Kurka, nie było mnie kilka godzin, a tu tyle się działo!!!!!!!!

Rox, poruszasz tłumy!!!

I na kąpiel się nie załapałam:-(Będziecie powtarzać częściej? Bo ja bardzo chętna jestem

Uwielbiam kąpiele... W dzieciństwie często dostawałam ochrzan, że za dużo wody napuszczam:-) No i mogę tak codziennie:-) No i jakby nie mówić-mam do Rox tylko 100km;-) ! I też bym coś przywiozła oczywiście-tylko jeszcze nie mam pomysłu...
Edyta, szpital psychiatryczny to nie jest taka zła sprawa-naprawdę potrafią pomóc! W zeszłym tygodniu bliska mi osoba wyszła po prawie dwóch miesiącach leczenia z takiego właśnie szpitala. Była tam z powodu zaburzeń psychotycznych, ktoś tam zdiagnozował też depresję. I pomogło. Jeśli więc byłaby potrzeba, żeby Cię przebadali, żeby dobrze zdiagnozować i przepisać wreszcie odpowiednie leki-nie bój się i idź! Byłam sporo razy w odwiedzinach w psychiatryku(bo to nie pierwszy pobyt tej osoby) i naprawdę jest ok, pielęgniarki miłe, można kumpele znaleźć, po niektórych w ogóle nie widać,że coś im dolega.Pomyśl o sobie, Kobietko. I nie męcz się dłużej! I lekarza też koniecznie znajdź dobrego!Ja też mogę polecić kogoś w Poznaniu, ale to chyba za daleko...
Miłego dnia Babeczki, kończę, bo Mały mi marudzi...