reklama

Styczniówki 2010 !!

Beti81 powodem do zmartwien byloby gdybys w 20 tyg nie czula jeszcze ruchow, ale w 16 to normalne:) w pierwszej ciazy podobno trudno rozroznic ruszanie sie maluszka od przelewania sie w zoladku;) dlatego moze czujesz ruchy ale nie wiesz ze to to... Ja np cos tam w dole brzucha czuje ale tez nie jestem pewna czy to ruchy dziecka... Naprawde nie ma sie co martwic!


Dziewczyny a jak juz mowa o dolegliwosciach ciazowych... to odczuwacie juz zmiany nastrojow? Bo dla mnie jak narazie to jest jedynym przeklenstwem ciazy;/ od tygodnia hormony tak we mnie szaleja ze lepiej sie do mnie nie zblizac;) wrrrr mam nadzieje ze to sie niedlugo skonczy... bo chwilami mi samej jest ciezko ze soba wytrzymac a co dopiero innym...
 
reklama
Ja w 1 ciąży do 4.5 miesiąca wymiotowałam od godziny obiadowej aż szłam spać oczywiście z przerwami ale okropieństwo byłam tym wykończona już płakałam na sedesem co bardzo się ciesze że M był dla mnie wielkim wsparciem potrafił siedzieć przy mnie i pomagać w trudnych sytuacjach:sorry:a w tej ciąży różnie wymiotowałam ale duuuzo mniej i lepiej ogólnie jest w tej ciąży niż w 1:tak:
 
Co do szpitala to zamierzam rodzic w tym szpitalu co juz rodziłam ,jak to sie mowi szlak mam tam juz przetarty wiem co gdzie i jak...no i moj gin tam ma dyzury i powiem szczerze ze ostatnio wiele mi pomogł:tak:
 
ja juz jestem w 4:baffled: i myslalam ze juz starczy moich cierpien..ale ostatnio monia pisala ze lekarz jej powiedzial ze przy blizniakach w drugim trymestrze dopiero moze sie zaczac:szok: ale ja mam cicha nadzieje ze to juz powoli odchodzi. i tak jest duzo lepiej niz wczesniej.

anulka życzę,żeby Ci przeszło,kochana. Nie chcę Cie straszyć,ale moja teściowa w pierwszej ciąży wymiotowała codziennie. Opowiadała,że sanitariusze odciągali ją od sedesu,żeby móc wsadzić do karetki i zawieźć na porodówke :-) a kiedy płakała dla lekarza w 6tym miesiącu,że już nie daje rady, to stwierdził,że: "taka jej uroda" i że w niczym jej nie może pomóc z tymi mdłościami. No i urodziła w 7. Bardzo mało jej na wadze przybyło właśnie "dzięki" wymiotom.
 
Cześć dziewczyny :) Ja też cały czas się zastanawiam nad szkołą rodzenia ... wiem, że na pewno tylko część info będzie przydatna, ale liczę na to, że uda mi się trochę lepiej poznać szpital i personel.
W moim szpitalu nie ma możliwości opłacenia położnej ... nawet gdyby była, 800 zł to zdecydowanie za dużo ... liczę na to, że może w szkole uda się poznać położne ... zawsze jest szansa trafić później w szpitalu na jakąś znajomą twarz :-)
 
Beti81 powodem do zmartwien byloby gdybys w 20 tyg nie czula jeszcze ruchow, ale w 16 to normalne:) w pierwszej ciazy podobno trudno rozroznic ruszanie sie maluszka od przelewania sie w zoladku;) dlatego moze czujesz ruchy ale nie wiesz ze to to... Ja np cos tam w dole brzucha czuje ale tez nie jestem pewna czy to ruchy dziecka... Naprawde nie ma sie co martwic!


