reklama

Styczniówki 2010 !!

Karoli, a co Ty się tak rwiesz? Czyżby i Tobie czopowanie się zaczęło? A teściowej prezentu nie rób! Jak już, rodź dzisiaj.

Astrid, Roxeen, takie cofanie się objawów ciążowych to dobry znak. Mi też nogi przestały puchnąć na kilka dni przed porodem.:tak:

Roxeen, Ty jesteś moją idolką. Nie znam osoby, która by się cieszyła z pierdykniętego błotnika.:-D

E_milcia, co Ty masz za koleżanki?! Moja teściowa przyjeżdża do nas za miesiąc i do tej pory mnie nie zobaczy, ale oczywiście przy każdej okazji pyta, jak wygląda mój brzuch, co mnie doprowadza do szewskiej pasji.:wściekła/y: Nie jej interes to po pierwsze, a po drugie nie muszę wyglądać jak Alicja Bachleda-Curuś. To moja druga ciąża, więc chyba mam prawo dłużej dochodzić do siebie.:wściekła/y:

Sylwia, piszesz tu takie wspaniałe rzeczy, a depresja Cię dorywa. Nie ma prawa. Ściskam mocno, również Oliwierka.

Labamba, a może Twój M. by się wziął ze ten masaż, co?:cool2:

Ivi, atak czopa!;-)
Witam piątkowo!
Co tu tak spokojnie ostatnio. Nawet specjalnie czytać nie ma czego. Już nie wspomnę, że żadna sie rozpakować nie daje, a ja nie mam co robić - obrazki czekają!!!;-) A tak poważnie - korzystajcie póki możecie.

Wstawiłam pranie, a tu oczywiście znowu deszcz siąpi. Można oszaleć z radości. Już mi tęskno za wiosną i słoneczkiem.:-( Już bym chciała na długie spacery wózkowe wychodzić, a tu klops.

Wczoraj była u nas położna. Zważyła małą i się okazało, że mała dociągnęła do 3940! W poniedziałek miałam 3740, więc chyba nieźle jej to wyszło.:-) Cieszę się bardzo, bo malutka za bardzo na wadze początkowo traciła. No ale nic dziwnego, skoro ciągnie ze mnie jak smoczyca.:cool2:

Nic, idę odgruzować mieszkanie. A tak mi się chce...:nerd:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Czesc dziewczyny. Nadal jestem w dwupaku. ;-)
Ale mam dziś już dosyć. Nogi jak balony. W ogóle jakieś przytkane uszy mam. :baffled:
Idę zjeść śniadanie.

ivi no to super. Oby teraz twoja kolej była. Trzymam kciuki aby akcja się rozpoczęła.
e_milcia współczuje imprezy.
 
heh czy się zacznie czy nie, trzeba przyznać że atak czopa dodał mi powera.. i jak zalegałam na kanapie bo nic mi się nie chciało, tak teraz zasuwam po domu ze ścierą i sprzątam wszystko co mogę:-D a mam co robić!! muszę dom wysprzątać, psa wykąpać i budkę od wózka wyprać!:-D:-D
 
Wróciłam od rodzinnego i dostałam L4! :tak::-D:tak:
Oczywiście pan doktor powiedział, że na ciążę nie może mi wypisac L4, więc zaczęliśmy kombinować, że może na kręgosłup albo opuchliznę? Nie, bo to ciąża... W końcu mówię, że mi ropa po gardle spływa (mój notoryczny problem odzatokowy), przy okazji okazało się, że gardło zaczerwienione i język biały, no i na to gardło dostałam L4 do 26 stycznia :-D
A przy okazji pan doktor powiedział, że trzeba żyć normalnie, robić to co się lubi i spędzać czas z fajnymi ludźmi, bo macica ambitna jest i dzidziolka i tak wyrzuci, więc nie ma co przyspieszać (to chyba moją desperację już na odległość widać, bo nic mu nie wspominałam, że JUŻ CHCĘ URODZIĆ :-D).
A w ogóle miło mi się zrobiło, jak pielęgniarka powiedziała, że ciężarna czeka i weszłam bez kolejki :-) to samo w mięsnym, weszliśmy i jak zobaczyliśmy ile ludzi w kolejce to wychodzimy, a za nami ekspedientka krzyczy, że mam pierwszeństwo i ona zaprasza do siebie :-) ech, wzrok wszystkich babć - bezcenne :-D
Na co mój kochany mąż stwierdził - no wiesz, nie często widzą w sklepie balon meteorologiczny :-D plus, że nie chodzę już jak pingwin, tylko jak stary marynarz, który spędził całe życie na morzu... a mnie podwozie bolało, bo chciało mi się już cholernie sikać :-) udusiłabym tego mojego chłopa, gdyby nie był mi jeszcze potrzebny ;-):-D

