reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

terminy i wyniki badań/USG

Ja badań na żółtaczkę nie robiłam. nikt mi nie kazał, ale może dlatego, że swego czasu pracowałam w służbie zdrowia i byłam na żółtaczkę szczepiona?
Co od glukozy to ja musiałam mieć swoją. w aptece zapłaciłam 3 zł. a za badanie glukozy 12 zł, bo byłam prywatnie.
 
reklama
Mi na zoltaczke skierowania nie dal zaden z dwoch lekarzy do ktorych chorze. jutro ide na glukoze i juz mi niedobrze na sama mysl. Musze byc na czczo, prawda?
 
Mi na zoltaczke skierowania nie dal zaden z dwoch lekarzy do ktorych chorze. jutro ide na glukoze i juz mi niedobrze na sama mysl. Musze byc na czczo, prawda?


Ja tez jutro ide na glukozę :))) Tylko, że juz na druga i do tego 75... Powiem szczerze, że jak dla mnie to smak spoko bo ja lubię słodkości tylko, że poźniej niezbyt sie czułam. Ciekawe jak będzie u Ciebie... Ja na zółtaczke też nie dostałam skierowania ale jak będę następnym razem u gina to zapytam się z ciekawości czy nie powinnam robić...
 
Ja nie dostalam skierowania na zoltaczke, ale co sie dziwic, jak nawet na toxo nie dawala ani nie mowila ze mam robic-ale zrobilam. A glukoze musze sama kupic i wode mineralna jesli pojde ze skierowania(w Zgorzelcu nic nie musialam), ale ze chyba pojde prywatnie(bo kolo domu i nie bede sie martwic co zrobic z synkiem)to chyba dadza...upewnie sie. Nie wiecie ile moze kosztowac takie badanie bez skierowania? Chyba ze 30zl...

ja robilam 2 tyg temu glukoze 50 dodatkowo podstawowe badanie krwi i moczu i 20 zl za wszystko placilam
 
Muszę wam opowiedzieć o moim problemie z zastojem w nerce. Zaraz po USG gdzie wyszło, że mam spory zastój w nerce poszłam do internisty aby z nim ten wynik skonsultować. Zaznaczam, że chodzę do Medicoveru więc zawsze myślałam, że tam są dobrzy fachowcy. Pan doktor stwierdził, że to kamyk (nie w jaki sposób to orzekł) i powiedział, że mam pić dużo wody. Ja więc się go pytam skąd mam wiedzieć czy ten jego kamyk schodzi czy nie i on powiedział mi, że jakiś tam składnik w moczu będzie o tym świadczył. W pierwszym momencie pomyślałam ok i poszłam do domu. Jednak jak tak zaczęłam myśleć to przecież mocz badam raz w miesiącu i może akurat mnie jakoś minąć to schodzenie kamyka albo cały czas on tam sobie będzie i ja jako że mam dobre wyniki będę sobie spokojnie żyć. Logiczne dla mnie wydawało się, że powinien np. powiedzieć, że proszę przyjść za 2 tygodnie na usg i zobaczymy czy się coś zmieniło czy nie. Postanowiłam wiec udać się do mojego rejonowego internisty i tam zaraz dostałam skierowanie na posiew moczu i na cito wizytę u urologa. Powiedzieli mi, że muszę to skonsultować ze specjalistą i juz na poniedziałaek jestem zarejestrowana u urologa. I to rozumiem... a nie, prosze pić wode i tyle...
 
I chciałam jeszcze zaznaczyć, że moja mama straciła nerkę właśnie przez zastój bo wtedy wyniki są ok i jak ktos to oleje to po pewnym czasie jest za późno. Dlatego wiedząc jakie to jest niebezpieczne dziwi mnie postawa lekarza z Medicoveru...
 
Muszę wam opowiedzieć o moim problemie z zastojem w nerce. Zaraz po USG gdzie wyszło, że mam spory zastój w nerce poszłam do internisty aby z nim ten wynik skonsultować. Zaznaczam, że chodzę do Medicoveru więc zawsze myślałam, że tam są dobrzy fachowcy. Pan doktor stwierdził, że to kamyk (nie w jaki sposób to orzekł) i powiedział, że mam pić dużo wody....
:-D:-D:-D:-D:-D
Wybacz mi ten śmiech ale jakbym irlandzkich specjalistów słyszała... już nie raz o tym pisałam.,..
Może ten lekarz praktyki w Irlandii robił..:-D:-D:-D
 
AZA777 też mam zastój w nerce, na usg wyszło, że to zastój I stopnia- nie wiem co to znaczy i nie wiem czy nie udać się z tym do internisty. Poczekam jak u Ciebie rozwinie się sytuacja, bo 2 tygodnie temu na usg miała ten zastój i teraz w poniedziałek na kontrolnym dowiedziałam się, że nadal jest.
 
reklama
Do góry