Mam najazd rodziny i nie wyrabiam się z czytaniem BB - tu jest tempo mordercze pisania

ja chcę się zapisac do szkoły rodzenia bo do tej pory zdziećmi nie miałam nic do czynienia, także nie wiempoprostu nic...dosłownie nic.nie wiem jak sie przewija, karmi, pielęgnuje a tego podobno uczą w szkole rodzenia no chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o porodzie...chociaż może drugiej strony lepiej nie wiedzieć do konca;-)
myślicie że to już trzeba się zapisywać?>?przeciez taki "kurs" trwa 5 tyg...
Ja już się zapisałam na zajęcia od połowy września. Ale to dlatego, że połozna której będziemy płacić za opiekę ma tam zajęcia wlasnie i chcemy się bliżej z nia poznać - żeby wiedziała czego od niej oczekujemy i zawsze będzie juz nam raźniej, jak się będziemy znać. Sama to zaproponowała i zapisałam się,bo liczba miejsc jest ograniczona i potem na ostatnią chwilę to może byc kiepsko. Poza tym szkoła i tak jest u nas w Wawie za darmo, na NFZ dla mieszkańców, więc co mi tam szkodzi pochodzić z mężem i posłuchać - dla mnie to lepiej się przejść, poznac inne babeczki w ciąży niż przed kompem siedziec i o tym samym czytać

Kurs trwa 6 tygodni - myślę, że jednak czegoś tam jednak zawsze się dowiedzieć można i że czas nie będzie zmarnowany...
Dziewczyny jak czesto chodzicie do gina ? Raz na miesiac ? Mnie korci zeby chodzic czesciej bo boje sie co tam u ludzika slychac, ale pewnie naduzywanie usg nie dosc ze kosztowne to jeszcze niezbyt zdrowe.
Kiedy poznalyscie plec dziecka (o ile to juz sie stalo), w ktorym tygodniu?
Ja chodzę raz na miesiąc, a dokładnie co 4 tygodnie - ale USG mam teraz dopiero połówkowe - w sierpniu - nie zakłócam dzidzi spokoju jak nie muszę, a ciąży zagrożonej nie mam - czuję, że się rusza - czasem kopnie, więc jest dobrze, na wizytach serduszka słuchamy, badania, mierzenia itp. więc raczej jestem spokojna.
a co do szpitala... bardzo chciałam w innej miejscowości ze względu na mozliwość porodu w wodzie bo wtedy rzadko trzeba nacinać, troszkę mniej boli i w sumie same zalety, ale mój P ma taką wizję, że urodzę po drodze w aucie i zostajemy przy naszym szpitalu rzut beretem..
ja idę do szkoły rodzenia będą inne brzuszki więc to takie nasze forum na żywo z tego co wiem to u nas zapisuję gdzieś ok. 20-24 tygodnia:-)
Ja jestem fascynatką porodów w wodzie - jeszcze jak w ciązy nie byłam, to już wiedziałam, że chcę poród w wodzie

Stąd teraz tylko się boję, żeby wszystko do porodu było dobrze i żeby zgoda na poród w wodzie była
ja mam to samo, nie chce mi się, ale to wcale sex mógł by dla mnie teraz nie istnieć:-( mój T. też chodzi i skomle, ale co ja zrobię jak mi się nie chce

a jak już mnie dorwie to się śmiejemy, że bawi się z małym w dzień dobry - do widzenia albo a kuku

jejku babki jak możecie mieć anemię to co Wy amusiacie? proszę mi jeść dużo różnych rzeczy, a najwięcej warzyw i owoców, marchewkę w rękę, 2 pomidory na śnaidanie, na obiad 2 surówki i jako przekąski owoce i będzie suuuuper
Oj u mnie na odwrót - pierwszy trymestr wiecznie mi niedobrze było i mąż biedny znosił moją niechęć do seksu, a teraz dolegliwości minęły i wszyscy szczęśliwi

Zawsze się zastanawiamy jak tam dzidzia się wytrzęsie czy juz śpi czy ma nas dosyć
A co do jedzenia, to ja dziś się załamałam - od ostatniej wizyty conajmniej 5 razy na dzień wcinam + przekąski typu ciasteczko, jogurcik, itp - owoców też dużo zjadam, warzyw trochę mniej, bo niezbyt lubię, a dziś weszłam na wagę i choroba znowu w dół - aż się przestraszyłam, bo mi pokazało 2 kg w dół - mam 2 tygodnie na przybranie conajmniej 2,5, bo inaczej to nie wiem co mi ginka zrobi, od początku ciązy ani razu nie przybrałam na wadze i ciągle w dól lecę - w sumie to nawet sie nie przyznam ile, bo krzyczeć będziecie - a jem naprawde dużo. Ja już myślę, że może dzidzia mi za dużo zjada, a dla mnie nic juz nie zostaje, więc ja chudnę, a brzucho rośnie

Ehh więcej jeść juz nie dam rady - tak myślę, że może waga była zepsuta tam gdzie dziś się mierzyłam i źle wskazywała?? A poza tym zawsze jeszcze wody moge mieć mniej i dlatego tak z ta wagą. Jak będe więcej jeść to chyba zwariuję;-)