reklama

Styczniówki 2010 !!

Ja tylko na chwilę... :)
Dzis spotkałam się z moimi Dziewczynkami!!
W koncu!!
Był płacz!! Nie tylko ja płakałam... Moja Bratanica Starsza ze mną... Zszokowało mnie to!!
4-latka powiedziała do mnie 'ciociu tak strasznie się cieszę, że jesteś tutaj z adasiem i wujkiem, bardzo za wami tesknilam! Obiecuje, ze bede dobra siostrzyczką dla adasia, bede sie zawsze troszczyc o niego' po czym uściskala mnie i poszla adasiowi dac buziaka...
Jak weszła i nas zobaczyła, to była w takim szoku, ze slowa wydusic nie mogla, rzucila sie na mnie z placzem... A pozniej te slowa co wyzej uslyszałam... :)
Piekny dzien...
Niestety nie mam sily was nadrabiac! Wykonczona jestem!!
Pokaże Wam tylko moje szczęścia!! :)

Tutaj moja Trójeczka


Troskliwa Oliwka pilnuje śpiącego Adasia


I nie mniej troskliwa Paulinka :)


To co w moim sercu teraz jest, w mojej głowie...
PRZESZCZĘŚLIWA JESTEM!! ;D
 
reklama
Witam Dziewczynki,
ja tylko na chwile. Nie dam rady nadrobic.
Emilcia super foteczki:-)

Co do chrzcin to ja na razie bez daty i bez planow. Ale raczej nie beda one wczesniej niz za 6 miesiecy. Planowalismy je wyprawic wraz ze slubem koscielnym, ale raczej nie damy rady. Niestety wyprawienie chrzcin to nielada wyczyn jesli chodzi o najblizsza rodzine mojego G., bo to ok. 70 osob!!!!! czyli jak niemal wesele.

Patrysia - dobre wiesci:-)
 
Karoli, to tym bardziej chrzciny oplaca Wam sie z weselem robic! 70 osob na chrzciny - o matko!!!
Sciagnelas sobie te ksiazke czy mam przeslac?

Emilcia, slodkie te dziewczynki.
 
Patrysia super wieści!

a co do tych wybroczyn, jednak spanikowałam... byliśmy na Izbie w szpitalu.... to nie sepsa, a to co ma C. to ponoć nie wybroczyny....ma lekki stan podgorączkowy ale osłuchała, zajrzała w gardło i ponoć ok....
co do szczepień - pytałam pediatry i powiedziała że szczepić normalnie....
w szpitalu też tak zalecili.... może te bliźniaczki większe wcześniaki niż C.
już nic nie wiem....
ale ta babka w szpitalu powiedziala ze nie mamy przyjeżdzac na izbe bo jeszcze C cos zlapie.... lepiej gdzies na dorazna....
Swoja droga mam nadzieje ze nic nie zlapal.....
czekalismy tylko 5 min, ale byl tam chlopiec z biegunką. i jakis z zapaleniem płuc...
Bede wsciekla na siebie jak C cos zlapie:wściekła/y:
qurka, ale tak sie tej sepsy wystraszylam, a u nas na doraźnej tylko ten kretyn z rana był wiec wolalam szpital....- zwlaszcza ze bylam pewna ze dzieci z takimi chorobami jak zapalenie pluc czy jakas biegunka przyjmowane na oddzial sa najpierw w izolatce- tak niby bylo napisane przy wejsciu do szpitala:baffled:

No i babka w szpitalu mowila ze C ma alergie na bank....tylko na co? ja obstawiam mleko... kurka musze jutro do tej naszej niewydarzonej pediatry zadzwonic....
ze tez nie chcieli mnie przyjac do takiej fajnej babki - ponoc za duzo urodzen w regionie i klops.....


No i jeszcze powiedziala ze jest asymetryczny ale czy to znaczy to samo co miec asymetrie- jak dzidzi u asiax?
Głupia juz jestem od tego wszystkiego i nic nie wiem...
Chcialabym w takich sytuacjach na kogos moc liczyc- jakis madry pediatra by sie przydał.....
Moze chociaz awaryjny namiar prywatny na dobrego pediatre z Poznania ma ktoś?
Ogólnie uważam że NFZ jest do d..........
ciągle się nacinam...
nie wiem czy ja juz mam takiego pecha ze trafiam na durni, gburow i jakichs niekompetentnych wszedzie....
No zwroce tylko honor tej babce z izby dzisiaj, pelen spokoj i profesjonalizm...
edit:

Emilcia- świetna ta Twoja ekipa...