Dziewczyny a jak juz mowa o dolegliwosciach ciazowych... to odczuwacie juz zmiany nastrojow? Bo dla mnie jak narazie to jest jedynym przeklenstwem ciazy;/ od tygodnia hormony tak we mnie szaleja ze lepiej sie do mnie nie zblizac;) wrrrr mam nadzieje ze to sie niedlugo skonczy... bo chwilami mi samej jest ciezko ze soba wytrzymac a co dopiero innym...


no cos tam czasemmi sie w bebchu przelewa ale to wygląda na zwykle bulgotanie,moze to i dzidzis sie kreci;-)
aodkiedy powinno sie czuc ruchy codziennie?

jelsi chodzi o "humorki" to ja mam okropne!!!!potrafie beczec zbyle powodu, krzyuczen an mojego M o jakies glupoty-ogolnie zrobilam sie czepliwa nie do wytzrymania i najgorsze ze nie potarfie tego powstzrymac.a no i o wiele bardziej sie wszystkim przejmuje i byle co moze mnie doporwadzic do placzu.jak gadalam z kumpla to niestety tak jest do konca ciazy tylko ze nie caly czas;-)
 
anulka życzę,żeby Ci przeszło,kochana. Nie chcę Cie straszyć,ale moja teściowa w pierwszej ciąży wymiotowała codziennie. Opowiadała,że sanitariusze odciągali ją od sedesu,żeby móc wsadzić do karetki i zawieźć na porodówke :-) a kiedy płakała dla lekarza w 6tym miesiącu,że już nie daje rady, to stwierdził,że: "taka jej uroda" i że w niczym jej nie może pomóc z tymi mdłościami. No i urodziła w 7. Bardzo mało jej na wadze przybyło właśnie "dzięki" wymiotom.

Dzieki wielkie;-) nie no ze mna nie jest tak zle. ja wczesniej mialam tak ze mnie mdlilo codziennie ale wymioty nie codziennie. a teraz ostatnio juz wogole sie czuje calkiem wporzadku, jakos dziwnie dzisiaj mi sie zrobilo ale czuje ze juz jest ok. Jestem twarda i sie nie dam maluchom:-)

Dziewczyny a jak juz mowa o dolegliwosciach ciazowych... to odczuwacie juz zmiany nastrojow? Bo dla mnie jak narazie to jest jedynym przeklenstwem ciazy;/ od tygodnia hormony tak we mnie szaleja ze lepiej sie do mnie nie zblizac;) wrrrr mam nadzieje ze to sie niedlugo skonczy... bo chwilami mi samej jest ciezko ze soba wytrzymac a co dopiero innym...

Ja tez miewam humorki;-) ostatnio jak sie obrazilam na mojego M to 3 dni sie nie odzywalam:tak: dopiero pomoglo jak przyniosl kwiatki i przeprosil ale w sumie sama nie wiem za co:-Dale chyba zrozumial ze z baba w ciazy nie ma zartow i lepiej uwazac!
 
Ostatnia edycja:
Wyobraźcie sobie dziewczyny że wysłałam dzisiaj mojego M po wyniki badania krwi bo w piatek mam wizytę u gina a tu zonk na drzwiach laboratorium kartka że z powodu choroby pracownika do końca tygodnia zamknięte. Nawet sobie nie wyobrażacie jak sie zdenerwowałam zaraz złapałam za telefon i dzwonie do jednostki nadrzędnej tego laboratorium oczywiście z zamiarem powiedzenia im co myśle o takim lekceważeniu pacjentów ale na szczęście nie musiałam długo krzyczeć :-) bo moje wyniki będą czekały na mnie w innym punkcie pobrań krwi. Jak chcą to potrafią załatwić jak trzeba :no:
 
A ja czekam, kiedy mi suwaczek na 5 okienko wskoczy, myślałam, że to dziś.

Ja za szkołę rodzenia płaciłam 10 zł za wykład, ogólnie to była kiepska szkoła, zajęcia w ciasnej salce, żadnej praktyki, tylko takie pogadanki i nauka oddychania, mężowie nie mogli przychodzić, bo za ciasno by było.
 
reklama
Jej, jak goraco.
Nie wiem czy to przez ten gorac, czy przez mojego lenia nie jestem w stanie zabrac sie za nauke??:wściekła/y: a czas goni i goni i jest go coraz mniej, a do nauczenia tyle ile bylo:wściekła/y:
A do tego jakas slabosc mnie dzis ogarnia i nie mam w ogole sily:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry