reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Czechow myślę, że jak sie uprzesz, że chcesz rodzić na madalińskiego i już to cie przyjma. Jutro jeszcze może czegoś się dowiem - jadę tam rano na badanie w związku z moim przeterminowaniem.
Ja planowałam poród na inflanckiej i w porownaniu do madalińskiego pierwsze wrazenie jest koszmarne - hala przylotów i odlotów, opieka podobno bardzo sympatyczna, ale z drugiej strony nie są do końca przygotowani na ewentualne komplikacje. Chciałam tam rodzić ze względu na lekarza prowadzącego i niższe koszty np brak oplaty za znieczulenie.
Teraz chcę madalińskiego bo odpadnie mi koszt sali poporodowej, jest brak odwiedzin wiec bede leżala na ogólnej i za to bede mogla zaplacic za znieczulenie.
Tylko brak możliwosci widzenia z mężem jest dla mnie dużym minusem, pewnie finalnie zdecyduję się już w skurczach.
 
Lilka będę bardzo wdzięczna jeśli się czegoś dowiesz - ja będę się kontaktować z babeczką ze szkoły rodzenia. Ja mam bardzo dobre zdanie o Madalińskiego i nie tylko ja - mają piękne, odnowione sale, dobrą wykwalifikowaną kadrę i nie jest to hurtownia rodzących a to niezmiernie ważne. Mam kilka znajomych które tam rodziły i są bardzo zadowolone - no i moja ginka też mi polecała ten szpital więc mocno się nastawiłam.
 
Dam znać jak tylko wróce po badaniu do domu, chyba że Stach postanowi wykluć się wcześniej :)
Też wydaje mi się, że gdyby kategorycznie odsyłali to nie kazaliby mi przyjsc na badanie jutro rano tylko od razu zasugerowali inny szpital.
 
Ostatnia edycja:
Roxeen mi bardzo odpowiada 22 styczeń (Dzień Dziadka), możemy się tak umówić jakby wcześniej nic się nie działo ;-):-pAle, że moje dziecko pewnie będzie złośliwe to pewnie zrobi prezent mojej mamie i się urodzi w Dzień Babci :cool2:
Ivi, Dormark co Wy na to?;-):-)

Sel
super, że u Ali już lepiej :tak: Dziwi mnie tylko fakt, że tak w Nią na siłę jedzenie wciskają, podobnie z Olisiem po porodzie było. Ale jak nas wypuścili w końcu do domu to i tak ustaliliśmy sobie własny rytm karmienia i ilość zjedzonego na raz posiłku. Dla świętego spokoju podawałam położnej i health visitor nieco zakłamane dane, tzn. takie, które je zaspakajały :-p Wiadomo przecież, że każde dziecko jest inne i jedne zje mniej, a drugie więcej, a takie szufladkowanie jest jak dla mnie dziwne:sorry2:

Ciekawe co tam u Sylwii i Oliwierka:confused: Pewnie już są na kardiologii i spędzają ten czas ze sobą:tak:
 
roxeen - ty masz takie plany na jutro a czasem sali kinowej na porodówkę nie chciałabyś zamienić :confused::-D
Sel - super, że mała coraz lepiej, szczerze mówiąc to odkryłam dopiero dziś, że ona w szpotalu i nie mogę się połapać czemu ale jak czytam juz wszystko ok i to najważniejsze
agbar - super wieści po wizycie lekarskiej!
Dzień Dziadka wam sie podoba? 22.01.2010 - niech spojrzę...:-D noe bradzo ładnie ale babci 21.01.2010 tez nic nie brakuje:-D

Miłej nocki, :tak:
 
Witam sie na chwilke:tak:Wpadam na jedna nockę do domciu:tak:jesteśmy Olinkiem na kardiochirurgii,nynuś dochodzi do siebie,uczy sie jeść z butelki,mamy nadzieję ,że niedługo wyjdziemy do domciu.Oliwierek jest coraz większy ,i jest CUDOWNY.Trzymajcie dalej za nas kciuki:tak:i prosimy nadal o zaniesienie słówka do góry za zdrowie Olinka:tak:

Ps jestem w hotelu,warunki straszne,na paru metrach dwa małżeństwa i ja -masakra.Depreche mam taką jak cholera.Dla moich dzieci wszystko :tak:
 
