reklama

Styczniówki kulinarnie!

reklama
ja ostatnio robiłam placek drożdżowy zjadłam kostkę popołudniu i umierałam wieczorem tak mnie brzuch bolał i miałam zgage :zawstydzona/y:

szarlotkę bym sobie z chęcią zjadła uwielbiam ale boję się zgagi :zawstydzona/y:

ale ślinka to mi cieknie na samą myśl :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
No wlasnie z tymi dolegliwosciami po jedzeniu jest problem.
Ja mam zapotrzebowanie bardziej na smaki kwasne, ostre, zdecydowane. Teraz do obiadu zrobilam sobie salatke z papryka i zaprawilam ja suto octem balsamicznym, bo mi sie moj sos z octu balsamcznego skonczyl i cierpie:no: I chyba papryka z octem dosyc kiepko sie komponuja ehhhh:rofl2:
 
reklama
Mnie wczoraj naszla ochota na czekoladke i kupilam sobie cala torebke czekoladek i tak pozniej zaczelam je jesc, ze zjadadlam wszystkie:szok::szok::szok:
a pozniej jakis glod na kanapki mi sie wlaczyl, a wszystko to bylo po obiado-kolacji. Czy Wy tez tak macie:szok::szok::szok:? W nocy cierpialam niemilosiernie i do tej pory mi nie przeszlo:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry