hej hej
Jestem w szoku, dałam małej w akcie desperacji moja koszulkę "spocona" do łozeczka i... mała obudziła sie tylko raz, żeby zjesc:-) Mam nadzieje, ze to nie jednorazowy wybryk;-)
Mąż wyjechał w Polske, a my znów same:-(Kolezanka z 3 miesiące starszym synkiem od Agatki obiecała wpasc wiec mam nadzieje, ze dzien nam szybko minie.
Miłego dnia!