Sylwunia Ty wychodź z depresji, bo masz się z czego cieszyć :-) Oliwierek super sobie radzi, pewnie na dniach będziecie już w domku i w końcu będziecie mogli odetchnąć pełną piersią i na spokojnie się sobą cieszyć :tak: Trzymam za Was kciuki cały czas i nie popuszczę dopóki nie wrócicie do domu:tak:
Kaja ja tam bym wolała, żeby Młoda zrobiła prezent mojemu tacie, a nie mamie ;-):-pZ tatą mam zdecydowanie lepsze układy, a z mamą to ostatnio jest na bakier;-)
A tak z innej beczki to odkryłam na NK, że mamy wspólną znajomą :-)
 

Sel
super, że u Ali już lepiej :tak: Dziwi mnie tylko fakt, że tak w Nią na siłę jedzenie wciskają, podobnie z Olisiem po porodzie było. Ale jak nas wypuścili w końcu do domu to i tak ustaliliśmy sobie własny rytm karmienia i ilość zjedzonego na raz posiłku. Dla świętego spokoju podawałam położnej i health visitor nieco zakłamane dane, tzn. takie, które je zaspakajały :-p Wiadomo przecież, że każde dziecko jest inne i jedne zje mniej, a drugie więcej, a takie szufladkowanie jest jak dla mnie dziwne:sorry2:

troszke mnie uspokoilas tym ze i z Olisiem tak bylo a po powrocie do domku sami sobie ustaliliscie co i jak z karmieniem i ze to ze maly inaczej jadl niz w tabelkach nie znaczy ze jest teraz niedozywiony, wiem ze kazde dziecko jest inne i inaczej je, sama bylam wczesniakiem i kiepsko jadlam .,Boje sie jak ja juz wypisza i wroci do domku ze nie dam sobie rady z karmieniem i bedzie mala niedokarmiona i krzywde jej zrobie przez to ze nie bede potrafic jej nakarmic tak jak polozna ale oboje z mezem naprawde siedzielismy i patrzylismy z lekkim przerazeniem na to jak wciska naszej kruszynce jedzenie.Nic narazie i tak nie poradzimy dopuki mala jest w szpitalu beda w nia tak ladowac jak nie butla to sonda nic nie poradze takie maja wymogi.
Z mezem gadalismy na ten temat i tez mamy zamiar zobaczyc jak bedzie jak wroci, ustalic sobie wlasny schemat karmien i ilosci bede tez chodzic z mala co pare dni ja wazyc, zeby kontrolowac czy przybiera na wadze tyle ile powinna adekwatnie do swojej wielkosci. Oj bedzie sie dzialo jak ja juz nam oddadza.

Kaja10 - Alicja jest w szpitalu poniewaz miala ostra infekcje i wymiotowala praktycznie po kazdym jedzeniu. Do jutra wlacznie dostaje antybiotyk byla tez pod kroplowka od ktorej na szczescie juz ja odlaczyli. Jak tylko unormuja jej karmienia (od urodzenia nie chciala ssac ani cyca ani butli wiec ma sonde do zoladka przez nosek-rurka) (ciezko to idzie z ta mala zlosnica ) oddadza nam ja do domku.
Na szczescie mala juz ssie butle czasem jak sie przyssie to nie chce oddac :) wiec juz zadko uzywaja sondy podejzewam jednak ze zostawia rurke do czasu jak ja wypisza (wygodnictwo?)

Jutro moze cos nam powiedza bo robili malej dzis badania krwi(myslalam ze ta kobiete co pobierala malej krew zabije golymi rekami- mala plakala a ta zamiast sie uwinac to wciskala na sile malej smoczka ktorego ona nie chciala, pozatym kto madry pobiera krew glodnemu dziecku a pozniej sie dziwia ze mala nie chce jesc....szkoda slow, pobieranie krwi trwalo 20 minut wyobrazacie to sobie?) pod katem leczenia antybiotykiem jesli wyniki beda dobre to moze podadza nam przyblizona date wypisu.

dobra juz koncze bo sie rozpisalam.
 
reklama
Witam sie na chwilke:tak:Wpadam na jedna nockę do domciu:tak:jesteśmy Olinkiem na kardiochirurgii,nynuś dochodzi do siebie,uczy sie jeść z butelki,mamy nadzieję ,że niedługo wyjdziemy do domciu.Oliwierek jest coraz większy ,i jest CUDOWNY.Trzymajcie dalej za nas kciuki:tak:i prosimy nadal o zaniesienie słówka do góry za zdrowie Olinka:tak:

Ps jestem w hotelu,warunki straszne,na paru metrach dwa małżeństwa i ja -masakra.Depreche mam taką jak cholera.Dla moich dzieci wszystko :tak:


sylwia nic sie nie martw jeszcze troszke i bedziecie razem, dokladnie cie rozumiem bo moja malutka tez jest w szpitalu i uczy sie butelki ale wiem ze bedzie dobrze.
Trzymam kciuki za was!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry