Ja rodziłam w grudniu na Solcu. Miejsc nie brakowało , ale rodzilam między świętami, więc nie było planowych cesarek. Jestem zadowolona , ale poród miałam taki , że dzidziuś ''wypadł'' sobie poprostu:-). Co mogę powiedzieć.
Porody rodzinne są bezpłatne. Mąż mógł być ze mną ile tylko chciał. Pozwolono mu też robić zdięcia, nawet w trakcie porodu. Jest pięć sal, wyremontowanych i przyjemnych. Personel jak w szpitalu , ani bardzo miły, ani niemily. Do porodu dobierają różne pozycje, ja rodziłam na stojąco;-). Sale po porodowe są duże, moja była 6 osobowa. Tak naprawdę to nasze odczucia zależą od tego jak ten poród przechodzi. Jak nic sięnie dzieje to wszędzie jest ok.
acha nie bylo znieczuleń, poprostu nie robili. nie wiem dlaczego.