Arwenka
Zaciekawiona BB
Bez kitu, eeeech ci lekarze, "szerokie spectrum działania" - niczym RUTINOSCORBIN ;-) niech sie w tyłek cmokną!! A tyle sie kasy na te służbe zdrowia wywala...
Macierzyński jest dla MATKI a nie dla ciężarówki!! I jeśli nie chce, to nie musze korzystać z macierzyńskiego przed porodem. Poza tym to jest tak, ze jeśli nawet bym chciała część tych 2 tyg przed porodem wykorzystać to musze napisać o to specjalny wniosek. Tak samo z siebie to nie działa. Ale to w TEORII, a w praktyce???? Jeśli nie mam L4 (bo niby kto mam wypisać??) na te kilka dni między terminem a porodem i nie chce macierzyńskiego, to mam zapierdzielać do pracy??? codziennie z moją spakowaną walizką???? PARANOJA!!! A w szpitalu to może tak niekoniecznie chce sie kłaść... tylko po to aby mieć to L4!!!
Już mam dość- nawet te poranne skurczybyki mnie olały i sobie poszły. Nic nie pomogło ani sprzątanie, ani serduszkowanie... A tam, moje dziecie chyba będzie czekać do wiosny. Zaraz ide sprzątać dalej- może podłogi na kolanach pomyje i popastuje ;-) Bo od dzisiaj i ja zaczne Wam kolejkę blokować- a nie chce być przeterminowana ;-)
Macierzyński jest dla MATKI a nie dla ciężarówki!! I jeśli nie chce, to nie musze korzystać z macierzyńskiego przed porodem. Poza tym to jest tak, ze jeśli nawet bym chciała część tych 2 tyg przed porodem wykorzystać to musze napisać o to specjalny wniosek. Tak samo z siebie to nie działa. Ale to w TEORII, a w praktyce???? Jeśli nie mam L4 (bo niby kto mam wypisać??) na te kilka dni między terminem a porodem i nie chce macierzyńskiego, to mam zapierdzielać do pracy??? codziennie z moją spakowaną walizką???? PARANOJA!!! A w szpitalu to może tak niekoniecznie chce sie kłaść... tylko po to aby mieć to L4!!!
Już mam dość- nawet te poranne skurczybyki mnie olały i sobie poszły. Nic nie pomogło ani sprzątanie, ani serduszkowanie... A tam, moje dziecie chyba będzie czekać do wiosny. Zaraz ide sprzątać dalej- może podłogi na kolanach pomyje i popastuje ;-) Bo od dzisiaj i ja zaczne Wam kolejkę blokować- a nie chce być przeterminowana ;-)



) no i przede wszystkim zablokował się - boi się że będzie dotykał jej główki - nie jestem w stanie go przekonać.
Nic się nie ruszyło. Jak do poniedziałku nie urodzę to do ginki po skierowanie do szpitala idę. Także prawdopodobnie muszę się zaprzyjaźnić z lutówkami