reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Witam!

Ja po wizycie dzisiaj. I tak: na ktg wyszły mi małe, ale regularne skurcze (takie co 10 minut), które jak się zastanowiłam, to czuję jako takie jakby twardnienie brzucha, ale nic nie boli - więc to są przepowiadające. Ale: w badaniu wyszło, że szyjka długa i zamknięta. I teraz nie wiem. Gin powiedział, że teoretycznie on mi z uwagi na te regularne skurcze musi wpisać, że zalecono zgłosić się do szpitala, ale że nie muszę od razu jechać, tylko jak się zaczną już te właściwe skurcze, które na pewno poczuję. No i żebym zwracała uwagę, jakby coś niepokojącego się działo, to wtedy pojechać.
No więc teraz jestem ciekawa, jak długo mogą trwać takie przepowiadające skurcze? Wiem, że niektóre z Was to od dłuższego już czasu męczą się z takimi i to jeszcze bolesnymi, więc nie nastawiam się. Ale tylko się zastanawiam, jak szybko to może się rozkręcić, skoro wszystko jeszcze nie pootwierane? Zaczynam powoli się stresować. :)
 
Wiem, wiem wiem o tym ale jak któraś już pisała - podejrzewałam już że mam ciążę urojoną lub słoniową (jeśli chodzi o długość) - 2 tygodnie? Okej niech będzie byleby nie miesiąc na Boga:-D
 
Witam!

Ja po wizycie dzisiaj. I tak: na ktg wyszły mi małe, ale regularne skurcze (takie co 10 minut), które jak się zastanowiłam, to czuję jako takie jakby twardnienie brzucha, ale nic nie boli - więc to są przepowiadające. Ale: w badaniu wyszło, że szyjka długa i zamknięta. I teraz nie wiem. Gin powiedział, że teoretycznie on mi z uwagi na te regularne skurcze musi wpisać, że zalecono zgłosić się do szpitala, ale że nie muszę od razu jechać, tylko jak się zaczną już te właściwe skurcze, które na pewno poczuję. No i żebym zwracała uwagę, jakby coś niepokojącego się działo, to wtedy pojechać.
No więc teraz jestem ciekawa, jak długo mogą trwać takie przepowiadające skurcze? Wiem, że niektóre z Was to od dłuższego już czasu męczą się z takimi i to jeszcze bolesnymi, więc nie nastawiam się. Ale tylko się zastanawiam, jak szybko to może się rozkręcić, skoro wszystko jeszcze nie pootwierane? Zaczynam powoli się stresować. :)

Ja takie skurcze mam od zawsze ;-) no moze od 15 tygodnia i juz na mnie nie robią wrażenia...a teraz mam je codziennie wieczorem jak mały sie porozkopuje i kilka rano...popołudniu cisza...

Pisałam wcześniej ze wybieram sie zobaczyc porodówke taką najbliżej wrocka i byłam wczoraj w Oławie...i nie wiem czy dobrze to oceniam bo pierwszy raz byłam cos takiego oglądać..ale mi sie podobało...porodówka super nowoczesna ze wszystkimi udogodnieniami, oczywiście poród rodzinny "nieobowiązkowo płatny" 150zł. ale chyba warto w porównaniu z wrockiem...WCZORAJ ODEBRALI TAM AŻ 3 PORODY!!! z rozmowy położna i lekarka bardzo milutkie...i podkreslały ze najważniejsze to i tak słuchanie i współpraca z nimi to wtedy bedzie dobrze... wiec na chwile obecną jestem zdecydowana tam jechac, bo jak sobie przypomne co był np na Kamińskiego ( kobiecie rodzącej juz w bólach itd powiedzieli ze ma jechac gdzie indziej :shocked2: to ja tak nie chce...:szok:
 
reklama
Asiwo, poczytałam twój opis porodu i ... mało brakowało, a byś poród przegapiła:-D:-D:-D też tak chce:-D:-D:-D

No...!!! Wiem własnie...
Sama jestem w sozku jak ja to zrobiłam:-)
Pierwszy porod trwał nieco dłuzej: o 23:15 dojechałam do szpitala, o 23:25 lezałam na porodówce, a mała urodziła sie o 23:55... myslałam, ze szybciej sie juz nie da:szok:
A tu prosze... NEW RECORD:-D:-p
Po prostu nie panikowalismy i zachowalismy totalny spokój:-) Tesciowa pozniej mówiła, ze ona nas za to podziwiała jak nas obserowała gdy sie zbieralismy:-D

Bogu dzieki, ze w aucie nie urodziłam, bo jechalismy słuzbowym od P.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry