Gosia ale Ci zazdroszcze![]()
Moja niestety po 9 dniach wraca. A mam tyle roboty w domu, że aż sama nie wiem za co się zabrać a mamuśka to niezłą pedantką jest i zaraz będzie marudzić, że bałagan i że nie tak jak ona robi...![]()
Black Wizard, no to masz sobotę z głowy, zresztą Cię podziwiam, ja bym zwariowała, jakbym miała mieszkać z mamą, już po 3 roku studiów się wyprowadziłam, bo chciałam żyć po swojemu, a było ciężko, bo dziennie studiowałam, zajęcia całymi dniami a w weekendy praca.....
wiem czytałam, że najpierw mierzyłaś w sklepie na żywo ja się zmierzyłam wzdłuż i wszerz po pięć razyno zobaczymy ryzyk fizyk, a też mi się spodobały właśnie tak bardzo
ale jaja:-) no to powiem Ci że u mnie identyko tzn. serduszkowanie było 13 kwietnia, a kiedy się zapłodniło to nie wiem, ale pamiętam, że to był właśnie lany poniedziałek:-) i tak nas zalało ...
Właśnie, szczęśliwy lany poniedziałek!!



a odnośnie prezentu urodzinowego dla m. to ja może nie będe miała problemu, bo on jest ze stycznia, to wiecie jaki dostanie prezent... w naturze...![]()
To piękniejszego prezentu chyba sobie nie można wymarzyć...

na szczeście jest ok od tamtego momentu