Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wielki szacunek dla Ciebie i Twojego Męża, spisaliście się na medal
Super, że z Alexem wszystko jest w porządku :-)
Pośmigam jeszcze przez kilka dni i może się panna zdecyduje
Dziękuję Wam Kochane
mnie mama nie przenosiła dużo, ale lekarze nie chcieli jej wierzyć że ma wąską miednicę i już z urodzeniem brata mojego miała problem.. i zamiast zrobić CC (tak jak była umówiona z lekarzem prowadzącym) to jakiś jełop w szpitalu uparł się na SN.. Szczególy pominę, grunt że jakims cudem zdrowa jestemivi to troche jak ja - mamusia raczyla mi w niedziele opowiedzieć jak to mnie 3 tyg prawie przenosiła i musieli pęcherz przebijać i że mój poród to tragedia pod tym wzgledem bo z moim bratem to samo poszło ...
swoją drogą to Ty wcześnie chodzisz spać
my własnei z małżem zastanawiamy się gdzie tu by wyjść![]()

no ale teraz już ostatecznie "dobranoc"! i śmigam lulu:-)Urodziłam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dawidek urodził się we wtorek 12 stycznia o godz. 8.05. Waga 3870 g i 60 cm. Miałam 23 godzinny poród zakończony cesarskim cięciem.
Kamien z serca, teraz juz bedzie wszystko dobrze, zdrowka dla was obojgaDziewczyny jeszcze raz dziekuje,za kazde dobre slowo...Nawet nie wiecie jak to pomaga....
A teraz UWAGA: wrocilismy od lekarza....Zadnych krwawien do mozgu,wszystkie kosci cale,wszystko w porzadku...teraz tylko czekac az sie plyn wchlonie co moze potrwac nawet do kilku tygodni ....Jakby mi lzej:-)

Ktoras gdzies pisala ze wlozyla podkoszulek swoj do lozeczka, zastanawiam sie nad tym samym

Czechow wróciłam właśnie z madalińskiego i jest zakaz odwiedzin, podobno mają rotawirusa. Rodzące przyjmują ale niechętnie - jeśli jest mocno zaawansowana akcja porodowa, jeśli nie to odsyłają. Rodząca przed wejsciem na porodówkę musi podpisać jakis papierek, że ma świadomość możliwości zarażenia rotawirusem. Nie mają ścisłej kwarantanny, bo pewnie mieli z jeden przypadek, ale obostrzenia zrobić muszą. Mąż może być w czasie porodu, ale po przeniesieniu żony i nowordoka z porodówki musi opuścic szpital, odwiedzin zakaz, spotkań na izbie przyjęć zakaz - chociaż widziałam jedną dziewczynę w szlafroku rozmawiającą z mężem.
Pierwszy raz byłam na madalińskiego i szpital zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, w prównaniu z inflancką wygląda jak prywatna klinika i ja się waham. Jesli jest mało rodzących to opieka będzie na wyższym poziomie i większy komfort na salach poporodowych bo brak odwiedzających u współlokatorek. Najgorsze jest to, że nie będzie mógł odwiedzać mnie mąż. To jest jedyny minus jaki widzę, wirusem się nie przejmuję zupełnie bo takie czy inne świństwo jest w każdym szpitalu, każdej osoby odwiedzającej przecież nie badają więc nie wiadomo kto co na sobie przynosi.
Chyba, że wykazuję się w tym momencie ignorancją. Co o tym myślicie dziewczyny ??
Czechow wróciłam właśnie z madalińskiego i jest zakaz odwiedzin, podobno mają rotawirusa. Rodzące przyjmują ale niechętnie - jeśli jest mocno zaawansowana akcja porodowa, jeśli nie to odsyłają. Rodząca przed wejsciem na porodówkę musi podpisać jakis papierek, że ma świadomość możliwości zarażenia rotawirusem. Nie mają ścisłej kwarantanny, bo pewnie mieli z jeden przypadek, ale obostrzenia zrobić muszą. Mąż może być w czasie porodu, ale po przeniesieniu żony i nowordoka z porodówki musi opuścic szpital, odwiedzin zakaz, spotkań na izbie przyjęć zakaz - chociaż widziałam jedną dziewczynę w szlafroku rozmawiającą z mężem.
Pierwszy raz byłam na madalińskiego i szpital zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, w prównaniu z inflancką wygląda jak prywatna klinika i ja się waham. Jesli jest mało rodzących to opieka będzie na wyższym poziomie i większy komfort na salach poporodowych bo brak odwiedzających u współlokatorek. Najgorsze jest to, że nie będzie mógł odwiedzać mnie mąż. To jest jedyny minus jaki widzę, wirusem się nie przejmuję zupełnie bo takie czy inne świństwo jest w każdym szpitalu, każdej osoby odwiedzającej przecież nie badają więc nie wiadomo kto co na sobie przynosi.
Chyba, że wykazuję się w tym momencie ignorancją. Co o tym myślicie dziewczyny ??