No i pies podpisał na siebie wyrok sterylizacji. ja rozumiem, że ma chcicę i stąd to wieczne piszczenie, ale dzisiaj wychodzimy do lekarza, a ona nam między nogami zwiała i w ogóle nie słuchając się zapierdziela na dół. Dobrze, że drzwi z klatki były zamknięte, bo by nam zwiała. Potem M nosił 20 kilo psa do domu, bo po schodach nie chciała iść... Swoją drogą śmiesznie musiałaby wyglądać na osiedlu w sexi majtach :-D Ale wcześniej nam takich numerów przy cieczce nie odstawiała :confused:
 
No i pies podpisał na siebie wyrok sterylizacji. ja rozumiem, że ma chcicę i stąd to wieczne piszczenie, ale dzisiaj wychodzimy do lekarza, a ona nam między nogami zwiała i w ogóle nie słuchając się zapierdziela na dół. Dobrze, że drzwi z klatki były zamknięte, bo by nam zwiała. Potem M nosił 20 kilo psa do domu, bo po schodach nie chciała iść... Swoją drogą śmiesznie musiałaby wyglądać na osiedlu w sexi majtach :-D Ale wcześniej nam takich numerów przy cieczce nie odstawiała :confused:

super że udało się L4 załatwić:tak:
co do sterylizacji - bardzo dobra decyzja!! po co męczyć siebie i psa.. szczególnie że niektórych chorób w ten sposób unikniecie:tak: A jeśli teraz zaczęła uciekać, to lepiej by już nie było.. co cieczka byłoby tak samo albo i gorzej.. Ją ciągnie do psów po prostu ;) ulżyjcie jej cierpieniom i ciachajcie. Parę dni bólu i potem luuuzzz .. (naszą spanielkę wysterylizowaliśmy i bardzo sobie tą decyzję chwalimy :) )
 
super że udało się L4 załatwić:tak:
co do sterylizacji - bardzo dobra decyzja!! po co męczyć siebie i psa.. szczególnie że niektórych chorób w ten sposób unikniecie:tak: A jeśli teraz zaczęła uciekać, to lepiej by już nie było.. co cieczka byłoby tak samo albo i gorzej.. Ją ciągnie do psów po prostu ;) ulżyjcie jej cierpieniom i ciachajcie. Parę dni bólu i potem luuuzzz .. (naszą spanielkę wysterylizowaliśmy i bardzo sobie tą decyzję chwalimy :) )

do tej pory jak miała cieczkę, to zachowywała się normalnie, ale teraz jej coś odwala. A ja nie będę latała za psem w cieczce z wózkiem, o nie ma takiej opcji :-) nie wiem, może dlatego, że jej się cieczka opóźniła 2 miesiące, to silniej ją odczuwa... :baffled:
 
Nasza sunia jest w miare spokojna tylko do niej psy lgna i wtedy to nie jest fajne bo ona z chęcią nadstawia swoją doopcie:-Ddlatego jak ma cieczke to trzymamy ja na dniu w klatce lub jest w warsztacie z M a na noc to tylko w warsztacie:tak:ciachać nie chcemy bo jednak cieczka jest 2 razy w roku a my chcemy sobie kiedyś zafundować małe Amstaffki bo i samca M chce kupic:tak:
 
reklama
ehhhh patrysia86 ... a czytałaś ile psów jest w potrzebie? w schroniskach? albo porzucane przez właścicieli? Nie lepiej pomóc jakiejś psiej biedzie, niż wydawać na świat kolejne szczeniaki? poczytajcie jeszcze o pseudohodowlach, akcji rasowy=rodowodowy itd.. Bo nie mielibyście amstafów tylko psy w typie amstaffa.. Zastanówcie się jeszcze..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry