reklama

Styczniówki 2010 !!

Ja mu też nie zrobiłam ale pokazałam jak mi przykro, źle i niedobrze z tego powodu nie mógł znieść tego widoku i wyszedł...niby tylko soczek ale my sie nie widzimy cały tydzień bo ja pracuje na 1 zmianę a on na 2 a w nocy śpię jak suseł kiedy wraca, wiec zostają nam weekendy, a w weekend on śpi pół dnia, później wychodzi, siedzi na necie albo wymyśla sobie coś do zrobienia a ja jak ta kura sprzątam, piorę, gotuje, a potem zmywam...:-(:-(:-(jakoś tak strasznie ciężko.
 
reklama
cześć dziewczynki :) nie nadrobię prawie 2 dni, ale wam napiszę że jestem po piątkowym super grillu "zaległo urodzinowym" (dostałam książkę "pierwszy rok życia dziecka", koszulki nocne do karmienia i do szpitala i... nocnik zapachowy dla maleństwa:-D:-D:-D). Nawet w nocy - o północy konkretnie - pojechaliśmy nad morze na dziką plażę... niebo było rewelacyjne i szukaliśmy spadających gwiazd :)) Ja zobaczyłam aż 3!! :))
A dziś był mój tata na grillu i też było bardzo miło :tak:zaraz włączamy z moim mężusiem jeden odcinek House'a i idziemy spać;-)
 
U nas by nie przeszło przez myśl aby M szedł imprezować z kolegami :no:odkąd jesteśmy w małżenstwie nie ma tak czegoś:no:teraz jest tu rodzina a nie wieczorne imprezowanie :sorry2:M na szczeście nie pcha się do tego ale dobrze nawet wie jak ja bym zaaregowała:wściekła/y:

A tak wogóle tak 10 minut temu dzidzia sobie fajniutko buszowała w brzuszku ze normalnie sama sie do siebie smiałam:-Ddobrze że jestem sama bo jeszcze by ktoś sobie coś pomyślał:-Dach bo niestety M jest jeszcze na montażu chce wkońcu skończyć montowanie tych schodów co posiedzi dłużej:sorry2:
 
ivi no to super ze sie grill udal :)

kruszynka ciezko chwilami z tymi facetami naprawde.... moj nie jest ojcem dzidzi dlatego juz wogole nie moge od niego czegokolwiek wymagac... co tyodniowe spotkania z kumplami to jest standard... a ja chociaz nie bardzo mi sie to podoba nic nie moge zrobic. A jak tylko sie odezwe to slysze "co ja ci poradze na to ze jestes w ciazy". Aaaach dobrze ze chociaz tu mozemy sobie na tych facetow ponarzekac ;)
 
A ja co do wyjscia na piwko, czy jakiegokolwiek innego spotkania z kolegami w przypadku meza, czy nas dziewczyn z naszymi kolezankami, to jestem jak najbardziej za.
Ja mojego G wpchnelam nawet kilka razy na piwko ze znajomymi wtedy kiedy kiepsko sie czulam na poczatku ciazy i nie mialam sily wyjsc.
Wczesniej razem wychodzilismy wieczorami.

Zwiazek zwiazkiem, jednak kazdy w zwiazku ma prawo do odrobiny prywatnosci i oderwania sie od swojej polowki.
 
kruszynka ciezko chwilami z tymi facetami naprawde.... moj nie jest ojcem dzidzi dlatego juz wogole nie moge od niego czegokolwiek wymagac... co tyodniowe spotkania z kumplami to jest standard... a ja chociaz nie bardzo mi sie to podoba nic nie moge zrobic. A jak tylko sie odezwe to slysze "co ja ci poradze na to ze jestes w ciazy". Aaaach dobrze ze chociaz tu mozemy sobie na tych facetow ponarzekac ;)


no niby tak i pewnie w jakiś sposób masz racje no ale z drugiej strony jak bierze się za odpowiedzialność i chce z tobą budować rodzine to jednak takie gadki nie na miejscu i powinien siedzieć w domu a nie chodzić po imprezkach:sorry2:lepiej teraz go do tego przyzwyczajać i nie dawać za wiele bo potem jak dzidzia się urodzi to wybacz ale bedzie tak samo no może w miejszym stopniu ale jednak a to nie jest mądre i znając życie ci będzie wtedy ciężko:sorry2:

A ja co do wyjscia na piwko, czy jakiegokolwiek innego spotkania z kolegami w przypadku meza, czy nas dziewczyn z naszymi kolezankami, to jestem jak najbardziej za.
Ja mojego G wpchnelam nawet kilka razy na piwko ze znajomymi wtedy kiedy kiepsko sie czulam na poczatku ciazy i nie mialam sily wyjsc.
Wczesniej razem wychodzilismy wieczorami.

Zwiazek zwiazkiem, jednak kazdy w zwiazku ma prawo do odrobiny prywatnosci i oderwania sie od swojej polowki.


no tak ale nie o takiej godzinie jednak teraz powinien być z żoną w domu a nie z koleżkami jak 18 latek:sorry2:są od tego weekendy bądz w dzień itp.a nie w takich godzinach:sorry2:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ja tam mojemu pozwalam wyjść sobie od czasu do czasu :tak: Nie ukrywam, że nawet czasami jest mi to na rękę, bo Oliś wieczorami już śpi, a ja mogę sobie pooglądać to co chcę w telewizji, albo po necie pobuszować. Zresztą po prostu czasami lubię pobyć sobie sama :tak:
 
patrysia nie obraz sie, ale mi sie wydaje, ze jesli ktos chce wyjsc, zeby sie rozerwac i spotkac ze znajomymi to robi to wlasnie wieczorem, a nie w poludnie. W ciagu tygodnia zazwyczaj w ciagu dnia sie pracuje, wiec ciezko o spotkanie ze znajomymi.
Rozumiem, ze wychodzenie faceta w kazdy weekend i zostawianie zony, czy dziewczyny samej moze przeszkadzac i sprawiac przykrosc.
Ale raz na jakis czas, nie wiem, nawet raz na dwa tygodnie, to czemu nie.
 
reklama
Ja tam mojemu pozwalam wyjść sobie od czasu do czasu :tak: Nie ukrywam, że nawet czasami jest mi to na rękę, bo Oliś wieczorami już śpi, a ja mogę sobie pooglądać to co chcę w telewizji, albo po necie pobuszować. Zresztą po prostu czasami lubię pobyć sobie sama :tak:

kacha witaj w klubie. Ja tez czasem potrzebuje samotnosci i tez lubie pogapic sie w tv sama bez sensu:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry