reklama

Styczniówki 2010 !!

witajcie, ja dzis czytam od tyłu:-)


Czesc dziewczyny.
Nigdy na tym forum nie bylam ale mam nadzieje ze nie jest jescze za pozno i moge dolaczyc:-)

Odrazu mam pytanie apropo wprowadzania jedzenia.Bylam kiedys na spotkaniu z HV i tam kazaly powoli wszystko wprowadzac tzn. np. 3 dni jakies tam jedzenie,na 4ty wprowadzic cos nowego i znow za 3-4 dni cos nowego itd.
Czym wy zaczynalyscie karmic wasze dzieciaczki i jak wprowadzacie jedzenie do diety??

Z gory dzieki za odpowiedzi i pozdrowienia dla mamusiek i maluszkow

witaj, ja wprowadzałam dokładnie tak jak piszesz, co pare dni jeden produkt. Ale teraz juz tak bardzo tego nie przestrzegam> Na poczatek tradycyjnie jabłko,mrchewka, zupki jarzynowe

Wpadłam tylko na chwilkę pokazać że żyje,wybaczcie ale przez jakiś czas nie będe się udzielała gdyż mam kilka problemów,ale opisze jak wrócę na bb,mam nadzieje że uda mi się jak najszybciej bo strasznie mi Was brakuje,niestety nawet nie wiem co u Was sie dzieję bo nie dam rady poczytać.Mam nadzieję że wrócę szybko i uda mi się wszystko nadrobić
Trzymajcie się kochane Buziole dla Was i Waszych pociech!

Powodzenia, czekamy tu na ciebie:tak:

Witam,
u nas dziś było od rana z przygodami ale na szczęście wszystko jest ok. Wzięłam sobie kilka dni wolnego i od rana zabrałam się za prace w ogrodzie bo mi wszystko zielskiem zarosło (to ciekawe że kwiatki więdną bez wody a chwaściochom nic nie przeszkadza !!!!):no: no więc zabrałam się ostro do pracy a moje małe szczęście spało w cieniu w wózku, m ogląda kolarstwo i taka sielanka aż tu nagle słyszę straszny płacz, lece z końca ogrodu bo m głuchy mimo że 5 m od dziecka ale tv na maxa....:wściekła/y: ,już myslałam że małego cos ugryzło bo takiego płaczu to jeszcze nie słyszałam a on zwymiotował ! Cały był zalany tak strasznie , że aż mu noskiem wyszło!!!!!:szok: kurcze wszyscy w domu a dziecko by się udusiło!!!!:angry: potem zwymiotował jeszcze 2 razy tak strasznie i to wszystko po jogurciku misiowym:crazy: ale jadł już go w tamtym tygodniu i nic się nie działo, dobrze ze chumorek mu dopisuje wiec to nie choroba tylko niestrawność ale nie wiem czemu? Nie trzymam tych jogurcików w lodówce bo w sklepie też sa na zwykłych pułkach, jadł juz je, wiec nie jest to nietolerancja na białko, więcej ich już nie dam i zrobię przerwę ale od rana tylko przebieram małego i spieram skiśnięte mleko!!!!:no: mam załatwiony leżaczek, wózek, łóżeczko.... dobrze że jest ciepło to wszystko szybko wyschnie ale strach amiałam strasznego, chwila nie uwagi i mogło by nie być wesoło:-( teraz poje go rumiankiem i wszystko jest ok, dziecko się bawi i smieje ale jak myślicie kiedy mogę mu dać jakis posiłek i co? może kaszkę na wodzie?

wiw, jak to dobrze, ze nic sie nie stało. Mój czasami tez zwraca,np jak siedzi mi na rękach, i mocno się wychyli, tak ze uciśnie sobie brzuszek.

hej wpadłam zeby sie pożegnac bo rano wyjezdzamy z M i Amelcią gdzies nad morze wiec do niedzieli pewnie mnie nie bedzie bo dostepu do neta brak wiec nie gadac tu za dużo zebym kolejnego miesiąca nie musiała spedzic na nadrabianiu :-)

takze zycze udanego tygodnia i juz za wami tęsknie kobitki moje !!!!!

miłego wypoczynku:-)

