reklama

Styczniówki 2010 !!

Zamówiłam chyba fajną książkę w tym temacie, jutro ma przyjść, więc jak się doszkolę w temacie małżeństwa to potem przekażę wiedzę dalej ;-)

A ja pocisnęłam właśnie dwa pączki kubkiem gorącej czekolady... chyba faktycznie powinnam małą przestać rozpieszczać, bo tak to do marca nie wyjdzie :-D


Aaa, właśnie dostałam od koleżanki wiadomość na gg, że nam gratuluje... a mam opis: No córcia - Final Countdown - 2!... może powinnam zmienić opis? ;-)

no to szybko czytaj póki mała w środku;-):tak: wiem, ze chcesz, żeby już wyszła:cool2:
I faktycznie nie dawaj jej takich dobroci:no:
 
reklama
Nie wiem jak u was, ale u mnie znowu sypie śnieg. Normalnie załamać się można. Jutro miałam jechać na KTG, ale jak ma tak sypać to tylko taksówka. Już w tej chwili ciężko się jeździ, bo na parkingach samochód się zakopuje... :baffled:

Mój mąż właśnie sprząta... nie wiem co mu się stało, bo zwykle sam z siebie nie wpada na taki pomysł.:sorry2: Czyżby syndrom wicia gniazda :-D. Ja tu sobie leże w łóżeczku i grzecznie czekam, bo mam syndrom wyganiania małego z brzucha...a on sprząta szuflady i jeszcze nie zwrócił na mnie nawet uwagi... :dry: Co się dzieje z tymi facetami...

Gosia powodzenia jutro w szpitalu
agagsm mamusie są kochane, ale czasem przesadzają. Jak moja mama spotka się z teściową, to zaraz zaczyna przeżywać tą całą moją ciążę. Niebyłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że zakażdym razem słyszę historię jaka to byłam okropna (opryskliwa, nie miła, ciągle spałam itp....) w pierwszym trymestrze... Rozumiem pogadać o tym raz...ale jak się słyszy coś takiego piąty raz z kolei, to może człowieka w końcu szlak trafic...:dry:
roxeen co do bezczynności to mój mąż tak ma....i tylko wieczne pytanie "co robimy wieczorem?" A ja bym tak chciała raz położyć się razem przytulić i oglądnąć dobry film.
kacha_wawa no tak na kogoś trzeba zwalić :-D swoją drogą mi brzuch dawno opadł a zgaga jak była tak jest, albo i też gorsza. :baffled: Ja widzę inny powód.... nasze maleństwa po prostu w dalszym ciągu w brzuchu rosną. :cool2:
ivi jak potrzebujesz spać... to idz. Najwyraźniej twój organizm potrzebuje naładować akumulatory przed porodem ;-)
 
wieczorem juz troche lepiej chociaz i tak nas wkurzyla. mala sobie spala jak przyszlismy wiec poczekalismy troche i zaczelismy ja przewijac bo zrobila taaaaka kupe ze prawie bokiem sie wylewalo. A ta do nas ze nie powinnismy jej budzic jak spi ,oni(czyt. ONA) jej nie budzi tylko daje przez rurke skoro mala spi to niech spi (oczywiscie nie bedzie musiala czarna dupy ruszac zeby mala odbic i ululac do snu pozniej prawda? a przeciez rurka to chwila moment i moze isc *******i***** dalej z kolega lekarzem) ze to nasza decyzja ale bez sensu mala budzic...na co my ze przeciez w domu rurki nie bedzie miala i trzeba mala przyzwyczajac bo musi jesc co 3/4 godziny.POzatym wlasnie chodzi o to zeby odzwyczajac od rurki bo mala ma jesc z butli uczyc sie butli i ssania. Leniwa Pi*****
jutro jak bedzie lekarz to sobie z nim porozmawiam i dam mu do zrozumienia ze pani polozna czarna jest leniwa su***

ale najwazniejsze jest to ze nasza Ala-lala je ladnie juz z butli i ciagnie jak smok!
slychac ja na korytarzu :)
Jestem z niej taka dumna!
jeszcze pare dni i bedziemy razem.
 
Sel, pogadaj z lekarzem, przecież nie będziecie denerwować się aż mała wypuszczą.

Po pączkach i czekoladzie powiedziałam dość rozpieszczaniu i zjadłam dwie kromki z serkiem topionym :-D

A mój pies ma dzisiaj napad miłości do mnie, teść dzwonił, to zaczęła mi lizać rękę, w której trzymałam telefon :-D a teraz chodzi za mną i nadstawia się do przytulania i głaskania :-) pierwsze co mam w głowie, to że psy wyczuwają różne rzeczy i może w końcu Emi wylezie, ale już mi przeszło :-);-)

-----------

Cicho się tu zrobiło jak makiem zasiał, to idę do łóżka.
Spokojnej nocki!
 
Ostatnia edycja:
Agagsm życzę cierpliwości:tak: Mnie czeka to samo od 28 stycznia do 12 lutego :wściekła/y:
Labamba a Ty zamierzasz Gosi rekord pobić?;-):-p A tak na poważnie to życzę Ci szybkiego rozpakowania:tak:
Kubiaczka jak możesz to podeślij męża do mnie :-p:-D Może dałby przykład mojemu T. ;-)
Sel ja bym się nie zastanawiała tylko od razu ze skargą poleciała, bo to co robi ta baba tylko zaprzepaszcza działania innych lekarzy i Wasze, poza tym powiedz, że dziecko w g... leżało, a ta nawet nie zauważyła i jeszcze pretensje do Was miała:no:
Pasibrzuch, psy rzeczywiście dużo wyczuwają :tak: Może się w końcu Emilka zdecyduje;-) Kiedyś w końcu musi :-D
Roxeen przytulam Cię wirtualnie, niestety chyba w ciąży to jest standard, że takie nastroje się zdarzają, szczególnie pod koniec, to czekanie jest wyczerpujące;-)
Sylwia jak tam u Oliwierka? Mam nadzieję, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu:tak:Ba, nawet nie to, że mam nadzieję, ja to po prostu wiem ;-)
 
dziewczyny dzięki :-)

Kacha

mój rekord chyba nie do pobicia obym dzisiaj urodziła by jutro 43 tydzień zaczynam :confused::eek:


wyspałam się jak nigdy a myślałam że noc bezsenna przede mną :sorry2:
nic uciekam się uszykować do usłyszenia ;-)
 
Witam się i ja w środę rano:-):-)
Nocka nieźle przespana:-)tylko 6 razy wstawałam siusiu:szok: koszmar!kiedy to się skończy:confused:
Planów na dziś nie mam żadnych:-( jak zwykle cały dzień sama w domu! No i jeszcze ten padający śnieg zniechęca nawet do krótkiego spaceru:zawstydzona/y:
No to se od rana troszkę ponarzekałem:-D
Miłego dnia moje panie:-D:-)
 
cześć laseczki
A ja spałam dziś jak kamień.. daawno takiego mocnego snu nie miałam :-)
właśnie rąbię śniadanko i nadrabiam wczorajszy dzień ;-)

dziewuszki - migiem na porodówki bo chciałabym więcej takich postów jak Paula napisała, czytać! :-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry