reklama

Styczniówki 2010 !!

heloł heloł
sprzątałam trochę - odkurzanko plusik mycie podłóg plus obiadek - ale tylko zupaz trupa:-D m własnie wrócił z pracy, pewnie zarazodkurzy górę, bo ja tylko na dole rządziłam - chyba natchnienie do sprzątania mi wróciło, jutro albo w niedzielę przyjedzie moja mam posiedzieć ze mną bo m jedzie do bydgoszczy do szkoły, bedziemy piekły tort bo w pn kończę 26latek i to moje ostatnie urodziny, hehe potem będę robić tylko młodego:-D

teraz kiedy już wiem że synuś za tydzień będzie z nami okazuje się zę jeszcze tyyyyle chcę zrobić:szok: na szczęście pies odrobaczony wykąpany, dziennie wyczesywany i dopieszczony a mimo to coś jego linienie nie przechodzi no ile można sierść jest wszędzie:baffled:

okazało się że moi rodzice prawdopodobnie będą już u mnie jak tylko wyjdę ze szpitala:sorry2:mama wspominała coś o tygodniu lub dwóch:sorry2:i się cieszę i nie bo fajnie że mi pomoże w końcu cc to operacja, a z drugiej strony chciałam być troszke we troje no ale mojej mamie by chyba serce pękło jak bym jej odmówiła, rozmawiałam z m on nie ma kompletnie nic przeciwko:shocked2::-D

nie chcę marudzic ale house mi się kończy no\rmalnie zostało z pięć odcinków:cool:
 
reklama
Kubiaczka - ja już Tobie pisałam że na prawdę jestem dumna z waszego podejścia do wychowywania psiaka, za dojrzałość i chęć (!!) zdobywania wiedzy.. Na prawdę super podejście!!

co do haloven over to nie mam pojecia czy jest taki fajny jak go reklamują... ? Ale jeśli go kupicie to podziel się wrażeniami pliss ;-)


Dorciaa - a ktory sezon oglądasz tak namiętnie? Bo ja się 6. nie mogę doczekać.. ale pewnie jeszcze trochę minie zanim się pojawi..
 
znaczy macie sunie z rodowodem, po wystawach, z tytułem championa polski?
I psa kupicie z rodowodem, będziecie na wystawach, zdobędzie tytuł championa i reproduktora?
Bo tylko wtedy będziecie mieli szczeniaki "rodowodowe", rasy amstaff

A psa i sukę można trzymać razem, wystarczy jedno i drugie wykastrować

a psa dopuścicie raz, "dowie się" jakie to fajne i będzie mu gorzej niż gdyby nigdy tego nie poznał (dlatego zaleca się kastracje i bzdurą jest to że pies "czuje potrzebę" i "trzeba mu ulżyć". )
Tak samo suka - nie ma świadomości i potrzeby macierzyństwa i bzdurą jest to że każda suka musi mieć młode chociaż raz (zdrowiej jest jak najwcześniej wysterylizować, bo zapobiega to niektórym bardzo ciężkim chorobom)
kochana z rodowodem nas nie stać a dla nas to tylko papierek bo i można tak samo zadbać o psa jak o takiego z rodowodem :tak:szcvzeniaczki będziemy chcieli dlatego musi być tej samej rasy:tak:kstracja sterylizacja tu właśnie ja jestem na nie noo jedynie jak jest taka potrzeba bo wiem że niekiedy się inaczej nie da :tak:rasowego psa musimy miec z pewnych powodów o którycvh nie chciałam pisac ale wiem ze będziesz ciekawa dlaczego a otóz mój M ma warsztat gdzie maszyny itd.sa bardzo kosztowne itp.a było już włamanie co o stratach wole nie pisać i o nowych kupnach:cool:a rasowy typu chodźby Amstaff odstrasza takiego chociażby postura a też i wiadomo że w nagłym przypadku da sobie lepiej rade niż kundelek...bo ma jednak taki pies coś we krwi:tak:no i nie chce już więcej pisac na ten temat bo i tak pewnie będziesz miała do nas zdanie którego my niestety inaczej zrozumiemy bo inne myśli na ten temat mamy:sorry2:


Ide szykować pizze bo M kupił już składniki a mamy ochote na nia hehe:-)
 
Hello
widzę, że czop znowu na tapecie:-):-) już zapomniałam historie czopowe, a tu proszę:-p

dziewczyny ATAK CZOPA III..
Do tej pory żegnałam się z galaretką bezbarwną lub lekko żóltawą.. a tym razem było go znacznie więcej i był ślicznie podbarwiony krwią:-D czy to znaczy że JUŻ czy od takiego brunatnego jeszcze duuuużo czasu może upłynąć?

Czy Ty kochana przypadkiem się przed kolejkę nie pchasz?;-)

Witam dziewczynki, siedzę cały czas w domu a od wczoraj bolą mnie wszystkie mięśnie i w nocy miałam temperaturę 38,8 i czuję się fatalnie.
O matko:szok: zdrowiej kobieto, żadnego chorowania:no:

Witam sie i ja.