Witajcie
Pewnie już o nas zapomniałyście.
Długo się nie odzywałam bo nie miałam kiedy - cieszyłam się czasem spędzanym z Antośkiem. Jest złotym dzieckiem.
U nas wszystko dobrze od czerca jesteśmy posiadaczami dwóch dolnych jedynek, a od początku lipca jesteśmy na butli. Antoś z powodu upałó odmówił jedzenia z cycusia i samoistnie przystosował sie na butlę. Nawet dobrze że tak łatwo poszło bo mogę już ze spokojem wrócić w sierpniu do pracy.
Z małym zostanie R bo jest bezrobotny.

Życze wam wszytskiego naj kochane mamuśki, niech wam dzieci zdrowo rosną. Nie wiem kiedy znowu zajrzę. Ale trzymajcie się babeczki

Witaj, pamiętamy cie bardzo dobrze:-) jak tylko znajdziesz bchwilke, to pisz:tak:

Witajcie z wiecera:-) Mój dzień to koszmar z ulicy robali :wściekła/y: Jaka ze mnie blondyna to wstyd się przyznać:baffled: Jak pisałam wsio poodsuwałam w kiczenie a mój mózg nawet nie dał mini sygnalika żeby odsunąć kuchenkę gazową :baffled: Dzisiaj robale śledziłam i podpatrzyłam skąd wyłażą :wściekła/y: Ło matko co tam było pod tym piecem wiedzą tylko robale bo ich tam najwięcej było:crazy: Taką dezyntrupację przeprowadziłam że hej:angry: Ale dalej widuję kolejnych gości ale mam nadzieję że to pozostańcy:-) Po tym wszystkim jak wsawałam tak się palnęłam w półkę żem prawie padła ale mniem chłop złapał. Guzisko mam na pół głowy i już się zastanawiam czy mi się tam co nie zrobiło? Ale chyba ja kumam jeszcze co nie co nieco i głowa nie boli to będę żyć?:-D Do tego mega niedobra Bunia sprawiła że cały dzień był spowity wk.... tęczą :wściekła/y: Buziaki

:-):-):-) jak czytam twoje posty to do razu smieje sie od ucha do ucha:-):-):-)



acha, melduje, ze juz jest pierwsza ofiara mojego dziecka:-):-):-) mój telefon:-)
w nocy telefon zawsze lezy w łózeczku. Jak mały się wierci, to słuzy jako latarka i widze, czy spi, czy nie i nie musze wstawac. Pare dni temu mały rano dorwał telefon i wylądował w jego buzi, ale szybko mu zabrałam. Natoiast wczoraj, nie zauważyłam i telefon został zjedzony.....(obśliniony dokładnie) i nie działa.:no: dałam do naprawy, dostałam zastępczy, a moje dziecko juz się cieszy, bo widzi nowy telefonik;-) nic z tego, kobiec z telefonem w lózeczku
 
reklama
Wpadam na moment bo mój K dziś znowu marudny, temperatury nie ma, delikatnie podwyższona, usypia na 15 min i pobudka z płaczem, ale i tak jets lepiej jak wcz.
Lecę bo wzywa.

Miłego dnia
 
Witam się i ja po krótkiej przerwie ;-)

M miał tacierzyński, kilka dni nas nie było, a potem miałam mnóstwo biegania i tak czas zleciał, że nawet nie wiem kiedy :tak: A jeszcze Zuzu trochę się rozchorowała ... częste podróże w klimatyzowanym aucie przy upałach zdecydowanie jej nie służa :no: ale na szczęście już po chorobie ;-)

Wronek, fajnie, że się odezwałaś i że u Was wszystko OK :-) I super, że przestawienie na butlę poszła tak bezboleśnie i szybko :tak:
Tysiolek, miłego urlopowania :tak:
Wiw, bidulek mały :-( najważniejsze, że skończyło się na strachu ...
morka ... robale FUJ FUJ !!! właśnei wróciłam ze spacerku ... siedziałam sobie kulturnie pod drzewkiem na placyku zabaw i mnie jakieś 2 zielone larwy ugryzły ... obrzydlistwo !!!! tępić, tępić i jeszcze raz tępić !!!!!!!!
agniecha, biedny M :-( na pewno mu się strasznie przykro zrobiło ... dlatego ja teściów wyśmiałam i babcię moją wyśmiałam, jak mi proponowali, żebym z małą przyjechała na kilka dni ... albo razem albo w cale :tak:
 
Witajcie babeczki

Wpadam tylko na chwilke zyczyc dzieciaczkom zdrowka i usmiechow z okazji miesiecznic oraz gratuluje mamusiom odnalezionych zabkow.

