Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Czasem to aż się prosi aby personel ich pogonił.... 

Gdzie jest kawa czy herbata mogę powiedzieć, ale ciastka nie zapewnię. Ale i tak bez szaleństw z uwagi na moją niechęć do szczepień. Więcej niż 2 osoby jednocześnie wykluczone.
Niestety moja Mama jest po części taka - na siłę - więc musiałam wprowadzić blokadę informacji.ja też się tego boję,nidy n atak długo się nie rozstawaliśmy,a teraz Anti w rękach D. zostanie,co mnie podwójnie przeraża:-(Co do tych gośći to macie rację ale z drugiej strony ja leżałam w szpitalu po porodzie 4 doby czy 5 i pamiętam jak płakałam bo psychicznie nie mogłam już znieść widoku 4 ścian.Człowiek w szpitalu jest taki osaczony tym wszystkim dookoła i mimo tego ,że jest maluszek obok nas to brakuje nam domu i bliskich nagle.Ja np już sobie wyobrażam co będę czuła jak Igor z moim D przyjdą do nas w odwiedziny i za chwilę wyjdą a ja będę ryczeć na bank za swoim synkiem!!Nie rozstawałam się z nim jeszcze i wiem ,że będzie mi ciężko pomimo iż będą to np tylko 3 dni w szpitalu...
współczuję;-)Na chwilę to owszem, niech przyjdą ale nie na długo, mąż mi wystarczy, z resztą i tak w moim szpitalu piętro niżej pracuje moja teściowa więc już z racji tego pewnie będzie często zaglądać![]()
My na razie zastrzegliśmy, że nie życzymy sobie odwiedzin w domu przez pierwsze 2 tygodnie. że będę
no wtedy to na pewno ja bym się już odezwała,albo poproszę położne o zwrócenie uwagi,albo o przeniesienie do innej saliPołożna mówiła nam jeszcze że najgorzej jak na oddziale leży jakaś rumunka, wtedy nie ma przeproś - przychodzą całymi rodzinami i siedzą praktycznie 24h na dobę, masakra jakaś...

zastanawiam się i nad tym ,ale dla mnie chyba będzie to niemożliwe,żeby go nie widzieć przez 3 dni.:-(A ja jeszcze totalnie nie wiem... Wiem tylko, ze Krzyś mnie nie odwiedzi - bo za mały na wchodzenie do szpitala... A tak, żeby się z nim zobaczyć na 5 min na korytarzu, to myślę, ze i dla mnie i dla Krzysia to bedzie za trudne... lepiej chyba nam będzie przetrwać... Krzyś będzie u Babci więc mam nadzieję, ze bedzie zadowolony z życia![]()