reklama

Styczniówki 2010 !!

Katia, zrób potem fotkę i wstaw nam :-)

Bećka, nie wiem, co napisać. Odkąd mam dziecko, to nie wyobrażam sobie, żeby cokolwiek jej się stało, nie przeżyłabym chyba tego :-( a teraz matka będzie sobie wyrzucała, że dziecka wcześniej di szpitala nie zawiozłą, rodzina pewnie też...
 
reklama
Witam,
Dawno mnie nie było na forum ale muszę się pochwalić i podzielić z wami radosną nowiną- mój synek ma 10 miesięcy i od tygodnia sam chodzi!!!!!!Cudo po prostu..
 
Klara witamy!!:-) Zaglądaj częściej jak będziesz miała chwilę.

A my dzisiaj przeżyłyśmy chwilę grozy. J zadławiła się paluszkiem, stanął jej w gardle myślałam, że to już koniec.... to było najdłuższe 30 sekund w moim życiu... szok uświadomiłam sobie, że życie jest cho**rnie kruche. Na szczęście wszystko skończyło się happy endem.
 
Klara witamy!!:-) Zaglądaj częściej jak będziesz miała chwilę.

A my dzisiaj przeżyłyśmy chwilę grozy. J zadławiła się paluszkiem, stanął jej w gardle myślałam, że to już koniec.... to było najdłuższe 30 sekund w moim życiu... szok uświadomiłam sobie, że życie jest cho**rnie kruche. Na szczęście wszystko skończyło się happy endem.

Ja ostatnio wyciągałam małą z krzesełka bo zadławiła się jabłkiem - nie wiem jak to zrobiła bo już ślicznie je - ale się strachu najadłam.


Ale ma Julka czadersko zęby rozstawione :-)
 
reklama
Wypluj te słowa kobieto - te zęby mnie duuuużo zdrowia kosztują. Każdy wychodzi w bólu, zgryzocie i płaczu. Dolna 4 to był koszmar - zrobiła się taka wielka gula jak pęcherz i przez bity tydzień albo i dłużej nic się nie działo, małą bolało ale nic nie wyłaziło- potem to pękło i się pojawił mały ząbek a wychodzą jakby chciały a nie mogły... brrr... jak pomyślę jak bezproblemowo to było ze starszą to mi się słabo robi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry