Witajcie o poranku
Juz nie wyrabiam nerwowo z moimi sasiadami z dolu

Albo cierpliwosc moja osiagnela swoje granice, albo ja robie sie juz coraz bardziej nerwowa
Wczoraj spalam 4 godziny i chcialam sie zdrzemnac kolo poludnia i co kochany synus zaczal walic w grzejnik (oczywiscie walil dopoki mu sie nie znudzilo, bo matka ma to gdzies)
Dzisiaj w nocy obudzila mnie z kolei swoim charlaniem (bo normalnym kaszlem tego nie mozna nazwac) ktorego nie powstydzilby sie zaden gruzlik i tak ze 4 godziny do rana. A jeszcze musze dodac, ze jest przeziebiona min 10 razy w roku i za kazdym razem ten sam cyrk po nocach
Pisalyscie o Waszych pogladach na inne kultury... coz, lacze sie z Wami w bolu, bo niestety moge to tylko potwierdzic, ze komletna ignorancja i bezczelnosc to takze domena "niemieckich" zakutlancow, jak to barwnie nazwala Pumpkin... Najlepszy przyklad wlasnie mieszka pod nami
Nie wiem czemu, ale mam jakos przeczucie, ze tez sie przeterminuje