Dziś piątek mija mi pierwszy termin porodu.:shocked2: A malucha jak nie widac tak nie widać:shocked2::shocked2: No nic czekamy do drugiego terminu czyli 27 styczeń. Oby zdążył w terminie bo ja boje sie tego wywoływania :szok::szok:

Miłam wczoraj pojawić sie po wizycie i napisać co i jak ale jak wyszliśmy z domu o 12 tak wróciliśmy o 18.
Najpierw był lekarz potem urzędy a na sm koniec zakupy. Nogi, plecy , spojenie, i brzuch to myślałam ze z bólu mi popękają. Jak usiadłam w aucie to pod domem z niego wyjść niemogłam nogi wogule niechciały mnie nosić :szok::szok:

A na wizycie : Wyniki z moczu ok, ciśnienie nieco podwyższone, maluszek bardzo bardzo niziutko, jego serduszko pięknie bije ale nieco zwolniło różnica niewielka ale spowodowana niby tym ze jest tak nisko ja sie nieznam ale jakoś ufam temu lekarzowi :tak::tak: No i powiedzial ze czekamy na tego 27 stycznia.No i ze mogłabym przyjść jeszcze na wizyte przed 27 ale on wie ze i tak już niezdąże :-D:-D:-D Abyśmy mogli spotkać sie we trójke czyli on ja i mąż (wizyta zawsze z mężem) musiałabym przyjść w wekeend bo po wekeendzie to on już widzi nas z maluszkiem. Jejciu aby doktorek miał rację :-):tak::-D:-):tak::-D
no cóż pozostaje mi życzyć szybkiego porodu:tak:

Moja teściowa przyjeżdża do nas za miesiąc i do tej pory mnie nie zobaczy, ale oczywiście przy każdej okazji pyta, jak wygląda mój brzuch, co mnie doprowadza do szewskiej pasji.:wściekła/y: Nie jej interes to po pierwsze, a po drugie nie muszę wyglądać jak Alicja Bachleda-Curuś. To moja druga ciąża, więc chyba mam prawo dłużej dochodzić do siebie.:wściekła/y:

Wczoraj była u nas położna. Zważyła małą i się okazało, że mała dociągnęła do 3940! W poniedziałek miałam 3740, więc chyba nieźle jej to wyszło.:-) Cieszę się bardzo, bo malutka za bardzo na wadze początkowo traciła. No ale nic dziwnego, skoro ciągnie ze mnie jak smoczyca.:cool2:

Nic, idę odgruzować mieszkanie. A tak mi się chce...:nerd:
Widzisz kobieto wszyscy się naszych brzuchów czepiają, ja swojej miałam powiedzieć, ze jej brzuch przez 30 lat się nie zmniejszył, a mój ma w trzy dni? ale dałam spokój;-) A swoją drogą niezły tłuścioszek z małej:tak:;-)
Wróciłam od rodzinnego i dostałam L4! :tak::-D:tak:
Oczywiście pan doktor powiedział, że na ciążę nie może mi wypisac L4, więc zaczęliśmy kombinować, że może na kręgosłup albo opuchliznę? Nie, bo to ciąża... W końcu mówię, że mi ropa po gardle spływa (mój notoryczny problem odzatokowy), przy okazji okazało się, że gardło zaczerwienione i język biały, no i na to gardło dostałam L4 do 26 stycznia :-D
A przy okazji pan doktor powiedział, że trzeba żyć normalnie, robić to co się lubi i spędzać czas z fajnymi ludźmi, bo macica ambitna jest i dzidziolka i tak wyrzuci, więc nie ma co przyspieszać (to chyba moją desperację już na odległość widać, bo nic mu nie wspominałam, że JUŻ CHCĘ URODZIĆ :-D).
A w ogóle miło mi się zrobiło, jak pielęgniarka powiedziała, że ciężarna czeka i weszłam bez kolejki :-) to samo w mięsnym, weszliśmy i jak zobaczyliśmy ile ludzi w kolejce to wychodzimy, a za nami ekspedientka krzyczy, że mam pierwszeństwo i ona zaprasza do siebie :-) ech, wzrok wszystkich babć - bezcenne :-D
Na co mój kochany mąż stwierdził - no wiesz, nie często widzą w sklepie balon meteorologiczny :-D plus, że nie chodzę już jak pingwin, tylko jak stary marynarz, który spędził całe życie na morzu... a mnie podwozie bolało, bo chciało mi się już cholernie sikać :-) udusiłabym tego mojego chłopa, gdyby nie był mi jeszcze potrzebny ;-):-D

No i pies podpisał na siebie wyrok sterylizacji. ja rozumiem, że ma chcicę i stąd to wieczne piszczenie, ale dzisiaj wychodzimy do lekarza, a ona nam między nogami zwiała i w ogóle nie słuchając się zapierdziela na dół. Dobrze, że drzwi z klatki były zamknięte, bo by nam zwiała. Potem M nosił 20 kilo psa do domu, bo po schodach nie chciała iść... Swoją drogą śmiesznie musiałaby wyglądać na osiedlu w sexi majtach :-D Ale wcześniej nam takich numerów przy cieczce nie odstawiała :confused:
No ile zależy od lekarza...:happy2:a męża nie zabijaj, jeszcze się może przydać np. drugie dziecko:blink::-D:-D
a psu na majty żałujesz, zamiast sterylizacji kup te majtasy z cyrkoniami:baffled::cool2:

hej laseczki, wróciłam i zanim zacznę Was nadrabiać napiszę co u mnie. A więc u mnie nic. Byłam na KTG i młody siedzi i wychodzić póki co nie zamierza, zapis serducha prawidłowy i skurczy brak, jeśli nie wysypię się do 22 to kąłde sie na patologie i wywołujemy na siłe. Póki co wierzę, że jednak zacznie się samo.
Dla poprawy nastroju poszłam do fryzjera i podcięłam włosy, nastrój poprawiony.
I jeszcze zanim Was ponadrabiam to coś przekąsze.
do 22 duuużo czasu, może Stach się namyśli;-)
 
:-Dzjadłam zupkę i dalej jestem głodna, a za bardzo nie mam sie na co rzucić:sorry2:chyba jednak czekają mnie zakupy:sorry2:
wczoraj ktoś pisał o plackach ziemniaczanych i co oczywiście musiałam je zrobić hehe wiem wiem że to żadna filozofia ale to były moje pierwsze placki:-D
 
Mam pytanie do was czy któraś używa Kombiwara, a w szczególnoścći ten reklamowany "Halogen oven" z mango. Mój ojciec strasznie łazi za mną i mamą aby go kupić. Co reklama leci w tv to słyszę to samo. Szczerze mówiąc mam już dosyć.
Mój tato jest starszej daty i generalnie w domu nie gotuje. Ale truje mi i mamie, abyśmy go kupiły bo to takie "boskie" urządzenie. Nowoczesne z halogenem.... (mój ojciec jest zafascynowany wszystkim co jest zachodnie). Gotowanie bez tłuszczu i w ogóle. Mam pytanie czy któraś używa czegoś podobnego i czy faktycznie to się do czegoś sprawdza. Bo ja tam nie jestem przekonana. I mam wrażenie, że kupimy i kolejny grat będzie stał w domu. Ale może ktoś mnie przekona, że faktycznie warto. Ciasta też można faktycznie w tym piec?
Próbowałam znaleźć opinii w necie, ale połowa opinii to jak dla mnie kryptoreklamy.

Kubiaczkaja tego nie mam ale moja koleżanka tak. Piekłam kilka rzeczy w tym piekarniku. Powiem tak, jeżeli chcesz upiec kurczaka to super sprawa. Ale na ciasta to raczej się nie nadaje. Pieczenie typu schab czy karkówka moim zdaniem lepiej wychodzą w normalnym piekarniku i w rękawie do pieczenia. Wnioski: jeżeli Twój tata ma miejsce na kolejny "super ekstra sprzęt" to niech kupi:tak: No i to cholerstwo ciągnie prądu, że ho ho:szok:
 
kochana z rodowodem nas nie stać a dla nas to tylko papierek bo i można tak samo zadbać o psa jak o takiego z rodowodem :tak:szcvzeniaczki będziemy chcieli dlatego musi być tej samej rasy:tak:kstracja sterylizacja tu właśnie ja jestem na nie noo jedynie jak jest taka potrzeba bo wiem że niekiedy się inaczej nie da :tak:rasowego psa musimy miec z pewnych powodów o którycvh nie chciałam pisac ale wiem ze będziesz ciekawa dlaczego a otóz mój M ma warsztat gdzie maszyny itd.sa bardzo kosztowne itp.a było już włamanie co o stratach wole nie pisać i o nowych kupnach:cool:a rasowy typu chodźby Amstaff odstrasza takiego chociażby postura a też i wiadomo że w nagłym przypadku da sobie lepiej rade niż kundelek...bo ma jednak taki pies coś we krwi:tak:no i nie chce już więcej pisac na ten temat bo i tak pewnie będziesz miała do nas zdanie którego my niestety inaczej zrozumiemy bo inne myśli na ten temat mamy:sorry2:


Ide szykować pizze bo M kupił już składniki a mamy ochote na nia hehe:-)

Ja chciałam tylko powiedzieć, że sterylizacja suki zdecydowanie redukuje możliwość wystąpienia ropomacicza. Problem w tym, że trudno je wykryć i niestety zostaje wykryte dopiero, kiedy psa w zasadzie trzeba uśpić. Piszę to z własnego doświadczenia (mieliśmy już sukę) i opinii mojej wet.

Kupiłam sobie dzisiaj kapustę kiszoną i idę ją właśnie zjeść, mniam :-)
 
reklama
I ja witam z domku :tak: Dołączam do jednorękich styczniowek :-D
Tymek lezy sobie na mnie :-D cudownie

Narazie sobie poczytam, agbar super, ze jestes, martwiłam sie.
aaaa- dziękuje korespondentkom za kontakt
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry