G
gość 574
Gość
Wczoraj zjadłam na wieczór frytki z klopsikami w sosie pomidorowo-pieczarkowym i myślałam, że nocy nie przeżyję - poszlam spać po 22, a o północy już w kuchni herbate miętową robiłam i tak do 2 się męczyłam żeby zasnąć z potworną zgagą...Jak nie kolka, to zgaga i tak wkółko, a do tego leżenie - zwariowac idzie





mnim
. Przeczyscilo mnie totalnie. Wrecz mam odrzut na sama mysl o czyms slodkim. Zreszta moj synek to chyba od poczatku nie za bardzo przepada za slodyczami, bo za kazdym razem jak zjem to daje mi popalic. Dopiero teraz zaczynam sie powoli normalnie czuc, ale jeszcze mi wiruje w brzuchu :-(