Zazdraszczam niektorym co im dzieciatka tak fajnie zasypiaja - u nas po prostu masakra jednym slowem - wyprobowalam juz chyba wszystkiego :-(

Agbar - dzieki za nazwe tego na zabki - zapytam w aptece - tak na przyszlosc, bo na razie zabkow ani widu, ani slychu

Rox - bardzo sie ciesze Twoim szczesciem i gratuluje samozaparcia

becka- zdrowka dla bobasa

W temacie robali... wczoraj na spacerze oblazly mnie pchly :szok:, malo tego, pogryzly... skad, gdzie, jak, nie mam pojecia :no:

Lece dalej przegladac forum budowlane a Wam milego dzionka zycze
 
DZIEŃ DOBRY:-)
Dzisiaj byliśmy na szczepieniach potem na zakupy i do domku:tak:
Zaraz obiadek będzie gotowy to wkoncu wszamam cos bom głodna od tej wyprawki:baffled:
Troszku mam do dojścia na ośrodek i te zakupy plus wypociny przez ten upał sprawiło ze chce jeeeść:-D

hej wpadłam zeby sie pożegnac bo rano wyjezdzamy z M i Amelcią gdzies nad morze wiec do niedzieli pewnie mnie nie bedzie bo dostepu do neta brak wiec nie gadac tu za dużo zebym kolejnego miesiąca nie musiała spedzic na nadrabianiu :-)

takze zycze udanego tygodnia i juz za wami tęsknie kobitki moje !!!!!
udanych wakacji:-)

Witajcie
Pewnie już o nas zapomniałyście.
Długo się nie odzywałam bo nie miałam kiedy - cieszyłam się czasem spędzanym z Antośkiem. Jest złotym dzieckiem.
U nas wszystko dobrze od czerca jesteśmy posiadaczami dwóch dolnych jedynek, a od początku lipca jesteśmy na butli. Antoś z powodu upałó odmówił jedzenia z cycusia i samoistnie przystosował sie na butlę. Nawet dobrze że tak łatwo poszło bo mogę już ze spokojem wrócić w sierpniu do pracy.
Z małym zostanie R bo jest bezrobotny.

Życze wam wszytskiego naj kochane mamuśki, niech wam dzieci zdrowo rosną. Nie wiem kiedy znowu zajrzę. Ale trzymajcie się babeczki
pamiętać pamiętać cię i gratulwać zębolków:-)

Patrysia moja Emilka miała pierwszego na 7M a Dominik wyjdzie na to że na 6M :tak:
Alanek nie wiem pewnie jak Dominiś późno dostanie zebolki bo dzisiaj się pytałam pediatry a mówi ze narazie nie widzi aby miał mieć:-p

Witajcie z wiecera:-) Mój dzień to koszmar z ulicy robali :wściekła/y: Jaka ze mnie blondyna to wstyd się przyznać:baffled: Jak pisałam wsio poodsuwałam w kiczenie a mój mózg nawet nie dał mini sygnalika żeby odsunąć kuchenkę gazową :baffled: Dzisiaj robale śledziłam i podpatrzyłam skąd wyłażą :wściekła/y: Ło matko co tam było pod tym piecem wiedzą tylko robale bo ich tam najwięcej było:crazy: Taką dezyntrupację przeprowadziłam że hej:angry: Ale dalej widuję kolejnych gości ale mam nadzieję że to pozostańcy:-) Po tym wszystkim jak wsawałam tak się palnęłam w półkę żem prawie padła ale mniem chłop złapał. Guzisko mam na pół głowy i już się zastanawiam czy mi się tam co nie zrobiło? Ale chyba ja kumam jeszcze co nie co nieco i głowa nie boli to będę żyć?:-D Do tego mega niedobra Bunia sprawiła że cały dzień był spowity wk.... tęczą :wściekła/y: Buziaki
fuuuuj robaliska nie nawidze ich ale dzielna morka zabiła je:-)musiałaś niexle ich wymęczyc skoro guza nagrabiłaś sobie:-p

Wpadłam tylko na chwilkę pokazać że żyje,wybaczcie ale przez jakiś czas nie będe się udzielała gdyż mam kilka problemów,ale opisze jak wrócę na bb,mam nadzieje że uda mi się jak najszybciej bo strasznie mi Was brakuje,niestety nawet nie wiem co u Was sie dzieję bo nie dam rady poczytać.Mam nadzieję że wrócę szybko i uda mi się wszystko nadrobić
Trzymajcie się kochane Buziole dla Was i Waszych pociech!
powodzenia i czekamy na ciebie:tak:

No a teraz słysze jak Alanek kupsko se zwalił i trzeba będzie przebrać;-)
 
ratuunkuu mam wpokoju 30 stopni, normalnie cieknie ze mnie bo musiałam pajacowac zeby Fiolcia zjadła troszkę kaszki. czy wasze dzieciaczki normalnie zjadają czy tez musicie je zabawiac? Fiolcia je normalnie dopóki nie zaspokoi pierwszego głodu,potem odmawia i trzeba zabawiac.
 
ratuunkuu mam wpokoju 30 stopni, normalnie cieknie ze mnie bo musiałam pajacowac zeby Fiolcia zjadła troszkę kaszki. czy wasze dzieciaczki normalnie zjadają czy tez musicie je zabawiac? Fiolcia je normalnie dopóki nie zaspokoi pierwszego głodu,potem odmawia i trzeba zabawiac.

Beti, u mnie odkąd zaczęły sie upały Mati dużo mniej je. Jak zawsze jadł po 180 ml mleka to teraz po 100, 120 maksymalnie. Wcześniej jadł cały słoiczek obiadku a teraz po połowie już wojna. Nie wiem czy się martwić czy przeczekać :(
 
mysle ze to nie tylko kwestia upalow...u nas to samo...obrazona na caly swiat jedzenia, czasem zje 150 mleka ale to szal jest obiadki mamy sa BLEEEE a sloiczki zjada pol (zaspokaja wlasnie ten pierwszy glod) i trzeba na glowie stawac zeby zjadla wiecej....bylismy wczoraj na wazeniu i mala mi nic nie przytyla przez 2 tygodnie przez to jedzeniowe buntowanie....kazali sie nie martwic dac jej spokuj bo nadal jest na swojej lini w siatce centylowej ale ja jestem zestresowana bo z nia od poczatku walka o kazdy gram wiecej....ale przeciez na sile nie wcisne bo predzej cyz pozniej zwymiotuje....mowie wam rece mi opadaja ale coz zrobic...daje tyle ile moge obiadek zalewamy jeszcze mleczkiem bo pociagnie troszke (jakies 50ml) a to zawsze wiecej ....trzeba z nia kombinowac.
 
no to ja chyba nie mam co narzekac bo u nas idzie 150-180ml mleka, 120ml kaszki i caly duzy sloiczek zupki ale na poczatku tych upalow tez bylo tak ze zjadala po 100ml mleka, za to pila i pije potworne ilosci wody, chyba ok 700ml na dobe.
ciesze sie ze to zabawianie nie tylko u nas:happy:

agniecha83 trzeba przeczekac, dziecko nie da sie zagłodzic. ja na siłe nie wciskam,jak juz widze wkurzenie i zacisniętą buzie to daję spokuj. ale co sie naskaczę to moje;)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
też myślę że to kwestia upałów. Mati zjadł dzisiaj rano o 7 90 ml, o 9 cały słoiczek owocków, o 11 120 ml, o 15 100 ml, o 16:30 3/4 słoiczka zupki i po kąpieli 130 ml mleka. Nie za mało?
No i też bardzo dużo pije.

Roxeen, wiem że powinnyśmy pować w o tym w wątku o karmieniu. Z góry przepraszam :) Jak coś to przenieś nasze posty ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry