ja rodziłam w "2" niecałe 5 miesiacy temu

dla maluszka potrzebne były tylko pieluszki i chusteczki nawilżone (ale też niekoniecznie bo są happy, ale powiedzmy, że w "dobrym tonie" coby nie obciążać szpitala jest mieć swoje). do tego jakiś kremik do pupy. ciuszki tylko na wyjście. ewentualnie jakąś pieluchę tetrową albo flanelkę. a i nie dają czapeczek i niedrapek, miałam swoje

rożek jest szpitalny, nie ma sensu brać swojego. ewentualnie jakiś kocyk, ja rodziłam latem więc nie było takiej potrzeby. do kąpania w każdym pokoju jest butla płynu dla dzieciaczków, zresztą to położne przychodzą wieczorem myć maluszka. no więc podsumowując; pieluszki, ew. 1-2 tetrówki, chusteczki nawilżone, krem do pupy, niedrapki, czapeczki, ciuszki na wyjście i to wsio dla dziecka

co do smółki to jest dobry sposób żeby łatwiej się zmywała - posmarować pupkę oliwką

dla siebie to co jest potrzebne do codziennej higieny. podkłady na łóżko i wkłady są szpitalne. wynalazki typu majtki jednorazowe albo siatkowe są generalnie zabronione, ale powiedzmy ze po obchodzie przymykają na to oko. powiem szczerze, ze te wkłady szpitalne były tragiczne, takie papierowe, sztywne :/ rozwarstwiały się, przyklejały do rany i szwów. masakra! dopiero następnego dnia po porodzie włozyłam swoje wkłady belli i było o niebo lepiej. ale na obchód położne każą zakładać te szpitalne
Polecam zabrać butelkę z takim dziubkiem zeby rozrobić sobie tantum rosse do polewania krocza. Do tego biały jeleń w płynie (jest w rossmanie) do podmywania się. Super wszystko się po nim goi.
jak macie jeszcze jakies pytania to śmiało
