reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy pomożesz Iwonie nadal być mamą? Zrób, co możesz! Tu nie ma czasu, tu trzeba działać. Zobacz
reklama

ŚWIĘTA i prezenty:(

u nas świetnie sprawdziły się klocki vadera. dość duże, bardzo wytrzymałe jak się okazało. Maciek dostał je bodajże ponad 2 lata temu, bawi się do tej pory non stop. myślę, że warte są swojej ceny, zresztą w porównaniu z innymi klockami nie tak wygórowanej.
 
reklama
Elva2, zgadzam się z Tobą w 100%. Świąt nie powinno się kojarzyć wyłącznie z prezentami, ale z tą magiczną i niepowtarzalną atmosferą, spotkaniami rodzinnymi, wspólnie spędzonym czasem. Prezenty powinny być tylko miłym dodatkiem.

Rozpieszczać dziecko trzeba umiejętnie. Rozumiem, że trudno jest odmówić maluchowi czegoś co mu się podoba, ale w życiu niestety jest tak, że nie zawsze mamy to co chcemy i tego trzeba uczyć od najmłodszych lat. Znam osobników którzy od zawsze mieli wszystko co chcieli i nawet więcej. Teraz mają lat ...naście i nie znają słowa "nie". Kiedy zamarzy im się nowa gra komputerowa, rodzice muszą wysupływać ostatnie grosze, bo w przeciwnym razie w domu karczemne awantury, trzaskanie drzwiami i groźby ucieczki. To, że dziecko dostanie 10 drogich ale nietrafionych prezentów wcale nie znaczy, że będzie bardziej szczęśliwe niż to, które dostanie dwa wymarzone prezenty.

Święta są wprawdzie raz w roku ale czy trzeba obsypywać dzieciaki drogimi prezentami, tylko po to, żeby byo co uwiecznić na zdjęciach i czym się pochwalić? Na moich zdjęciach z dzieciństwa praktycznie nie ma prezentów. Jest za to choinka, której zapach pamiętam do dziś, są ciasta, których smak nadal czuję i roześmiane twarze rodziców, cioć, wujków, babci i dziadka. To był czas, który spędzaliśmy razem, bo nikt nie musiał iść do pracy, wspólnie śpiewaliśmy kolędy, śmialiśmy się i cieszyliśmy sobą. Takie świętam pamiętam ze swoich najmłodszych lat i chciałabym, żeby takie święta pamiętały moje dzieci. Większość moich zabawek była wykonana samodzielnie, przez moich rodziców i dziadków i wcale nie uważam, że moje dzieciństwo było mniej szczęśliwe niż moich koleżanek, które dostawały markowe zabawki. Ja mam piękne wspomnienia, one mają tylko zdjęcia lalek Barbie.

Rok temu 3 najmłodszych dzieciaków dostała ode mnie robione na drutach misiaki. Dzieci śpią z maskotkami do dziś, podczas gdy markowy misiek Fisher Price poszedł do kąta po kilku godzinach zabawy. Starsze dzieci pytałam co chciałyby od Mikołaja. Córeczka mojej kuzynki zażyczyła sobie lalę za 17,60 zł i taką właśnie lalę dostała. Była niesamowicie szczęśliwa i lala nadal jest jedną z ulubionych zabawek. Nie wydaje mi się, żeby większe wrażenie zrobiła na niej zabawka za 70 zł, która wcale by się jej nie podobała.
 
już chyba mam pomysł na "prezent" przyszłoroczny. W piątek byłam z Wikunia na imieninach u jej kuzynki. Basia (kuzynka mojej Wiki) ma małego braciszka - Macius ma dziś 2 miesiące. Moja Wiki oszalała i powiedziała, że już wie co chce od mikołaja - dzidziusia siostrzyczkę.:sorry::szok::-D Na te świeta nie da rady, ale na nastepne Mikołaj się zastanowi...:tak:;-)
 
Izyda my naszemu kupiliśmy taki odkurzacz:
416pdZ5qB0L._SL500_AA280_.jpg

Też ma plastikową szczotkę,krótką rurę,ale młody jest w nim zakochany i chodzi z nim wiecznie :tak:
 
A to ten to ja kupilam- widzisz, w pyłku rura jest na tyle krótka, że ledwo sięga podłogi- a ten wasz to taka imitacja normalnego- i o to chodzi... A drogi był? I wydaje jakieś dźwięki?
 

Załączniki

  • 824445062[1].jpg
    824445062[1].jpg
    20,8 KB · Wyświetleń: 45
Tak,wydaje dzwięk odkurzania.
Kosztował 22 euro i jest idealną repliką zwykłego odkurzacza :tak:
Ten playskol też fajny,ale jeśli ledwo co sięga podłogi to chyba na mniejsze/niższe dziecko?
Aha już wiem o którą rurę Ci chodzi.O tą niebieską,przyczepioną odkurzacza?
 
Tak- i ta rura się nie odczepia, a jak wyginasz do podłogi to ledwo dotyka. A wiadomo że największa frajda dla dziecka to właśnie żeby odkurzać... No nie pomyśleli za dobrze, myślę że to ze względów bezpieczeństwa, ale producent zaleca tą zabawkę dla dzieci powyżej 2 lat... Ten wasz bezapelacyjnie fajniejszy- myślę ze mój maluch też by się z takiego ucieszył.
 
reklama
A teraz mam pytanie- reklamowałam stolik edukacyjny z firmy wysyłkowej LEOMARK- i teraz mogę sobie wymienić na inną zabawkę- myślę o fontannie PLAYKOOL- to ta co reklamowali z wylatującymi kuleczkami, ale to od 6 miesiąca, a mój ma 15, więc nie wiem czy to jeszcze go wciągnie, a druga rzecz co mam na oku to zestaw klocki LEGO- od 12 miesiaca... Lego dziewczyny polecają więc sprawdzone...A co z tą fontanną- może kupiła któraś zwas dziecku???
 
Do góry