Ja po wizycie.
Wkurzyłam sie troszkę w poczekalni, był tłum przede mną 3 kobiety a przyszłam 15 minut wcześniej, no ale spoko czekam cierpliwie.
2 zdążyły wejść i przyszła kolejna dziewczyna i pyta na którą my mamy, co się okazało ja na 11.45, kobieta która była w kolejce przede mną na 12.15 a ta co się pytała na 12.
No i ta co miała najdalszą godzinę mówi że przyszła wcześniej, no to ja jej na to że spoko wszyscy tak mogą robić przychodzić godzinę wcześniej i wchodzić na takiej zasadzie :/ Tamta też trochę się oburzyła bo w takim razie po co są zapisy godzinowe ... Ale już nie raz słyszałam że tak robią u tej gin.
No i tamta z dalszym terminem jak trzeba było wchodzić nic się nie ruszyła i mówi abym ja szła w takim razie, ja nie chciałam już mnie to waliło kiedy wejdę no ale weszłam....
No więc nie grozi mi cc bo mały ułożył się główką w dół ;-)
Wszystko pozamykane, pomiary prawidłowe, główka ma już 8 cm, mały waży coś ponad 1600kg. Gin pokazała mi nosek, troszkę buzi ale jest zwrócony do środka więc trochę było widać, rączkę malutką widziałam

Wyniki też mam dobre, waga prawidłowa, o teraz się zorientowałam
że mi ciśnienia nie zmierzyła

No i chyba tyle, teraz wizyty będę mieć co 2 tygodnie.