Karoli4
Fanka BB :)
A ja mam doła ciąg dalszy, M pewnie myśli, że chodzę zła, a mi smutno, że sama w domku jestem, że Emi nie chce wyjść, że w domu jestem uwięziona... ale zaraz przyniesie krokieciki z upatrzonego sklepu - mnie nie chce się robić, a tam sprzedają takie duże i pyszne :-)
Brzuszek mi opadł na bank, bo jakoś tak dziwnie daleko jest ode mnienormalnie zaczynam się czuć, jakby nie był mój... w każdym bądź razie wydaje mi się mniejszy no i oddalony zdecydowanie od moich oczu ;-) a porodu dalej ni widu ni słychu... :-)
Pasibrzuch nie podjudzaj dzis z tym jedzonkiem, bo ja mam awersje

A juz sobie krokieciki wyobrazilam echhh najlepsze z kapusta i grzybami

normalnie zaczynam się czuć, jakby nie był mój... w każdym bądź razie wydaje mi się mniejszy no i oddalony zdecydowanie od moich oczu ;-) a porodu dalej ni widu ni słychu... :-)
Twierdzi że to On bardziej się tym stresuje niż ja, a ja? Nie myślę o żadnym bólu ani o skurczach. Myślę tylko że chcę już mieć malutkiego przy sobie i jedyne czego się obawiam to moje serce i Maciusia waga i wzrost
I nie wiem czemu
Idę poczytać inne wątki.;-)


no ale co to miało być niby...gdzie reszta skurczy
ach jio taki los PATRYSI każdy poród po terminie