reklama

Święta:-) grudzień 2010 :-)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
chcę się podzielić z wami pewną sprawa której nie rozumiem :-) mam paru znajomych którzy nie zdecydują się na choinkę w domu w tym roku ... jedni dlatego że maja małe dziecko i boja się że będzie jadło igły albo zrobi sobie krzywdę bombkami a drudzy mają od tego roku koty i boją się miec choinkę ze względu na koty. O ile nie wiem jak to jest z kotami a tyme przecież przy małym dziecku jeśli nie chcemy ogromnej choinki to przeciez można mniejszą postawić na stole ... żeby choć troszkę klimatu świątecznego było ... oczywiście nie krytykuję nikogo bo każdy robi jak lubi :-) ja tylko nie rozumiem... :-)
 
reklama
Z doświadczenia moich rodziców pamiętam, że jak moja najmłodsza siostra była mała, to niestety drzewko w ciągu 2 tygodni kilkukrotnie leżało na podłodze. W kolejnym roku rodzice kupili małą, sztuczną choinkę i uzywaliśmy jej dopóki młoda nie zrobiła się na tyle rozumna, że mozna było ustawić znów dużą, żywa choinkę. Tak więc faktycznie, jeśli ktoś chce, to może klimat świąteczny utrzymać.
 
no a jeśli chodzi o koty, bo ten temat akurat mi jest znany, to dużo zależy od tego jaki jest kot. Nasz jeden jest leniwy, chodzi własnymi drogami i jest raczej mało chętny do zabaw, więc choinka nie rusza go w ogóle, ani odrobinę. Natomiast drugi...no cóż..mama jak na wiosnę robi takie gruntowne porządki to potrafi znaleźć bombki choinkowe w różnych dziwnych miejscach:> ale teraz nauczona doświadczeniem kupuje już raczej takie plastikowe bo szklane były na kilka dni;)
 
Ale fajnie, że macie już prezenty............
My póki co kupiliśmy tylko zegarek dla szwagra, bo ma urodziny w okolicach świąt..
Dla reszty pomyślę w weekend i ruszam na łowy!!

Dla mojego eMka już kilka pomysłów się pojawiło.. Myślałam np. o wiertarko-wkrętarce - mega romantic, ale on zawsze zarzeka, że nie ma ;) Romantic to będzie w sylwestra, zrobię super żarło i ciasta i pełno filmów zamówię i będzie super :D i może jakiś wtedy mały romantic prezencik mu sprawię ;)
 
chcę się podzielić z wami pewną sprawa której nie rozumiem :-) mam paru znajomych którzy nie zdecydują się na choinkę w domu w tym roku ... jedni dlatego że maja małe dziecko i boja się że będzie jadło igły albo zrobi sobie krzywdę bombkami a drudzy mają od tego roku koty i boją się miec choinkę ze względu na koty. O ile nie wiem jak to jest z kotami a tyme przecież przy małym dziecku jeśli nie chcemy ogromnej choinki to przeciez można mniejszą postawić na stole ... żeby choć troszkę klimatu świątecznego było ... oczywiście nie krytykuję nikogo bo każdy robi jak lubi :-) ja tylko nie rozumiem... :-)


Wypowiem tylko w kwestii dziecka bo kota brak. Uważam, że to cudowanie jest i widocznie komuś na klimacie świątecznym nie zależy. Nasza Zosia miała 9 miesięcy gdy uieraliśmy choinkę, była żywa, pachnąca i stanęła na wysokiej komodzie. Mała akurat zaczynała chodzić więc trudny czas ale żaden problem. Radość ze światełek byla ogromna:-)
 
reklama
Madzik jasne ze by mnie taka kartka ucieszyła,zwłaszcza ze jest własnoręcznie dekorowana i nikt takiej samej nie dostanie:-) Mój synek z racji tego ze jest fanatykiem pociągów doklejał do każdej kartki mapy i zdjęcia pociągów:-D Dziadki wiedza ze to jego pasja wiec pewnie ich ten pomysł nie zdziwi;-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry