Kamiśka :)
Fanka BB :)
Ja tylko dodam na zakończenie tematu że lepiej zapobiegać niż leczyć!
I tyle ode mnie w tym temacie.
I tyle ode mnie w tym temacie.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.


a powiedziała też że my głośno chodzimy i ciągle meble przestawiamy (a jej chodzi o to krzesełko którym jeżdzę do kuchni i do pokoju bądź gdy składam nasze łóżko) i to ostatnie ostrzeżenie!
albo żeby tak głośno nie chodziło?
zreszta nie ma prawa nam zabraniać chodzic!
Julka też się czasami oblewa, zastanawiam się czy nie kupić jej tego kubka z lovi 360 st.
któraśz Was go używała?
Może pić z niego w każdej pozycji. I też krztusi się od czasu do czasu, ale to z łapczywości;-)Hejka! ja dziś cierpię na bezsenność ale to chyba z nerw...Z dziś miał stłuczkę jak wracał z pracy i cały przód auta skasowany.Auto stoi u mechanika i długo go nie zobaczymy,cholercia my to jakiegoś pecha chyba mamy.
Jestem teraz na etapie poszukiwań krzesełka do karmienia.Wiem ,wiem że dla niektórych z Was może się wydawać że to trochę dziwne że tak późno,ale wcześniej nie byłam jakoś przekonana że to taka fajna sprawa,po za tym mamy mało miejsca ale jak byłam u znajomej i wsadziłam tam małego zrozumiałam że takie krzesełeczko może mi znacznie ułatwić funkcjonowanie:-) Więc mam prośbę jeśli któraś z Was posiada tak owy mebel proszę o foto i podpowiedzi.

) mleko z butelki. Jedna do ok.7 roku życia, druga pewnie do ok.10!!! I szokiem jest, że miały i mają zdrowe i proste zęby. Ale to faktyczny fakt. Są tacy ludzie. Mnie też ostatnio mama kumpeli zapytała, czy słodzę Tymkowi mleko- po jaką ch...... pytam?! Tzn. tak nie zapytałam, ale po co to robić??? Ona też słodziła dziecku...
topoleczka taa też słyszałam o takich przypadkach - kupują mleko krowie 3,2, rozcieńczają pół na pół z wodą !!! i dosładzają ... komentarz zbędny


Wiemy tylko jak wygląda sytuacja z punktu widzenia Aguśki, a nie wiemy jak to naprawdę jest. Wiadomo, że dziecko musi się wyszaleć i roczniak niewiele zrozumie, ale należy mieć też zrozumienie dla starszych schorowanych osób, a nie obrzucać ich epitetami. Ok przeszkadza im przesuwanie krzesełka, ale przecież nie trzeba tego krzesełka przesuwać, można je przecież podnieść, dla chcącego nic trudnego
Mieszkając w bloku musimy się liczyć z tym, że nie jesteśmy sami. Jak jeszcze mieszkałam w Warszawie to miałam właśnie nad sobą takich sąsiadów z dwójką dzieci i powiem szczerze, że szlag mnie trafiał, a nie jestem ani stara, ani schorowana, ani nawet zgryźliwa. Dzieciakom mamusia zakładała drewniaki, bo tak zdrowo i zasuwały w tych drewniakach od rana do wieczora, non stop też jakieś inne hałasy dochodziły, można było oszaleć. Oczywiście rodzice mieli argument, że to tylko dzieci, ale wystarczy odrobina chęci do współpracy. Oni tych chęci nie mieli efekt był taki, że ich dziecko wrzuciło kiedyś jakąś maskotkę do kibla, rura się zapchała i całe szambo poleciało na moje mieszkanie, bo mieszkanie mam na parterze. Całe mieszkanie było do generalnego remontu, bo tonęło w g.... I już rodzice nie byli tacy pewni siebie jak musieli mi zwracać za koszt remontu
Dzieci dziećmi, ale wszystko ma swoje granice 





ale żem się znowu rozpisała ale co tam raz dziennie ale za to konkretnie
,chociaż będziecie miało co czytać jutro przy kawce

