Mikaa bardzo dobre wiesci, kciuki za wizyte poniedzialkowa
Ciril trzymaj sie kochana, kciuki za badania i zaciskaj zaciskaj az do terminu cc
carolina85 trzymam kciuki
Majja dziewczyny juz pisaly, Ty pewnie juz nie chcesz zadnych pocieszen, ale powiem Ci od siebie, ze dasz rade. Juz pisalam, ze pierwszy porod byl u mnie ze znieczuleniem, bo sie balam i chcialam, a drugi byl bez, bo tak wybralam, oba przezylam i bylam szczesliwa. Tak jak Betiks pisala ja tez przede wszystkim myslalam o moich chlopcach, aby jak najszybciej pomoc im przyjsc na swiat, oni byli najwazniejszi w tym wszystkim. Bol porodowy szybko mija, nacinali mnie przy pierwszym porodzie nic nie czulam, nie wiedzialam kiedy, przy drugim porodzie peklam troszke, szycie nie bylo dla mnie istotne, bo wtedy cala przestrzen wypelniali synkowie. Kiedys bylam mega cykorem, ale zobaczylam na ile mnie stac, przede mna trzeci porod i wybralam rodzenie w domu, oboje z mezem o tym marzymy, moze dla innych to so crazy, ale my swiadomie chcemy to przezyc. Stresuje sie, boje sie, ale wiem, ze dam rade, Ty tez dasz, uwierz w siebie i pamietaj, ze dla malutkiej istotki, ktora wydasz na swiat to tez bedzie ciezka praca. Kciuki bede trzymala az obwiescisz nam, ze masz juz synusia na rekach

. No glowa do gory
