Ja rodziłam 3 stycznia 2013 w Matce Polce
Fakt jest taki , że poród miałam ekspresowy bo tylko 1h 25 min ale z całego serca polecam ten szpital... Na izbie przyjęć zależy na kogo się trafi i w jakim humorze. Jak byłam przyjmowana w grudniu (skurcze) to lekarz miał tragiczne teksty które doprowadziły mnie do łez . Dziwne było to, że jak przyjechałam " w terminie" (37 tydzień) ten sam doktor był na prawdę prze miły ... Położne i lekarze przy porodzie mobilizują do działania, trochę żartów na poprawe humoru, odpowiadają na wszystkie pytania. Ktoś tu pisał o tym , że przerażają go oddzielone parawanami miejsca do rodzenia... Uwierzcie , że ostatnią rzeczą o której myślałam przy porodzie były te parawany i że obok rodzą inne kobiety... W tej chwili liczysz się tylko dziecko Ty i małżonek/partner/bliska osoba . Nie miałam okazji poznać anestezjologa ale z tego co widziałam i słyszałam od innych rodzących pojawia się on dosłownie w 3 minuty, zagaduje rozśmiesza tak żeby wkłócie było jak najmniejszą "traumą" . Wiadomo nie każdej kobiecie podpasują żarty czy zachowanie personelu ale nie oszukujmy się , jeśli twu twu z dzieckiem czy matka dzieje się coś niedobrego w MP mają najlepszych specjalistów. Warto się zastanowić czy chcesz mieć "wszystkich" lekarzy i położnych w za przeproszeniem w dupe uprzejmych czy ten właśnie ujowy lekarz może uratować życie dziecka czy Twoje... Ile jest przypadków że ciąża przebiega bezproblemowo , wyniki badań dziecka są rewelacyjne a w chwili porodu okazuje się , ze coś jest nie tak?
Teraz już o pobycie w szpitalu po porodzie...
Leżałam na IV piętrze , Lekarze super położne też. Zawsze można liczyć na ich pomoc i rady. Nie naciskali na karmienie piersią - co dla niektórych kobiet jest istotne... Ba ! mój synek przez dobe po porodzie nie był głodny ( zrobił sobie zapasy jeszcze jak był w brzuchu) to wręcz co chwile były pytania czy nie chce spróbować dać sztucznego... Wybór pozostawili dla mnie... Codziennie maluchy były kąpane przez położne , jak dziecko chwile płakało z różnych przyczyn (mój np nie lubił przewijania) to położna była w mgnieniu oka i pytała co sie dzieje czy może w jakiś sposób pomóc... Jedyne co nie tyle mi przeszkadzało co dziwiło , że każda położna miała inną teorie na temat tego co powinna jeść mama karmiąca piersią... Każde dziecko jest inne i wydaje mi się że nie ma na to reguły jedna będzie jadła wszystko i dziecku nic nie będzie a inna będzie na jałowym jedzeniu i dziecko będzie miało problemy z brzuszkiem... Po samym porodzie położne przychodzą i pytają czy nie chce się siusiu - jest to ważne bo nie każda ma na tyle siły żeby samodzielnie udać się i załatwić... Pytają też czy pokazać jak przewijać , trzymać , przystawiać do piersi...
Jedzenie jak dla mnie fatalne - jestem z tych co lubią dobrze zjeść i porcje śniadań i kolacji łaskotały mój żołądek... Obiady jak to obiady w szpitalu - letnie i jałowe.
Sala trzyosobowa + dzieciaczki ( słyszałam że można na IP powiedzieć że po porodzie chce się leżeć z dzieckiem lub w osobnej sali...- ile w tym prawdy nie wiem ) . Maksymalnie 2 odwiedzających do jednej kobitki.
Osobiście bardzo podoba mi się to , że przy porodzie jak i po są studenci. Jest to dla nich świetna praktyka. Kto za kilkanaście lat będzie się opiekował np. waszymi córkami ? :] Gdzieś Ci studenci muszą się tego wszystkiego nauczyć a jak wiecie teoria to nie wszystko... Plus też taki , że jak dzieciaczki śpią a wy już przejrzycie wszystkie czasopisma , ogarniecie smsy i gratulacje, odpoczniecie zawsze można z nimi pogadać i się pośmiać a uwierzcie , że czasem tego brakuje...
Co do szpitala?
Dla mamy :
--Ręczniki myślę że 2/3
--Szlafrok
--klapki do kąpieli
--papucie
--Szare mydło - wg mnie najlepsze do higieny po porodzie
--kosmetyki do higieny to już wg uznania
--2/3 koszule (lubią się brudzić a nie zalecają chodzenia w majtkach żeby "wietrzyć" a co za tym idzie nie trudno o plamy na nich)
--polecam schować sobie jakies biszkopty/suchary - jeśli trafisz tak jak ja w nocy to po porodzie nie dają nic do jedzenia , trzeba czekać do śniadania.
-- kubek + sztućce
--ładowarka do telefonu / aparat
-- jeśli karmienie piersią to dobrze jest mieć krem na sutki i wkładki laktacyjne
-- podkłady po porodowe na łóżko i te jak podpaski
--woda niegazowana, herbata w torebkach ( jest kuchenka i można sobie robić "między posiłkami"
--balsam do ust
--ubrania na wyjście ze szpitala ( nie proponuje zabierać tych z przed ciąży

)
-- stanik dla karmiących
Dla dziecka :
--pampersy
--krem do pupy
--chusteczki
--oliwka /balsam
--ubranka wg uznania ( z doświadczenia wiem że jeśli to pierwsze dziecko to nie za bardzo się wie od razu jak ubierać więc najlepsze kaftaniki i body na zasadzie kaftanika, śpiochy rozpinane po długości - zeby nie męczyć się przekładaniem przez główkę)
-- pieluchy tetrowe/flanelowe
-- becik
-- kocyk
--szczoteczka/grzebień do włosków
--ubrania na wyjście ze szpitala (ewentualnie ktoś może dowieźć w dniu wypisu)
-- krem ochronny na wyjście zależnie od pory roku...
Jak mi się coś przypomni to dopisze albo macie jakieś pytania to walcie śmiało na prv
