Szymek dzisiaj wyszedł do domku!:-) Oczywiscie na antybiotyku...
Trochę mnie zaskoczyłyście z tymi szczepieniami
Szymon odkąd wyszedł ze szpitala to jeszcze żadnego nie miał,ale jak leżał w szpitalu to dostał wszystkie jakie powinien dostac w swoim wieku tak jak inne dzieci.Nie wiem kiedy bedzie nastepne szczepienie,ale póki co na zlecenie lekarza mamy go zaszczepic przeciw grypie,ale to jak juz dojdzie do siebie,chociaż mam spore wątpliwosci...Problemów neurologicznych u niego nie stwierdzono,ale on nie ma praktycznie zadnych badań wiec nawet jakby takowe były to by ich nie stwierdzili!:-(
Trochę mnie zaskoczyłyście z tymi szczepieniami
Szymon odkąd wyszedł ze szpitala to jeszcze żadnego nie miał,ale jak leżał w szpitalu to dostał wszystkie jakie powinien dostac w swoim wieku tak jak inne dzieci.Nie wiem kiedy bedzie nastepne szczepienie,ale póki co na zlecenie lekarza mamy go zaszczepic przeciw grypie,ale to jak juz dojdzie do siebie,chociaż mam spore wątpliwosci...Problemów neurologicznych u niego nie stwierdzono,ale on nie ma praktycznie zadnych badań wiec nawet jakby takowe były to by ich nie stwierdzili!:-(

:-(Powiedziała,ze wymaga rehabilitacji,wizyta fizjoterapeutki min raz w tyg,i codziennej rehabilitacji przez nas.Jeśli chodzi o stymulacje i rehabilitacje buzi do karmienia to sie dowiedzieliśmy,ze oni tutaj czegos takiego nie praktykuja.Kolejna wizyta w klinice z problemami płuc.Lekarz zbadał go dokładnie,stwierdził nieprawidłowe napiecie mieśniowe,nerwy w ogóle nie regowały na uderzenia pod kolanem,jesli chodzi o nóżki to okreslił je na 4,5m-ca.Kolejna lekarka przeprowdziła z nami obszerny wywiad,zbadała płuca i wg niej mały ma refluks i mleko zalewa mu płuca,ale to musi byc potwierdzone gastroskopia i jesli się potwierdzi to bedzie miał zabieg antyrefluksowy i założonego PEGa.Sprawdziła saturację i całkiem do kitu.Kazała zwiekszyc tlen z 0.4 na 1l/min i jak najszybciej jechac do szpitala.Chciała go zostawic od razu ,ale ze względu na droge wiedziała ze lepiej bedzie jak bedzie tutaj na miejscu.Wizytę z neurologiem nam juz odwołali i prosto z Londynu przyjechalismy z małym do szpitala.Napisała list do nich,ze ma miec zrobiona gastroskopie w celu potwierdzenia lub wykluczenia jej podejrzeń,no i teraz czekamy.Szymek znowu w szpitalu,jutro chyba zrobia mu to badanie i zobaczymy co dalej.A wczoraj na wizycie kontrolnej nasz lekarz przyznał,ze obawia sie o przeżycie małego biorac pod uwage ilosc infekcji jakie przeszedł odkąd wyszedł ze szpitala,mówił,ze której infekcji w końcu moze nie przezyc,bo po każdej jest coraz słabszy!Ja jestem załamana tym wszystkim.....nie daję juz rady:-(