Karoli, ja sie zalamuje ze u mnie az 18 osob i koszty, a 70-ciu to nawet na weselu nie mielismy....

A co do budzenia sie na kwilace dziecko - mnie sie widzi ze slysze....ale nie wiem czy zaraz w tym pierwszym snie- M mowil ze kiedys nie slyszalam.... w nocy z kolei on nic nie slyszy a mozna nim potrzasac to i tak sie nie budzi
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny czy wasze skarby tez tak energicznie machają łapkami?
jak głodna, jak zasypia ale nie moze sie uspokoic i jak misie jej fruwaja nad glową :)

Tysiolek - No to gartulacje dla lekarzy zszywajacych hi hi hi
Nasza Dorcia - Kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boi :)
Asiax Zazdroszczę śpioszka! Powodzenia w czwartek.
Roxeen - Zdrowiejcie szybciutko. Bo siłacz to nie dziwne, ale po swojej się nie spodziewałam tak szybko...
Dormark - Podziwiam zamiłowanie do sprzątania. Naprawdę chylę czoła, bo ja bym chyba wymiękła.
Kaja - Moja też potrafi odbić kilka razy jak nie kilkanaście, czasem nawet dość długo po jedzeniu jeszcze powietrze z niej schodzi. To chyba normalne na tym etapie. A pruka jak stary dziad jakiś a nie młoda panienka... hi hi
Sylwia - sukienka fajniusia :)
Patrysia - Super wieści!
wronek - Słowem zapasy!
Karoli - 70?????????? Szoking normalnie!

A propos spania i budzenia to u mnie zależy od stopnia mojego wyczerpania. Jak jestem zupełny zwłok to dopiero jak zacznie płakać to słyszę, a jak tylko trochę zmęczona to każdy jęk mnie budzi.

Ja dzisiaj pakowanie. Padnięta jestem.

Edit: Ktoś się orientuje może kiedy włosy zaczynają wypadać? I czy u wszystkich wypadają?
 
Dzien dobry Dziewczynki,

Macy, dzieki. Book przeslala mi agagsm. Teraz tylko czas i checi musze zalezc:-)
Gdzie tutaj sa buzki w tej nowej szacie? Nie podoba mi sie. I czy mozna zrobic tak jak w starej, ze zaznaczam kilka potow i odpowiadm? Tak sprobowalam, ale nie wiem czy mi wyjdzie.

Co do tych osobo to faktycznie gigantyczna ilosc. Z mojej strony nie wiem czy 10 sie uzbiera echhh. Ale ojciec mojego G. mial 9 rodzenstwa, kazde mezate i zonate i z tego srednio 2-3 dzieci, a niektore dzieci maja juz swoje dzieci, a do tego oni s baaaaaaaaaardzo zzyci w rodzinie. Do tego jego rodzina mamy tez niczego sobie.
 
Ostatnia edycja:
:-)Witam porannie , dzisiaj wybieram sie z Nicol do lekarza martwi mnie jej bole brzucha:no:wole skontrolowac, wczoraj w schpill grupe dostala rozwolnienia i kupa jaka czerwona byla pozatym jak zje kukurydze to jej nie trawi.Dziwne ze boli ja tylko w nocy w dzienm ladnie sie bawi no chyba ze sie zdenerwuje to kaszle i mowi , ze boli ja brzuch.Mia spi coraz ladniej jak zje o 22 to budzi sie dopiero o 5 rano zje i sipj dalej :-). Niestty Nicol budzi sie o 6 i nie ma mowy aby spala dluzej , ale za to pada o 19 i ja mam wieczor dla siebie.
Karoli-ja nie jestem mniaczka sprzatania , okna trzeba umyc bo po zimie to ja nic nie widzialam , pozatym sprzatm codzienie wiec duzo roboty nie ma .:-)Tyle osob na chrzciny podziwiam.:szok:
Kaja -mojej tez odbija sie po kilaka razy i widac , ze ma powietrze w brzuszku.,ale jest coraz lepiej i juz sie tak nie meczy, jak widze ze ma duzo powitrza klade jej ciepla pieluszke i macuje brzuszek , naprawde pomaga.:-)
Patrysja-super wiesci, teraz juz bedzie dobrze.:-)
E_milcia-dziewczynki piekna , ciesze sie , ze w koncu moglyscie sie spotkac.:-D
 
