wronek
Fanka BB :)
I u nas dzień paskudny
! Wieje i prawie co chwila gaszą światło, teraz się uspokoiło i od jakiejś godziny mamy prąd, ale wcześniej to za 3 minuty zanikał. Czeka nas dziś zimnica w domu jak będzie tak wiać, bo niestety tak mamy piec zrobiony, że jak światło gaśnie to się zaraz gotuje w piecu i potem dwa dni trzeba walczyć, żeby wszystko odpowietrzyć. Oj ja bym chciała się stąd wyprowadzić najchętniej do własnego domu. Życie w bloku to nie dla nas, my wychowani zostaliśmy w domu.
Antoś śpi, ja po śniadaniu ale ubrać się jeszcze muszę bo niedługo małżonek wróci z pracy i jedziemy do banku po pieniądze i kupujemy samochód:-) - piękny Citroen Xsara kombi w kolorze srebrny metalik. Teraz będziemy mogli wszędzie zabrać ze sobą wózek.
My o chrzcinach zaczniemy myśleć jak moja mama wróci z naświetlań z Wa-wy. Zazdroszczę wam tych przygotowań do ślubów i do chrzcin. My półtora roku temu mieliśmy okazję planować ślub i wesele, nie zapomniane chwile.
Nie wiem co się dzieje z moim syneczkiem. Już drugą noc marudził przez sen, wiercił się i rzucał, stękał a kupki robił ładne. Biorę go na ręce i spokój, jakiś straszny przytulak z niego ostatnio.
Zmykam się ubrać i uszykować ubranka Małemu.
P.S. was też wylogowuje jak długo piszecie posta??
! Wieje i prawie co chwila gaszą światło, teraz się uspokoiło i od jakiejś godziny mamy prąd, ale wcześniej to za 3 minuty zanikał. Czeka nas dziś zimnica w domu jak będzie tak wiać, bo niestety tak mamy piec zrobiony, że jak światło gaśnie to się zaraz gotuje w piecu i potem dwa dni trzeba walczyć, żeby wszystko odpowietrzyć. Oj ja bym chciała się stąd wyprowadzić najchętniej do własnego domu. Życie w bloku to nie dla nas, my wychowani zostaliśmy w domu.Antoś śpi, ja po śniadaniu ale ubrać się jeszcze muszę bo niedługo małżonek wróci z pracy i jedziemy do banku po pieniądze i kupujemy samochód:-) - piękny Citroen Xsara kombi w kolorze srebrny metalik. Teraz będziemy mogli wszędzie zabrać ze sobą wózek.
My o chrzcinach zaczniemy myśleć jak moja mama wróci z naświetlań z Wa-wy. Zazdroszczę wam tych przygotowań do ślubów i do chrzcin. My półtora roku temu mieliśmy okazję planować ślub i wesele, nie zapomniane chwile.
Nie wiem co się dzieje z moim syneczkiem. Już drugą noc marudził przez sen, wiercił się i rzucał, stękał a kupki robił ładne. Biorę go na ręce i spokój, jakiś straszny przytulak z niego ostatnio.
Zmykam się ubrać i uszykować ubranka Małemu.
P.S. was też wylogowuje jak długo piszecie posta??
Ostatnia edycja:

