Poza tymi przypadłościami których mówiłyście ja mam dość tego że mam wszystkie bluzki upaćkane czymś na wysokości brzucha - nie wiem jak ja to robię ale praktycznie wszystko mam z plamami....
Heheh ja mam to samo

tuż nad pępkiem ZAWSZE jakaś plama

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Poza tymi przypadłościami których mówiłyście ja mam dość tego że mam wszystkie bluzki upaćkane czymś na wysokości brzucha - nie wiem jak ja to robię ale praktycznie wszystko mam z plamami....

tuż nad pępkiem ZAWSZE jakaś plama

Heheh ja mam to samotuż nad pępkiem ZAWSZE jakaś plama
![]()
widze oczekiwanie pełna para![]()
ja tez tak czekałam - aż pojechałam na kontrole do szpitala i tak mi zbadał szyjke ze się za dwie godziny skurcze rozkulały że hej ! jak tak mi ise skurcze rozkręciły to błagałam ze jeszcze nie chce rodzić ! ja jeszcze sobie pochodze 2 tyg z brzuchemale nie wyszło.... urodziłam - z lekkim wywoływaniem oxy ale urodziłam
![]()
aaaaaaaaaaaa i dziewczyny Wy tak nie wyczekujcie tych porodów tylko śpijcie ile wlezie póki możecie !!! co ja bym dała za taki ciążowy całodzienny sen![]()
Ja już od dawna się nie wysypiam więc przyzwyczajona jestemTeż mam już dość chodu pingwina i ciągłego stękania że to krzyż boli, że spodnie z tyłka lecą bo na brzuchu się nie trzymają, że swetry za krótkie. A najbardziej narzekam na ubieranie butów
Kupiłam kozaki długie ale nie rozpinane do końca (tylko te weszły mi na łydkę i było troszeczkę luzu) Zanim je ubiorę to już jestem upocona a nie zawsze jest ktoś kto pomoże mi je ubrać.
:
Poza tymi przypadłościami których mówiłyście ja mam dość tego że mam wszystkie bluzki upaćkane czymś na wysokości brzucha - nie wiem jak ja to robię ale praktycznie wszystko mam z plamami....
Ja i tak sie niewysypiam bo mnie skurcze budza .Pozatym ja ju jedno dziecko mam mwiec chce byc juz uzyteczna a nie ruszam sie i marudze gozej niz moja babcia tesknie za soba ruchliwa wysportowana Dorota i chce , juz normalnie pobawic sie z dzieckiem a nie Nicol prosi mama usiad kolomnie na podlodze a ja sie rozsiadam w fotelu bo z podlogi to juz bym nie wstala.





. Odwieczny ostatnio problem... na co jestem głodna 






Ja i tak sie niewysypiam bo mnie skurcze budza .Pozatym ja ju jedno dziecko mam mwiec chce byc juz uzyteczna a nie ruszam sie i marudze gozej niz moja babcia tesknie za soba ruchliwa wysportowana Dorota i chce , juz normalnie pobawic sie z dzieckiem a nie Nicol prosi mama usiad kolomnie na podlodze a ja sie rozsiadam w fotelu bo z podlogi to juz bym nie wstala.



Kubiaczka - do ciągłego jedzenia już się prawie przyzwyczaiłam ale nie przyzwyczaję się do sikania co 20 minut... Co ciekawe w nocy nie chodzę do kibelka .


ale jak teraz fajniutko się siada czy chodzi nic nie ciągnie czy haczy(podpaska lubiła się z szwami)
witam w domku:-)Dzień dobry.
Chciałam oznajmić, że jesteśmy już z Igorkiem w domku![]()
Igorek urodził się 20.01. o godz. 00:50. Waga: 4300g; wzrost: 60cm - 9 pkt.
Jak będę miała więcej czasu, to podzielę się z Wami naszą historią. Pozdrawiam wszystkie mamusie rozpakowane i te oczekujące.
witam w domku:-)Hej a my.... już....wreszcie w domku ;-)
gratulacje dla rozpakowanych i trzymam kciuki za nie rozpakowane ;-)
witam w domku:-)Ja tylko melduję że od południa my już w domciu, na razie muszę ogarnąc sytuację co wogóle mi nie idzie. Szym złapał jakąś infekcję, a mały strasznie ryczy![]()
witam w domku:-)Hej,
Mało się udzielałam na forum ale byłam na bieżąco z informacjami i właśnie chciałam się podzielić wspaniałą informacją że już urodziłam.
Termin miałam na 17.01 a urodziłam 20.01 - waga 3760g, 54 cm, 10 pkt, poród sn.
Poród opiszę w odpowiednim wątku, ale nie było aż tak źle i co dziwne w miarę szybko poszło pomimo że to moje pierwsze dziecko.
Pozdrawiam
kciukaski aby ruszyło
Mnie jeszcze dobija to, że jak staję na wagę to muszę się zgarbić, żeby zobaczyć ile pokazuje bo brzuchol zasłania
Ale sobie narzekamy... Nas tu już tak maało i tak cicho tutaj. Inne siedzą ze swoimi dzieciaczkami a my jeszcze marudzimy, oj zatęsknimy za naszymi brzuchami i za tym że my takie "bezradne"![]()