Ivi, jasne. Juz Ci podaje.
Kiedys juz tu pisalam, ale nie bede szukac, na ktorej stronie, ani Tobie nie bede tego proponowala, bo to szukaie igly w stogu siana:-))
Skladniki na blache o srednicy ok. 26 cm (mniejsza niz ta, bo wczoraj zwiekszylam ilosc)
kubeczek jogurtu o smaku zgodnie z zachcianka :-) (125 ml, ale moze byc tez wiekszy)
i potem ten kubeczek idzie w ruch i tak:
2 kubeczki cukru
3 kubeczki maki
1 kubecek oleju (ja daje slonecznikowy, bo taki najczesciej mam)
3 jajka
torebka proszku do pieczenia
torebka wanilii (albo zdaje sie, ze jest w kropelkach tez)
ew. moze tez byc startka skorka z cytryny (ja nie daje, bo nie chce mi sie trzec)
sol
maslo i bulka tarta do wysmarowania blachy
1. wymieszac dobrze zoltka z cukrem, nastepnie dodac jogurt, olej (i ew. skorke z cytryny) - ja wrzucam wszystkie te skladniki razem do gara i miksuje)
2. ubic bialka (do nich dodaj wanilie)
3. do masy nr 1 jak jest juz dobrze rozrobiona dodawac make po jednym kubeczku i miksowac.
3. nastepnie dodac proszek do pieczenia (ja go rospuszczam w odrobinie mleka i robi mi sie taka jakby pianka) i wymieszac
4. na koncu dodac bialka i wymieszac juz lycha.
5. blacha maslem i bulka i do niej masa ciastowa
i dla fantazji mozesz rozpuscic czekolade mleczna i biala np. i porobic takie esy floresy
i potem piec w ok. 180 stopniach przez 40min. potem zostawic jeszcz w piecyku z pol godz. zeby doszlo ladnie do siebie.