Kurcze jak słysze, że zima wraca to mi słabo. Wczoraj tez czytałam prognoze sezonową i się załamałam. Marzec fatalny, kwiecien chłodny, maj mokry - dopiero czerwiec, lipiec, sierpien letni. :wściekła/y:
Dobrze, że choć lato zapowiadają fajne ale znim do tego dojdzie to kota dostane. Ja chcę piękną wiosnę- natychmiast :laugh2:
Klara - ja wiem, że tobie zdrowie Cyprianka leży na pierwszym miejscu ale dam ci radę. Daj spokoj z odwiedzaniem szpitali i lekarzy to on zdrowszy będzie. Fakt.. .ty jesteś pro szczepienia ale proszę - weź pod uwagę (już nawet nie to co ja wypisuję) ale te skrajne opinie pediatrów. Powolutku szczep, nie spiesz się. Ja pamietam jak 16 lat temu Michal był w kiepskim stanie i jedna neurolog powiedziałam że jego nie należy szczepić. To dla mnie byo jak walnięcie w twarz. Dlaczego? On jest taki jak inne dzieci i sama wiecznie pytałam kiedy. Taka niedoinformowana byłam, że to dobrze. Tak jak sylwia100 - prosze cie czekaj dłużej i Oliwierka. Nie ma do czego gnać. Wasze maluchy nie zachorują jutro na chorobę zakaźną. Są w domkach w objęciach mam. Klara skąd ci do głowy sepsa przyszła?
Kobieto zwariujesz jak będziesz w każdej kropce C szukała czegoś złego. Spacerujesz, lulasz, karmisz - co sie moze wydarzyc?
W Poznaniu najlepszy pediatra i homeopata jakiego znam to dr Święcicki - może od niego? Lub wypytaj mądrych homeopatów lekarzy jest więcej.
Co do asymetrii - no nawet jeśli... obserwuj sama, kładż małego duzo na brzuszku, może mniej w chuście? Dzieci uwielbiają kopać, ruszać sę na ile mogą.
Czasem wystarczą dobre ręce jakiejś osoby i po asymetrii - tu przypominam terapię czaszkowo-krzyżową o której pisałam jak jeszcze byłyśmy z brzuszkami.

Uf... się napisałam z rana :-D
Karoli - bo włoskie familie i ich ścisłe związki to lepiej niz polskie nie. Kojarzą mi się z filmów :-D te klany.. :-D Pięknie tak razem chrzest i ślub wg mnie. Wersja numer dwa mojej mamy - ślub jak dziecko już chodzi i para idzie do ołtarza i prowadzi malucha - piękny widok. Mama kiedyś mi tak radziła.
emilcia - wspaniała trójeczka, cieszę się, że miałas ich razem
Pumpkin a komu te włosy mają wypadać tobie czy Polsci? :-D Bo jak Polci to nie wypadaja a moze sie wycierają ale to chyba nie jest norma koneiczna dla wszystkich. Pakuj sie, pakuj :tak:
edit:
w kwestii mycia okien, oznajmiam, że wjechałam M na ambicje i od soboty pieknie wymyte brudzą się na nowo w kolejnym cyklu ihhihi
 
Ostatnia edycja:
Sylwia, ja to mogę pomarzyć o takiej sukience, znowu pytaliby mnie czy będzie chłopak, czy dziewczynka :-D
Karoli, nie zazdroszczę organizowania chrzcin ;-)
Patrysia, cieszę się że z małym już dobrze :-)
Emilcia, pamiętaj, bo burzy zawsze wychodzi słońce :-) (czasami później niż wcześniej, ale ostatecznie wychodzi).

Wczoraj poddaliśmy się i po 3 dniach bez kupki daliśmy małej czopka. Myślałam, ze to trochę potrwa, a akcja zaczęła się jak byłam w połowie mycia rąk :-D
Wiecie co, w życiu nie widziałam większej kupy :szok: W pewnym momencie po prostu stanęliśmy z M i zaczęliśmy rechotać, z małej tak wybuchnęło, że nie nadążaliśmy z podkładaniem pieluch, o ich zapięciu nie było nawet mowy, a z przewijaka pokapało na podłogę :szok:
Położna miała rację, zablokowało się u wyjścia pupki. Ale przynajmniej mała już się nie męczy.

Czy któraś z Was zastosowała się do książki T. Hogg? Może macie jakieś rady na ułożenie planu dnia, bo u nas jest wolna amerykanka... Jestem już na takim etapie, że nie pamiętam nawet co ile mała je i kiedy ostatnio ubrałam czystą koszulę nocną (i to jest kwestia 2-3 dni, a i tak nie pamiętam :szok:). Chyba zacznę notować godziny karmienia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry