Nawet nie miałam kiedy napisac.....Szymonek od dwóch dni jest juz w domu.Cały tydzień czekalismy aż zrobia mu badanie w kierunku refluksu.Zrobili mu tylko rentgen przewodu pokarmowego i nie stwierdzili refluksu,gastroskopii nie robili bo nie widzieli takiej potrzeby.Chociaz lekarka z która pózniej rozmawialiśmy powiedziała,ze to nie jest pewne na 100% czy nie ma refluksu.Mały wymiotuje cały czas ,ale nie tak często jak wczesniej.Wyszedł do domu z pompą do karmienia dojelitowego wiec 90ml mleka dostaje przez godzine,ma 3 karmienia w dzień i cała noc(12h) po 38ml/h.Wydaje mi sie,ze to troche za duzo i nie nadąza z trawieniem,bo wymiotuje jak do tej pory za kazdym razem nad ranem wszystko co ma w żołądku...Z tego co mówi lekarz PEG i tak jest nieunikniony.Szymon ma juz 9,5m-ca powinien juz cdostawac cos innego oprócz mleka a przez sonde niestety tylko mleko:-( Z jedzeniem bez zmian,nie chce kompletnie nic ani z butelki ani z łyzeczki,juz nawet nie robie sobie nadziei,ze to sie kiedykolwiek zmieni...Od kilku dni zaczął podnosic główke,co prawda tylko na chwile i bardzo sie przy tym męczy ale to zawsze jakis postęp.Nadal nie mamy żadnej rehabilitacji,bo jak rozmawialismy z fizjoterapeutka w szpitalu o tym co mówili w Londynie to ona o niczym nie wiedziała i okazało sie,ze nie dostała jak na razie od nich żadnego listu.I tak wszystko pod górkę cały czas:-(Szymon wrócił do poprzedniej ilosci tlenu,cały czas 0.4l/min. Ostatnia waga 5.870,nie najgorzej,ale tez bez zadnej rewelacji...
Estii nie wydaje mi sie zeby nasz lekarz podjał teraz decyzje o leczeniu sterydami,chociażby z tego względu,ze Szymon juz kilka razy dostawał sterydy i to dosc długo i po kazdym razie odstawienia bardzo mu sie pogarszało z oddychaniem....
Póki co dostaje sterydy do inhalacji 2x dziennie,kaszle nadal niestety ale troche mniej..