj operacje .Zabrali nam go około 8:30,a około 13 profesor Moll wyszedł z bloku operacyjnego i powiedział,ze Mój króliczek ma naprawione serduszko i ze nie było dzieki Bogu komplikacji i ze teraz mamy czekac jak bedzie przebiegał okres pooperacyjny.Weszłam do Oliwierusia około godziny po operacji i prawie mi serce pękło.Wieczorem weszlismy razem i juz lepiej wyglądał,po raz pierwszy widziałam jak mój syneczek otwiera oczka.dzisiaj juz byłam w szpitalu i pani anestezjolog powiedziała,ze wszystko przebiega tak jak powinno i ze moze niedługo przejdzie na własny oddech bo ma taki odruch oddychania.dzisiaj niedługo jade znów do misia ,moze mnie wpuszczą na chwilke .Narazie króliczek jest na lekach wytłumiających zeby nie czuł bólu.Dziewczyny nadal prosimy o modlitwe i dziekujemy wam za wsparcie

:tak: dzięki za informacje, już się martwiłyśmy. Cieszę się bardzo, ze operacja się udała. Teraz na pewno będzie szybciutko wracał do zdrowia, żeby już niedługo być z Wami w domku :blink:
 
reklama
Sylwia ...Nareszcie.Wszystkie tu martwiłysmy sie bardzo i czekałysmy.Dzieki Bogu masz dobre wieści.Oby tak dalej.Bardzo sie cieszę,że operacja sie udała i ,że wszystko idzie w dobrym kierunku.Nadal trzymam kciuki za Was:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry